Azrael: Czy to kraj trzeciego świata?
Czytając doniesienia medialne o tak zwanej aferze stoczniowej, oglądając wypowiedzi polityków, zarówno tych rządowych, jak i koalicyjnych, jeżeli by wyjąć je z kontekstów szczegółowych, można by dojść do wniosku, że mamy do czynienia nie z krajem środka Europy XXI wieku, lecz z krajem Trzeciego Świata środka ubiegłego wieku.
Jest w tym wszystko, co charakteryzowało państwa, zwane rozwijającymi się. Nieudolni, a może skorumpowani politycy i urzędnicy, dynamicznie i bez skrupułów działające w interesie własnym i określonej opcji politycznej służby specjalne, sprzedajne, zaangażowane w walkę polityczną media.
Jak dziś rano w radio TOK FM zauważył przytomnie red. Tomasz Wróblewski, urzędnicy Ministerstwa Skarbu, z Aleksandrem Gradem na czele i Agencji Rynku Przemysłu stali się zakładnikami związkowców stoczniowych. Prowadzili kontrakt tak, być może z naruszeniem procedur i prawa, by promować jedynego oferenta, który dawał cień szansy na produkcję stoczniową. Mści się w tym wszystkim strach polityków PO, z premierem Tuskiem na czele, przed powiedzeniem prawdy o nierealności takich działań w obecnej sytuacji gospodarczej. To przecież mogłoby doprowadzić do spadku notowań sondażowych PO…
Czy za tym kryje się korupcja? Na pewno kryje się brak dbałości o interes państwa, bo brak sprzedaży majątku stoczniowego to strata skarbu państwa. Ale z odtajnionych “przecieków” materiałów CBA nie wynika, aby ktokolwiek z zaangażowanych w kontrakt sprzedażowy miał choć cień szansy na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy. Stocznie nie zostały spieniężone, więc pieniędzy na łapówki nie było. Nieudolność nie może zostać nagrodzona – ale powinna być ukarana.
Aleksander Grad powinien odejść – i powinno się to stać w sierpniu, kiedy okazało się, że kontraktor katarski (?) nie wpłacił pieniędzy. Tusk by uratował twarz – Grad by nie zniszczył sobie do cna kariery. Teraz poniesie nie tylko porażkę zawodową, ale również skończy się jako polityk.
O Mariuszu Kamińskim i CBA napisano już właściwie wszystko. I podobnie, jak za sprawę pracy urzędników ministerialnych i tryb prowadzenie kontraktu, za działania tej służby odpowiedzialna jest… Platforma Obywatelska. Trzeba pamiętać, że to ona gorliwie i bezkrytycznie doprowadziła do powstania tego bękarta tak zwanej IV RP, który to ze służby śledczej przerodził się w narzędzie walki politycznej. Trzeba pamiętać, że powołanie CBA, także głosami PO, zdarzyło się w czasie, kiedy partia ta była już w opozycji do PiS. A zostawienie po wygranych wyborach w 2007 roku na stanowisku szefa służby tak wrażliwej i o takich kompetencjach przeciwnika politycznego było może nie skrajną, ale na pewno głupotą polityczną. Donald Tusk uznał wtedy, że Kamiński pełni dobrze swoją funkcję, jest dobrym szefem służby, dobrym urzędnikiem państwowym, apolitycznym i bezstronnym – i dlatego nowy PO -PSL rząd powinien go wykorzystać – ku chwale Ojczyzny. Jak się srodze zawiódł… wiedzą tylko sam Mariusz Kamiński i jego główny chlebodawca, Jarosław Kaczyński, a my się dowiemy z wielu dalszych przecieków do prasy. Kamińskiego usiłowała zwolnić Julia Pitera, dość nieudolnie przygotowanym raportem z jego poprzedniej działalności – nie udało się to. Tusk myślał, że trzyma szefa CBA za gardło, ponieważ ten miał na karku dwie komisje sejmowe – ds. Barbary Blidy (w mniejszym zakresie) i tak zwaną komisję ds „nacisków”. Wszystko było to mało, a usiłowanie postawienia mu zarzutów prokuratorskich spowodowało “wylanie” przecieków i afer. I swoisty szantaż wobec władz państwa, rządu, jakim była rzeszowska konferencja prasowa Kamińskiego. Już za to powinien on natychmiast zostać zdymisjonowany.
Kamiński stoi na czele policji politycznej, działającej w interesie jednej partii, Prawa i Sprawiedliwości. Poczynając od sprawy Leppera i akcji w Ministerstwie Rolnictwa (afera gruntowa), poprzez prowokację wobec posłanki Sawickiej, kończąc na szukaniu haków na wicepremiera Grzegorza Schetynę (bo takie jest dno afery hazardowej) i na ostatnim “wyprysku” stoczniowym – Kamiński realizował zlecenia polityczne na rzecz PiS.
Tylko że sprawa nie dotyczy tylko układów polskich, polskich rozgrywek międzypartyjnych, rozgrywanych w błocie. Przeciek materiałów do “Wprost” to sprawa, która może zaszkodzić Polsce w relacjach z Komisją Europejską UE, (bo ujawnione materiały dowodzą, że prowadzono przetarg nie do końca zgodnie z zaleceniami unijnymi), może zaszkodzić trwającemu znów procesowi sprzedaży majątku stoczniowego (czyli Skarbowi Państwa), szkodzi wizerunkowi Polski. Bo jest dowodem na to, że służby specjalne chcą wpływać na organa wykonawcze państwa, jak nie przymierzając… WSI.
Mariusz Kamiński i związani z nim ludzie muszą odejść NATYCHMIAST. To jest właśnie na dziś w interesie państwa.
Osobną sprawą jest postępowanie red. Stanisława Janeckiego i tygodnika “Wprost”. Nie pierwszy zresztą raz, ale miejmy nadzieję, jeden z ostatnich, gazeta ta zajęła się brudną działalnością polityczną. “Wrzutka” Kamińskiego materiałów o rzekomej aferze został opublikowana, ponieważ “Wprost” jest już pod dnem finansowym i tego rodzaju “publikacja”, umiejętnie sprzedana, podsycana i nagłośniona, może agonię przedłużyć. Etyka zawodowa się nie liczy – jak dowodzą zresztą płatności sądowe, jakie ma za sobą “Wprost”, za kłamstwa i pomówienia, z lat poprzednich (za działania m.in. red. Jana Pińskiego). Standardy zawodowe, które “pozwalają” na korzystanie informacji nie tylko tajnych, ale również takich, których ujawnienie szkodzi państwu, godzenie się na rolę tuby i drukarki służb specjalnych, działanie pod polityczne zamówienie, każą mi stwierdzić, że dla red. Janeckiego miejscem następnej pracy może być już tylko “Gazeta Polska”. Żaden przyzwoity tygodnik “szczura” służb nie zdecyduje się zatrudnić.
Całość sprawy można zamknąć stwierdzeniem – właśnie rozpoczęła się na całego kampania wyborcza – prezydencka. Nie brałbym pod uwagę poważne informacji, że Donald Tusk nie będzie kandydował w roku przyszłym na urząd prezydencki, cedując to zadanie na barki marszałka Bronisława Komorowskiego. Więcej – uważam, ze Tusk nie ma teraz wyjścia, musi pokazać się jako przywódca partii, ze swoją siłą i determinacją. Jeżeli chce zachować jej integralność i siłę wyborczą, musi projekt wyborczy doprowadzić do końca. Ważne jest w tym wszystkim uspokojenie partii. Przesunięcie Grzegorza Schetyny z rządu do klubu parlamentarnego PO w Sejmie uważam za poważny błąd. Tylko ten tandem ma poważne szanse na utrzymanie i partii, i koalicji w ryzach. Schetyna powinien powrócić do rządu – może jak wicepremier – koordynator służb specjalnych i służb mundurowych, po podziale MSWiA.
No i opozycja nie powinna sobie roić, że to, co się stało w ostatnich tygodniach, sprawa stoczni i afery hazardowej osłabi PO na rzecz PiS, a nawet doprowadzi do przedterminowych wyborów, na wiosnę przyszłego roku. Pamięć wyborców jest wybiórcza – ale nie na tyle, żeby nie pamiętać, czym grozi powrót PiS i Jarosława Kaczyńskiego do władzy.
Azrael
Tagi:
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


