Aleksander J. Wieczorkowski: W grobie Gombrowicza przewracanie

2009-07-29 18:26

Tytułowego zabiegu dokonał  Bronisław Wildstein w niedzielnym, internetowym wydaniu „Rzeczypospolitej”. Udowodnił mianowicie dlaczego musimy wielbić Witolda Gombrowicza? Bo wielkim polskim patriotą był! Bo rozpierała go duma, że jest Polakiem i nie może się od narodu oderwać!

Odkrycia owego, na przekór  „kołtunom” dokonał za pomocą spreparowanego, wyrwanego z kontekstu cytatu z pierwszego tomu „Dziennika” (część pierwsza, 1953, czwartek). Dokonując owego zabiegu Wildstein zapewne miał nadzieję, iż nikt po trzytomowy „Dziennik” nie chwyci i całego tekstu, z którego wyrwał cytat - nie przeczyta. Nie mnie mniemać lub nie mniemać, co mniemał Wildstein. Potrafię natomiast czytać i wyczytałem, że Gombrowicz uczestniczył w „herbatce w pewnym argentyńskim domu, gdzie mój znajomy, Polak  zaczął mówić o Polsce – i znów, naturalni, wyjechał na stół Mickiewicz, Kościuszko, wraz z królem Sobieskim i bitwa pod Wiedniem (…)” itd., itp.

Gombrowicz poczuł niesmak i zawstydzenie: „Pomyślałem, że licytacja z innymi narodami na geniuszy i bohaterów, na zasługi i zdobycze kulturalne, jest właśnie wysoce niezręczna pod względem taktyki propagandowej - gdyż z naszym półfrancuskim Szopenem i niezupełnie rdzennym Kopernikiem nie możemy wytrzymać konkurencji włoskiej, francuskiej, niemieckiej, angielskiej, rosyjskiej; więc ten punkt widzenia skazuje nas właśnie na podrzędność”.

W pierwszej chwili Gombrowicz poczuł się spętany tradycyjnym poczuciem patriotyzmu, który „będzie zawsze pilnował godności narodu” (to właśnie zacytował Wildstein!). Poczucie przyzwoitości jednak zwyciężyło i Gombrowicz zakwestionował w istocie wszystko, co jego poprzednik „patriotycznie” powiedział! „Nie jesteśmy (mówiłem) bezpośrednimi spadkobiercami ani wielkości przeszłej ani małości – ani rozumu, ani głupoty – ani cnoty, ani grzechu – i każdy za siebie tylko jest odpowiedzialny, każdy jest sobą. (Podkr. moje – AJW).

Bronisławowi Wildsteinowi i jemu podobnym piewcom wielkości narodu ojczystego, manifestującym swój patriotyzm głównie czczeniem rocznic narodowych klęsk przez recytowanie słów wielkich i składanie wieńców (w otoczeniu uzbrojonych mięśniaków z BOR) dedukuję celną konkluzję Gombrowicza:

„Ale dopiero na samym końcu mojej filipiki, znalazłem myśl, która wydała mi się – w atmosferze owej mętnej improwizacji - najcelniejsza. A mianowicie, że nic własnego nie może człowiekowi imponować; jeżeli więc imponuje nam wielkość nasza lub nasza przeszłość, to dowód, że one w krew nam nie weszły”.

P.S.

Skoro już tkwię  w „Dzienniku” - fragment z trzeciego tomu (30.X.66) IM MĄDRZEJ, TYM GŁUPIEJ”:

„Cóż, obrońcy kultury polskiej? A co się tyczy samejże, że się tak wyrazić, świńskości, to znałem pewnego Polaka, który zapadał w długie rozmyślania. Po czym, ocknąwszy się, mówił: - Świnia świni tyłek ślini – Co masz na myśli? – zapytałem w końcu. Odpowiedział: - Myślę o Polakach”.

I to się, Panie Witoldzie, zmieniło. Wyszliśmy w większości z IV RP. Tak nadal można myśleć  ale nie o wszystkich, tylko o niektórych!

Aleksander J. Wieczorkowski

Tematy do dyskusji: Aleksander J. Wieczorkowski: W grobie Gombrowicza przewracanie

Zapraszamy do komentowania

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics