Świadkowie

Drodzy Czytelnicy!

Każdy z nas był w życiu świadkiem – co najmniej jednego – jakiegoś pasjonującego, być może nawet historycznego wydarzenia. Ktoś tam miał dyżur redakcyjny w dniu szczególnie ważnym, ktoś inny uczestniczył w dramatycznej demonstracji, jeszcze inna osoba obserwowała spotkanie osób z pierwszych stron gazet…

Spróbujmy to wszystko zapisać. Wspólnie (w efekcie), ale każdy z osobna. Proponujemy Państwu tym samym wspólne prowadzenie swoistego dziennika historii. Nie stawiamy żadnych warunków poza dwoma - raz, by to było ciekawe, dwa - autentyczne i skrajnie wierne faktom. Nie chodzi o literaturę, nawet najlepiej pisaną. Nie oczekujemy Państwa opinii na temat  obserwowanych wydarzeń, ale ich obiektywnego opisu. Chodzi o to, by opisywali Państwo wyłącznie te wydarzenia, których byliście świadkami lub uczestnikami (można zapisać lub nagrać opowieść kogoś z rodziny, kogoś z rodziców, dziadków, czyli cudze przeżycia, ale wtedy z równie dokładną identyfikacją osoby autora opowieści, czyli telefonem i adresem do wiadomości redakcji). Będzie to – zgodnie z duchem czasu – zbiorowy dziennik internetowy, który z czasem utworzy wielką mozaikę historyczną złożoną z autentycznych faktów.

Kto zechce przystąpić do naszego zespołu świadków - niech nam poda najpierw swój adres mailowy i ewentualny temat. W odpowiedzi przekażemy dokładniejszy adres oraz instrukcję obsługi. Zapewniamy: to nie będzie nic trudnego. Prosimy o zgłoszenia głównie dlatego, że chcielibyśmy rozeznać się w Waszych zainteresowaniach.

Zgodnie ze swym obyczajem „Studio Opinii” zastrzega sobie prawo redagowania i skrótów tworzonych wpisów (oczywiście, bez żadnych zmian treści).

Akcja „Świadkowie” to nie jest konkurs. Chcemy po prostu „sfotografować“ Polskę – tak, jak ją zapamiętaliśmy. Może nam wyjść coś bardzo ciekawego!

Redakcja

Wspomnienia

2009-08-14 14:38

Stefan Bratkowski: Jeden z "Poprostu"

Staszka poznalem  dzięki „Po prostu”,  a był to czas, kiedy ten studencki tygodnik stał się przywódcą pokolenia i naszą legendą - jak dla całego społeczeństwa sygnałem nowej nadziei. Otwierał nam drogi - otwierając wyobraźnię. Kiedy sam trafiłem do redakcji w końcu listopada 1956 r., znalazłem się jednak między ludźmi, którzy pilnowali równości w swoim gronie, dzielili między siebie zadania, bez wydawania poleceń. Byli wśród nich tacy, których słuchano uważniej – nie dla ich etatu. Najwięcej autorytetu wiązało się – wedle mojej pamięci – z głosami Hanki Bratkowskiej (żony Jana Bratkowskiego, reżysera), Ryszarda Turskiego, ostatniego naczelnego – i Staszka Chełstowskiego. Oni nadawali ton, praktycznie kierowali redakcją. Chełstowski, poważny, spokojny, łagodnie uśmiechnięty, chudy, pisywał często razem z innym zapomnianym bohaterem owych czasów, apostołem „Po prostu”, Włodkiem...
2009-08-10 18:33

Andrzej Lubowski: Staszek Chełstowski

I znów odszedł  wspaniały człowiek. Tak cichy i skromny, że niewielu pewno zauważy. Tym bardziej, że od dłuższego czasu zdrowie nie pozwalało mu na aktywność zawodową. Z Powstania Warszawskiego wyszedł z odłamkiem w płucach. Już wtedy, ponoć, lekarze zdecydowali, że operacja byłaby zbyt niebezpieczna.   O roli, jaką  odegrało w naszej historii „Po Prostu”, w którego Zespole był  Staszek Chełstowski, napisano ostatnio sporo. Jego ówczesnym kolegom zostawiam wspomnienia z tamtego okresu.   Dla mnie, i wiem że dla wielu innych którzy stawiali swe pierwsze dziennikarskie kroki w latach siedemdziesiątych, Staszek Chełstowski był przede wszystkim mądrym i cierpliwym nauczycielem.  Przez wiele lat szefem, zawsze Przyjacielem. Mało kto tak jak On rozumiał polską gospodarkę, co niej nie grało i dlaczego, i co można zrobić, aby było lepiej. Od niego, w redakcji...
2009-03-02 18:48

Andrzej Bratkowski: Baśniowy Sadko w biegu po atomową walizkę

W dniach 18 - 21 czerwca 1990 roku brałem udział w oficjalnej wizycie delegacji polskich posłów składanej w Związku Radzieckim. Tak, bawiłem wówczas właśnie jeszcze w ZSRR. Ale były to już czasy, gdy ludzie tam zachłystywali się głasnostją i całe imperium sowieckie ogarnięte było politycznym wrzeniem, w gospodarce zaś wzbierała burza wywołana obnażeniem przez gorbaczowowską pjerjestrojkę ekonomicznej niewydolności całego mocarstwa. Nic jednak wówczas nie było tam jeszcze przesądzone do końca. My natomiast w Polsce byliśmy wtedy już ponad rok po Okrągłym Stole i wyborach czerwcowych 89 roku, i byliśmy pewni, że bezpowrotnie już przeszliśmy na drugą stronę ustrojowej rzeki. Tym bardziej, że upadł i mur berliński, a pomiędzy wielkimi tego świata - z ważącym udziałem schyłkowego ZSRR - toczyły się zakulisowe negocjacje na temat warunków zjednoczenia Niemiec, a także naszego ewentualnie...

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics