Azrael: Święto narodu

2009-06-07 20:40

Okazało się, że zamieszanie wokół obchodów dwudziestej rocznicy wyborów 4 czerwca ma zbawienny wpływ na społeczeństwo. Udało się mimowolnie wykreować pewną społeczną aktywność. W zalewie nic nie znaczących przepychanek polityków głównych partii prawicowych, kto i dlaczego jest bardziej predestynowany do stanowienia rządu dusz w tym dniu, znalazły się grupy niezależnych - najczęściej, o dziwo - młodych ludzi, którzy zapragnęli, aby ten dzień był dniem spotkania, radości, po prostu świętem społeczeństwa. Imprezy organizowane przez niezależne organizacje, czy wprost samorzutnie (jak spotkanie ponad 300 osób pod oknem domu Jacka Kuronia), pokazały, że społeczeństwo pragnie pozytywnego przekazu. 

Pojawiła się inicjatywa, aby dzień 4 czerwca wszedł na stałe do kalendarza świątecznego, jako jedno z nielicznych świątecznych, gdzie świadkami nie są postumenty pomników, groby i zapis klęsk albo moralnych zwycięstw, lecz żywa ludzka pamięć. I to pamięć świeża, nacechowana pozytywnymi wartościami. 

Dobrze, że dyskutuje się o tamtych dniach, dobrze, że czyni się to bez zbytnich emocji. Nie lukruje się pamięci, tak jak wcześniej się to robiło z Okrągłym Stołem, lecz rozpatruje tamte wybory i to co je poprzedzało, a także to, co nastąpiło po nich, jako element historii najnowszej Polski. 

Nie tylko krytycy, ale również bezpośredni uczestnicy i beneficjenci tamtych wyborów są zgodni – wybory były efektem umowy; kompromisem, w którym władza realnego socjalizmu chciała się podzielić nią – i odpowiedzialnością – z częścią opozycji. W wyborach brało udział tylko około 62% uprawnionych do głosowania, w związku z tym mandat tego Sejmu był silny, ale nie wiążący. Wiążące było dopiero to, co się stało w ciągu następnych trzech miesięcy kiedy został powołany rząd Tadeusza Mazowieckiego. Jednak już w pierwszej turze wyborów, gdzie 99 mandatów do Senatu zajęli kandydaci “drużyny Lecha Wałęsy”, a w wyborach do Sejmu została całkowicie wycięta lista krajowa, społeczeństwo zaakcentowało wyraźnie swój stosunek nie tyle do PRL, co do jego władzy. 

Można patrzeć na 4 czerwca z różnych perspektyw. Dla jednych jest to po prostu dzień, w którym skończyła się władza komunistyczna. Dla innych natomiast jest to dzień, w którym zrealizowała się zgniła umowa części opozycji (środowiska KOR-u i Lecha Wałęsy) z władzą. “Genetyczni patrioci” nie mogą przeboleć, że zostali wtedy pominięci nie tylko w trakcie obrad Okrągłego Stołu, lecz również nie zostali zakwalifikowani do zespołu Wałęsy, który potem - po wyborach - stworzył OKP. Szkoda jednak, że nie biorą pod uwagę tego, że gdyby radykalna część opozycji zaistniała w Sejmie roku 1989, to nie jest do końca powiedziane, że ZSL i SD zdecydowałyby się na przejście na drugą stronę barykady… Zresztą prawica narodowo-katolicka miała swoje szanse w wyborach w roku 1991. I je zmarnowała, najpierw nie umiejąc stworzyć spójnego komitetu wyborczego, następnie doprowadzając do upadku rządu Olszewskiego. 

Rząd Mazowieckiego, poza reformami Leszka Balcerowicza, doprowadził do stabilizacji społecznej. Tak chętnie podnoszony temat braku rozliczeń z przeszłością można zderzyć z nieudanymi przez całe dwadzieścia lat staraniami o pełną, bezkrytyczną lustrację. 

Wiele problemów w Polsce zostało w ciągu tych dwudziestu lat rozwiązanych, jesteśmy krajem stabilnej demokracji, patrząc na naszych sąsiadów, Ukrainę, czy wcześniej Słowację, możemy śmiało stwierdzić, że samoregulacja, w formie wyborów, sprawdza się w Polsce. Jednak jakość klasy politycznej, ze względu na system wyborczy, system finansowania partii politycznych, a także niespójną Konstytucję RP – pozostawia wiele do życzenia. 

4 czerwca jest symbolem zmian i jako taki powinien zostać uznany za święto państwowe, z punktu widzenia współczesnej Polski ważniejsze, niż 11 listopada. Dzień,w którym się dyskutuje, spiera, ale pamięta o tym, że jest to dzień wspólnoty społecznej. 

W Warszawie, pod odtworzoną na dni kilkanaście kawiarnią “Niespodzianka”, gdzie w roku 1989 był sztab wyborczy “Solidarności”, w tłumie obok siebie tak różni ludzie, jak Tadeusz Mazowiecki, Waldemar Kuczyński, Jerzy Targalski, Zbigniew Bujak, czy… Dariusz Rosati i Marek Borowski. Przyszli, ponieważ wspominają, wszyscy, tamte dni, jako czas nadziei – która się zrealizowała. 

Azrael

Wyszukiwanie

O nas...

 


Od lewa do prawa - stale aktualizowany przegląd politycznych i naukowych wydarzeń krajowych oraz wybór felietonów dziennikarskich. The World Opinion - stale aktualizowany przegląd wydarzeń i opinii światowych (ang.).


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 Znajdziesz nas także pod adresami:

studioopinii.org
studioopinii.net
studioopinii.eu
studioopinii.com

oraz (zawsze czynny):

http://alfaomega.webnode.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści".

Większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce. 

POLECAMY

Jak to się zaczęło? W czterech odcinkach naszego nowego cyklu filmowego opowiada Leszek Balcerowicz

Dołączył do nas profesor Jan Winiecki. Szukajcie jego
felietonów ekonomicznych i politycznych w prawej szpalcie.


W tej - czyli lewej - szpalcie znajdziecie zawsze charakterystyczny kolaż-rysunek Mirka Malcharka, który stanowi swoiste wrota do kolejnego jego komiksu (?) politycznego. Nowość co tydzień!


Stefan Bratkowski dostosowuje swój słynny "Krótki poradnik dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić" do współczesności. Jadowicie aktualne, mądre! Szukaj w prawej szpalcie!


Ernest Skalski

zaprasza do czytania całości jego ważnego eseju "Biedni i bogaci III RP"


  

Sukcesy III RP - co dalej? Raport!

 Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...


Zajrzyjcie do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!


Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 


 

 

 

Stale publikują m. in.

Stefan Bratkowski
Roma Przybyłowska
Ernest Skalski 

Jacek Pałasiński 

Andrzej Lubowski (USA)

Sławomir Popowski

 

Aleksander J. Wieczorkowski

Azrael

Mirosław Malcharek
 

Bogdan Miś 
który także odpowiada za wszystkie braki w wyglądzie tego portalu


 

Clicky Web Analytics