Czegoś tu nie rozumiem…

2009-08-24 18:11

Marszałkom Sejmu i Senatu 

Rozumiem, że Platforma Obywatelska uchwaliła razem z PiS-em ustawę o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Nie rozumiem, dlaczego po doświadczeniu lat, które ujawniły rzeczywistą rolę CBA jako policji politycznej poprzedniej partii rządzącej, szeroka większość sejmowa nie rozprawiła się z tym kryminalnym i odrażającym moralnie tworem. Trudno mi się też nadziwić moim kolegom z mediów szerokiego zasięgu, że tak łatwo zapomnieli o działaniach tej instytucji, naruszających prawo i podstawowe zasady moralne; Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu płazem uszły wyczyny kryminalne i moralnie wstrętne. Jak to jest? Wszystko wolno? Wszyscy się boją? Na wszystkich są kwity? 

W sprawie „odrolnienia” gruntów wiejskich CBA sfałszowało dokument dla celów „prowokacji”, która miała skompromitować niewygodnego partnera w rządzie PiS-u. Fałszowanie dokumentów uchodzi? Przecież gmina przekazała dowody prokuraturze natychmiast. I nic? Prokuratura jest tak PiS-owska, że uznała to za „wypadek przy pracy”? Znów Engelking? Fakt, że Leppera nikt z nas nie szanuje, starcza dla wybaczenia przestępstwa? I jak to jest, że prokuratury ścigają „przeciek”, który uratował państwo od kompromitacji?! 

CBA zaangażowało mężczyznę, który przez blisko rok uwodził kobietę, by ją oszukać, zdemoralizować, skorumpować i zadać jej tym samym śmierć cywilną. Ten facet odegrał może swą rolę umiejętnie i skutecznie, ofiarę dobrze dobrano, ale do takiej roli trzeba być wyjątkową – po prostu! - świnią. Tymczasem ani media nie zajęły się zdemaskowaniem tego typa, ani w CBA nikogo nie zawstydziło to wyjątkowe świństwo. Trzeba też, nie ukrywajmy, być trochę świnią, żeby zaakceptować taki plan. I co? Można nią być i nadal pełnić urząd? 

Żadne materiały śledcze nie usprawiedliwiały bandyckiego najścia na dom Barbary Blidy, która, wezwana, bez żadnych wątpliwości stawiła by się sama na przesłuchanie. Wykonana operacja miała na celu śmierć polityczną posłanki wrogiego obozu; trzeba cynizmu łobuza, by wpaść na pomysł takiej operacji i tak ją zaprojektować. Jeśli to wymyślił ówczesny premier rządu, do niego adresuję epitet. Jeśli takie decyzje podejmował szef CBA, taki epitet pasuje do niego. Na dobitek nie ma dziś żadnych dowodów, że Barbara Blida poniosła śmierć z własnej ręki, ponieważ z broni, z której padł strzał, podobno zmazano odciski palców. Jak to możliwe? I co? Znów nic? 

Najście na mieszkanie bardzo nawet niesympatycznego faceta, jakim jest Czarzasty, też nie da się niczym uzasadnić. Wezwany, stawiłby się do prokuratury na pewno. Strzał w zamek, wywalenie drzwi, sterroryzowanie domu o szóstej rano, z rzuceniem człowieka na ziemię twarzą do podłogi – cóż to za obyczaje? Któż polecił taką operację? Czyj to był pomysł? Jeśli się jego autor nie wstydzi, może się ujawni? A na marginesie - co byłoby, gdyby napadnięty zmarł na zawał? Nic? I w ogóle – to też przyschnie?  

Najbardziej znane „osiągnięcia”  CBA to właśnie przypadki wyżej opisane. Może mu je obecny rząd wybaczył politycznie, ale to mało. Dziś liczy się, że wobec czegokolwiek, co zrobi CBA, nawet wykrywając autentyczną korupcję, działa domniemanie operacji politycznej. Czyli kompromitacja z góry. Kiedy CBA aresztuje oficera policji, każdy wie, że i policja ma się bać CBA. Wobec instytucji państwowej nie działa zatem domniemanie uczciwości. Odebrano jej zaufanie publiczne, a zaufanie ze strony rządu, nawet sympatycznego, stawia sam rząd w dwuznacznej sytuacji. Bo działać ma prawo, nie interesy polityczne. Nieco wątpliwe na dobitek, albo źle rozumiane. 

Ustawa o CBA upoważnia je do działań, do których nie ma prawa Policja Państwowa. Jak to jest, że wszyscy zgadzają na funkcjonowanie ustawy, która udziela upoważnień sprzecznych z Konstytucją? Na prowokowanie korupcji, zamiast wykrywania korupcji? Tymczasem nie słyszę o nikim, kto by chciał uporządkować nasz system ścigania przestępczości. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, proszę Pań i Panów, to kontrwywiad cywilny, nie do biegania w kominiarkach po mieście. Kontrwywiadu, jak wywiadu, im mniej widać, tym lepiej. Jeśli przebierańcy niby komandosi mają szturmować mieszkania bezbronnych obywateli, ośmiesza się tym sposobem formacje antyterrorystyczne. Do ścigania przestępstw jest Policja Państwowa, do której po odpowiednim przeszkoleniu, egzaminach i weryfikacji można wcielić część pracowników CBA. Jak wyplenić korupcję z policji, warto pytać Williama Brattona, który był w Polsce. Wszystko to da się zrobić, byle nie udawać, że nic się nie stało. I nie traktować nas, obywateli, jak idiotów.  

 

Proszę wybaczyć  moją irytację. Od dość dawna czekam, że ktoś wreszcie się zreflektuje. Nie potrafię się godzić z nadużywaniem prawa i jawnymi łajdactwami. Proszę wybaczyć – nie za to nadstawiałem głowę. Uniosłem ją cało – jak się dowiedziałem - dzięki przyzwoitemu oficerowi SB, który odmówił wykonania rozkazu zlikwidowania mnie, a skoro tak, moja w tym głowa, by domagać się praworządności i przyzwoitości od demokratycznego państwa prawa. 

Stefan Bratkowski 

Tematy do dyskusji: Czegoś tu nie rozumiem…

Data: 2009-09-15

Dodał: wojtek

Tytuł: CBA

Ja nie jestem zdziwiony, chociaż też uważam ten twór za policję polityczną.
Co by się bowiem stało gdyby dziś PO go zlikwidowała?
Nie można by włączyć TV, czy radia, bo PiS darłby się na całe gardło, że Donaldu T. odpuścił walkę z korupcją.
Chociaż ta walka była i jest śmieszna- dla mnie miałaby ona sens, gdyby w efekcie przyniosła kasę dla skarbu państwa.
A my wydajemy miliony, żeby złapać kilku łapówkarzy, którzy wzięli po kilka tysięcy, przy czym skarb państwa raczej nic na tym nie stracił.
Oddzielna kwestia to los CBA po wyborach prezydenckich i parlamentarnych - to test dla PO i oby go zdała.

Data: 2009-09-08

Dodał: Tomasz

Tytuł: mnie również brzydzi "coś takiego"

Obrzydzenie, to chyba za mało, bo nawet najgroźniejszego zbója kilku wykwalifikowanych i silnych psychicznie policjantów może doprowadzić skutecznie nawet do najdalszego aresztu bez tej odrażającej demonstracji siły, poniżania i przesłania "wszyscy się bójcie".
Dziwię się bezgranicznie, że w pokojowym (raczej) społeczeństwie bez "królobójców" służby łapczywie zagarniają kolejne obszary. Wstydzę się, kiedy między szpalerami oddziałów Wojska Polskiego widzę przemykających (a właściwie kroczących krok w krok z Prezydentem agentów ochrony. Czuję się oszukany, że moimi pieniędzmi wspieram szkolenie rosnących w liczbie "państwo-obronnych karków" i bardzo niezadowolony z braku czynności sympatycznego co by nie mówić, rządu. Szkoda, że legitymuje to ktoś taki jak pan Tusk.

Data: 2009-08-25

Dodał: Zbigniew

Tytuł: CBA i ABW

Małe sprostowanie, które nie narusza prawdziwej tezy. W domu B. Blidy było ABW, które jednk tez jest (moze już "było") w tamtych latach tak samo świńskie.

Data: 2009-08-25

Dodał: poltiser

Tytuł: normalność

Nie utracił Pan ostrości widzenia, jak w 1981 z przyjemnością czytam Pana artykuły. Nadstawianie głowy to ryzykowne zajęcie, a do tego niewdzięczne. Wygrana zmienia perspektywę patrzenia, deklarowane wartości tracą znaczenie, powstaje nowa rzeczywistość i trzeba ją "wygrać" dla siebie... Nikt tu nie lubi żywych bohaterów. To tak się plecie od czasów Kochanowskiego i Frycza... Gorzkie żale.
Ale dziękuję Panu za przypomnienie tych "cichych" bohaterów, którzy odmawiali wykonywania rozkazów za komuny.
Wtedy mieliśmy tylko własne poczucie normalności, teraz mamy NADZIEJĘ na pełną Normalność.
Pozdrowienia.

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics