Aleksander J. Wieczorkowski: Na marginesie krakowskiego Kongresu Kultury
Ostatnim kulturoznawcą na stanowisku ministra był Waldemar Dąbrowski. Jest on stypendystą The British Council, Goethe Institut oraz Departamentu Stanu USA. Ukończył również Executive Programme for Leaders in Development na Uniwersytecie Harvarda. Znał się na sztuce, zwłaszcza filmowej i teatralnej, był jej animatorem, ale i literatura była mu bliska. Był przyjacielem, doradcą i sponsorem artystów, działaczy oraz instytucji kultury.
Symbolicznie - dzień po jego odejściu – 31 października 2005 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki wyrzuciło poza nawias Sztukę. Odtąd zajmuje się polityką historyczną (przyczepioną do nazwy Ministerstwa jako „Dziedzictwo Narodowe”).
Jak wiadomo „dziedzictwo narodowe” od tamtego czasu zajmuje się apoteozą klęsk powstańczych i wojennych oraz czczeniem dawno zmarłych twórców, którzy szefowi MKiDN głowy już zawracać nie będą.
Ministerialny Kongres podsumował Andrzej Wajda, pisząc na wstępie: „Nie poświęcono uwagi kulturze niezależnej i instytucjom działającym bez państwowego wsparcia. Dlatego w przyszłym roku trzeba zorganizować kongres kultury niezależnej”.
Że skąpych relacji o przebiegu obrad dowiedzieliśmy się że zdumieniem, że kultura według MKiDN pełni dwie główne funkcje: „stymulowanie rozwoju i wypełnianie wolnego czasu po pracy”. Przed laty Marcin Czerwiński, socjolog i poeta zebrał przeszło dwieście definicji kultury; tej ministerialnej – jako żywo – tam nie było.
Prof. Jan Szczepański określał kulturę krótko i wyczerpująco, jako ogół wytworów działalności fizycznej i umysłowej człowieka.
Jest to zbiornica zapełniana od tysięcy lat, dzięki której dążymy do poznania siebie i świata.
Nie wiadomo jak kultura stymuluje rozwój MkiDN, natomiast faktem jest, że czasu pracy ministerstwa nie wypełnia. Dowód - poniżej.
Oto dwa fragmenty z Biuletynu Informacyjnego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich:
„ Zarząd Główny nie otrzymał dotacji na działalność statutową SPP w skali kraju w roku 2009. Doroczne wnioski ZG, dwukrotnie przygotowywane i składane w Instytucie Książki oraz w Biurze Kultury Urzędu m.st. Warszawy – prawidłowe formalnie i dobrze uzasadnione merytorycznie – we wszystkich czterech przypadkach zostały rozpatrzone negatywnie. Zdarzyło się to po raz pierwszy od 1989 roku.
Fragment drugi:
„Nagrody jubileuszowe Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wnioski ZG SPP o nagrody jubileuszowe, złożone w MKiDN w styczniu i lutym 2009, nie zostały rozpatrzone. Ze względu na ich nadmierną – zdaniem Głównej Specjalistki w Departamencie Mecenatu Państwa – liczbę (31) i niedopuszczalną wysokość sugerowanych kwot, podania wraz z nieprzychylną
dla inicjatywy ZG SPP opinią zostały przekazane dyrektorowi Departamentu Dziedzictwa Kulturowego. Wycofany z ministerstwa przez ZG SPP pakiet wniosków został przejrzany, pomniejszony (do 20) i ponownie złożony w Ministerstwie, gdzie pozostaje nierozpatrzony poza czterema kandydaturami.”
Cóż za przykrość dla ministra od polityki historycznej, że nadmiernie namnożyło się tych starców i staruszek piszących!
Dodajmy, że jedna z jubilatek, która nagrodę otrzymała, była 99-letnia znakomita pisarka Jadwiga Żylińska. Dopuszczalną wysokością – według Głównej Specjalistki w Departamencie Mecenatu Państwa (urzędującej w godzinach pracy w MkiDN), która sędziwej jubilatce została uroczyście wręczona , była kwota UWAGA, UWAGA – JEDNEGO TYSIĄCA ZŁ.
Wzruszona pisarka dwa tygodnia później umarła.
P.S.
Byłem na liście jubilatów, jako członek-założyciel SPP, z racji ukończonych w lutym 80 lat. Ponieważ kultura obowiązuje mnie nie tylko w czasie wolnym od pracy, ale cała dobę – nie powiem, gdzie ewentualną „godziwą nagrodę” może sobie Pan Minister wsadzić.
kultura, ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego, Zdrojewski. kongres kultury Aleksander J. Wieczorkowski: Na marginesie krakowskiego Kongresu Kultury
Tagi:
Tematy do dyskusji: Aleksander J. Wieczorkowski: Na marginesie krakowskiego Kongresu Kultury
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


