Azrael: Hazard pod specjalnym nadzorem

2009-10-29 11:49

Donald Tusk po raz kolejny pokazał, jak w trudnej sytuacji potrafi wykonać gesty dobrze przyjmowane przez wyborców, komentatorów i nawet politycznych adwersarzy. Zaskoczył chyba wszystkich swoją konferencją prasową, dotyczącą regulacji prawnych i organizacyjnych w sferze gier hazardowych. Tylko, że jak na razie są to tylko gesty, szczegóły mamy poznać już ponoć za dwa tygodnie, kiedy powstanie projekt ustawy o grach hazardowych, ale pytań i wątpliwości jest co nie miara. 

Donald Tusk zapowiedział, że w ciągu 5 lat znikną automaty do gier, do gier o niskich wygranych (jest ich już blisko 50 000), nie znikną całkowicie, ale zostaną przesunięte z otwartej przestrzeni publicznej do koncesjonowanych i kontrolowanych przez państwo kasyn. Nowe zezwolenia już nie będą wydawane. W okresie przejściowym zostanie zwiększony zryczałtowana opłata z kwoty 180 euro, do 480 euro od każdej maszyny. Ma być również zwiększony podatek od każdego zawartego w maszynie zakładu – do 50%. 

Poza tym rząd zamierza nie dopuścić do rynku tak zwanych wideoloterii – nowoczesnej, sieciowej wersji jednorękich bandytów, a także zakazać całkowicie hazardu w sieci. Wszystko to jest motywowane chęcią ochrony młodzieży i pokłosiem afery “Rycha”, “Mira” i “Zbycha”. 

Wszystko byłoby doskonale, gdyby nie to, że ten prohibicyjny projekt jest jednocześnie polityczną  i populistyczną zagrywką, która zostawia duże pole do manipulacji, a do tego może być dla państwa niekorzystny. Przypatrzmy się  propozycji premiera; 

1. Jeżeli rzeczywiście uznamy, że rozproszony hazard, opierający się o prywatną inicjatywę, jest domeną grup przestępczych i mafii, dlaczego wygaszanie tego procederu ma trwać aż lat pięć? Czy nie jest to przypadkiem czas na przegrupowanie sił dla przestępców? Czy nie można by było w nowej ustawie po prostu skrócić czas zezwoleń do np. 2 lat, a jednocześnie dokonać, za pomocą służb skarbowych, policji i może ABW kompleksowej kontroli firm, które mają zezwolenia i procedur ich przyznawania? Trzeba również zadać pytanie, czy służby kontrolne są przygotowane organizacyjnie i technicznie do kontroli już działających maszyn. 

2. Kto i według jakich kryteriów będzie udzielał koncesji? Jak wiemy, system koncesjonowania może i jest równie korupcjogenny, jak proste zezwolenia. Kontrola przyznawania koncesji – nie w trybie administracyjnym, ale w formie konkursowym – musi być bardzo precyzyjnie określona. 

3. Nie rozumiem dlaczego rząd chce obciąć sobie wpływy budżetowe. System wideoloterii –  konkurencyjny wobec jednorękich bandytów – miał być domeną państwowego Totalizatora Sportowego. Przymierza się on do tego od roku 2007. Wykluczenie tej formy hazardu to wymierna i poważna strata dla budżetu państwa, to mniej wpływów z podatków bezpośrednich i mniejsze dotacje dla działalności sportowej… w tym projektów Orlików piłkarskich i lekkoatletycznych. Biorąc uwagę długi czas likwidacji automatów “na mieście” – daje to pole do rozrostu szarej strefy. 

4. Najwięcej pytań i wątpliwości budzi sprawa hazardu internetowego.  Jak wiadomo i tak jest on w Polsce nielegalny, żadna firma zarejestrowana w naszym kraju nie posiada licencji na prowadzenie portalu hazardowego w sieci. Strony, gdzie można dokonywać zakładów (gier hazardowych, ale również zakładów bukmacherskich), działają spoza granic Polski. Zakaz działalności hazardowej w internecie jest niezgodny z wcześniejszymi deklaracjami m. in. wiceministra skarbu, Jacka Kapicy, który chciał tego rodzaju działalność opodatkować. Najwięcej wątpliwości budzi to, w jaki sposób rząd i podległe mu służby zamierzają kontrolować ruch sieciowy, pomiędzy end userami (graczami), providerami internetowymi i portalami aukcyjnymi, hazardowymi i bukmacherskimi. Zarówno z punktu widzenia technicznego, jak i prawnego, na dzień dzisiejszy jest to operacja niemożliwa do dokonania. 

To najważniejsze pytania, dotyczące nowych regulacji w branży hazardowej. Pojawiają się  też pytania: czy ustawa może wejść w życie przed dniem 30 listopada i czy zmiany podatkowe mogą być wprowadzone do zapisów budżetu na rok 2010? 

Ale jest też inne pytanie. Czy rząd partii liberalnej, za jaką chce uchodzić Platforma Obywatelska ma prawo tak głęboko ingerować w strefę prywatnej przedsiębiorczości? Czy planowane regulacje nie ograniczają  praw swobody gospodarczej? 

Nie mam jednak wątpliwości – jeżeli jakaś działalność może być powiązana ze sferami przestępczymi, rodząc patologie gospodarcze i społeczne – rząd ma obowiązek wkroczyć i przeprowadzić regulacje. 

 

Azrael 

Tagi:

| |

Tematy do dyskusji: Azrael: Hazard pod specjalnym nadzorem

Data: 2009-10-29

Dodał: kakaz

Tytuł: prohibicja

Prohibicja się nie udaje. Nie daje się w knajpach, nie udaje się w narkotykach, nie udaje się w sieci. Mimo to jest stosowana. Dlaczego stosuje się prohibicje mimo, że jest nieskuteczna? Bo cele prohibicji mogą być inne niż deklarowane ( np. zmniejszenie podaży alkoholu vs. możliwość dosyć dowolnego koncesjonowania licencji na jego sprzedaż czy wręcz lobbying aby zabronić sprzedaży co napędzi niekiedy spore interesy ... sprzedaży!). Hazard->legalizacja. Podatek->wysoki. Kontrola->kompetentna i za pieniądze właścicieli kasyn. Proste? Dlaczego nierealne?

Data: 2009-10-29

Dodał: Romskey

Tytuł: hazard

Nie popieram w tym przypadku zarzutu populizmu. Zgodnie z uwagami końcowymi twojego tekstu mielibyśmy do czynienia raczej z "anty-kampanią" niż kreacją pozytywnego pro-społecznego wizerunku. Skok L.Kaczyńskiego na agencje towarzyskie za jego stołecznej prezydentury zakończył się fiaskiem mimo głośnych wiwatów. Widzę sytuację nieco inaczej :
Jeżeli dziś grupa lobbystów o nie najlepszej reputacji nawiązuje bliskie kontakty z istotnymi postaciami polskiej sceny politycznej to strach pomyśleć o tym co będzie jutro kiedy rozwój tej branży nie spotka się z żadną próbą hamowania ze strony rządu/ów. Postaw się Azraelu w roli Ryszarda Sobiesiaka. Nie mam wątpliwości co do tego iż to właśnie on najsilniej odczuł tą zapowiedź . Tusk zaznaczył wyraźną granicę tego co dopuszczalne i tego z czym będzie walczył bez skrupułów. "Kochani lobbyści bywalcy cmentarzy : przyjdźcie do nas a my pokażemy wam jak załatwimy wasze sprawy".

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics