Andrzej Lubowski: Nobel na wyrost

2009-10-13 13:54

Zaskakującego Nobla Barack Obama zawdzięcza w dużym stopniu swemu poprzednikowi. Nagrodzono go za to, że tak się różni od George’a W. Busha, i dlatego budzi na świecie tak wiele sympatii i nadziei. Nikomu nie przyszedłby do głowy pokojowy Nobel dla amerykańskiego prezydenta, który wprowadził się do Białego Domu dziewięć miesięcy temu, gdyby jego poprzednikiem był, na przykład, Bill Clinton. 

Energia, młodość, inteligencja i elokwencja Clintona, jak również jego idealizm, uczyniły go początkowo symbolem dobroczynnej, a zarazem wszechpotężnej Ameryki, akceptowanego lidera świata. Clinton prezentował pociągającą wizję przyszłości. Ale jego prezydenturę dobrze określił Zbigniew Brzeziński nazywając ją „impotencją szlachetnych intencji”. Gdy kończyła się jego kadencja, Ameryka cieszyła się szacunkiem większości krajów świata i poprawnymi stosunkami z sojusznikami. Zaczynały natomiast dawać o sobie znać lata zaniedbań w dziedzinie kontroli rozpowszechniania broni nuklearnej, a niechęć do Stanów Zjednoczonych nie ograniczała się tylko do Bliskiego Wschodu. Szlachetne intencje nie były w stanie zrekompensować braku jasnej i konsekwentnej strategii. Z nastaniem George’a Busha zniknął taktyczny realizm jego ojca, zniknął optymizm Billa Clintona, a w to miejsce, po 11 września 2001, pojawił się koktail ignorancji i arogancji, dogmatyczny, dwubiegunowy podział świata na dobro i zło, i wiara w misję wygrania ze złem drogą militarną.  „Wojna z terrorem”, bez jasno zdefiniowanego wroga, a pełna silnie antyislamskich skojarzeń, z czasem zjednoczyła opinię publiczną świata muzułmańskiego we wrogość wobec Ameryki. Brak zrozumienia dla europejskich zwłaszcza obaw o dewastujący wpływ działalności człowieka na klimat i przyszłość ekologiczną planety pogłębiła niechęć do Ameryki wśród tradycyjnych sojuszników.  

Dlatego Obamę czeka monumentalny wysiłek odbudowy wiarygodności Ameryki jako głównego gwaranta globalnego bezpieczeństwa. To wymaga wielu lat i ogromnego talentu. Wydaje się, że Barack Obama ma ten talent. Że rozumie świetnie, iż nic nie byłoby gorsze dla Ameryki, i w ostateczności dla świata, niż amerykańska polityka powszechnie postrzegana jako arogancka, imperialna, egoistyczna, lekceważąca i ignorująca różnice kulturowe i religijne.  

Obama mówi innym językiem. Nikogo nie demonizuje. Szuka porozumień i kompromisów. Nie wierzy w tortury, a wierzy w „zieloną energię”. Ale obozu na Guantanamo, póki co, nie zamknął. Ameryka układu z Kyoto wciąż nie ratyfikowała. Wycofuje żołnierzy z Iraku, ale posyła ich do Afganistanu. Prezydent Obama Nobla dostał, sądzę, na wyrost. Za artykułowane intencje, za język, za wrażliwość, a nie za dokonania. 

Andrzej Lubowski 

Tagi:

| |

Tematy do dyskusji: Andrzej Lubowski: Nobel na wyrost

Zapraszamy do komentowania

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics