Aleksander J. Wieczorkowski: Niezauważane paradoksy polityczne

2008-08-30 20:40

CO TO WSZYSTKO ZNACZY?

Prezydent jako przywódca opozycji parlamentarnej
Redemptorystyczna wizja rozbicia Unii Europejskiej

Jak już wiemy, na szczyt szefów europejskich rządów pojechał prócz szefa polskiego rządu, premiera Donalda Tuska, również prezydent państwa. Obecność w polskiej delegacji prezydenta jako osoby towarzyszącej byłaby zrozumiała, gdyby nie chodziło o t e g o prezydenta i funkcję, jaka sobie – wbrew Konstytucji – przypisał. Status Lecha Kaczyńskiego jest bowiem osobliwy: de jure to prezydent RP, de facto - przywódca opozycji parlamentarnej, sterowany przez brata-bliźniaka Jarosława Kaczyńskiego. Szef opozycji reprezentantem rządu? Prezydent, który nie współdziała - wbrew Konstytucji – z premierem i ministrem spraw zagranicznych, lecz ich zwalcza, ośmiesza, poniża? Tego jeszcze nigdy nigdzie nie było!

Prawo i Sprawiedliwość nie jest cywilizowaną opozycją z alternatywnym, pozytywnym programem. To opozycja destrukcyjna, niszcząca wszystko, co jej stoi na drodze do władzy. PiS jest partią wodzowską, populistyczną i do bólu pragmatyczną (taktyczny sojusz z LPR i Samoobrona i równie taktyczny rozwód). Jej działalność polega dziś wyłącznie na torpedowaniu pracy rządu. Prezydent PiS-u (nie Polski) otwarcie zadeklarował, że będzie wetował projekty ustaw, wnoszonych przez rząd!

PiS nie cieszy się szerokim poparciem, ma przeciw sobie cztery piąte Polaków, doświadczonych horrorem jego dwuletnich rządów. Dysponuje niemniej silną bazą medialną, wspieraną przez główny ośrodek propagandy redemptorystów w Toruniu. Dopełnia miary tej paradoksalnej, a chorej sytuacji politycznej ambicja reelekcji Lecha Kaczyńskiego, którego głównym, przodującym w sondażach konkurentem jest premier Donald Tusk, traktowany do tej pory nie jak konkurent, lecz jako wróg śmiertelny, wobec którego nie obowiązują nawet proste zasady grzeczności.
Uzgodnienia przed szczytem w Brukseli, że prezydent będzie jednak prezentował stanowisko rządu, a nie swoje, uchroniło Polskę przed kompromitacją. Ale zapowiedź tego, co mogło by się stać w Brukseli, dał Tallin. Istotne jest bowiem nie stanowisko prezydenta wobec Rosji, lecz fakt prowadzenia oddzielnych rozmów w Tallinie. Tallin, uwaga!, tworzy pewien precedens o możliwych, bardzo złych następstwach dla Polski. Skoro Europa Wschodnia może obradować odrębnie i niezależnie, by ustalać wspólne stanowisko wobec Unii Europejskiej, trudno będzie odmówić wielkim krajom „Starej Europy” prawa do organizowania równie odrębnych i niezależnych konferencji, ustalających wspólne ich stanowisko wobec Europy Wschodniej. Wymarzone redemptorystyczne rozbicie Europy stanie się faktem.

Wedle Konstytucji Prezydent nie ma prawa samodzielnego prowadzenia polityki zagranicznej państwa bez uzgodnienia z Rządem. Aranżowanie balu z głowami innych państw (pomijając koszty) jest aktem polityki zagranicznej. Nikt nie poinformował opinii publicznej o uzgodnieniu tej imprezy z Rządem, nie mówiąc o nas, podatnikach, którzy to mamy sfinansować. Bracia Kaczyńscy z kolegami są winni Skarbowi Państwa 694 tys. zł długu Porozumienia Centrum, skąd więc ta rozrzutność?. Pytanie: czemu służyć ma ten bal? Czy w istocie Braciom chodzi o dobro Polski? Chodzi raczej wyłącznie o reelekcję Lecha Kaczyńskiego, a potem – nawet potop (gdyby się im udało – nader prawdopodobny).

Aleksander J. Wieczorkowski

 

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics