Ernest Skalski: Niech nam się w głowach nie poprzewraca
”Bez żadnych wątpliwości mnożna z pełnym uzasadnieniem potępić pakt Mołotow - Ribbentrop zawarty w sierpniu 1939 roku.” I dalej: ”… w naszym kraju niemoralny charakter paktu Mołotow - Ribbentrop został jednoznacznie oceniony przez parlament” (24 grudnia 1989 r. Zjazd Deputowanych Ludowych ZSRR przyjął oświadczenie potępiające pakt z 1939 r.)
To premier Putin w artykule, określanym jako list do Polaków, zamieszczonym w poniedziałkowym numerze ”Gazety Wyborczej”.
A to Olek Drożdżyński, dziennikarz, który w latach sześćdziesiątych wydał antologię humoru żydowskiego;
Do rabina w miasteczku przychodzi w piątek przyjezdny Żyd i prosi o przechowanie pieniędzy, bo nie uchodzi trzymanie ich przy sobie w szabas, a zostawić gdziekolwiek - strach. Rabin zwołuje kahał by mieć świadków przyjęcia depozytu.
- Pieniądze? Jakie pieniądze? - dziwi się rabin, gdy przyjezdny przychodzi po zakończeniu szabasu.
Na przypomnienie, że przecież przekazywanie widział cały kahał, rabin zwołuje go ponownie;
- Żydzi, ten człowiek mówi, że widzieliście jak on mi wręczał pieniądze…
- Pieniądze? Jakie pieniądze? Rebe, ten Żyd to bezczelny łobuz, nikczemnik.
Kiedy się kahał rozszedł, rabin wręcza zgnębionemu jego pieniądze.
- Rebe, to po co ta cała komedia?
- To nie była komedia. Ja ci tylko chciałem pokazać z jakimi ludźmi ja muszę pracować.
A nam Władimir Putin też pokazał z jakimi ludźmi pracuje. Jakich ma wysokich urzędników, teoretyków wojskowości i praktyków wywiadu, propagandystów; zwykłych i z profesorskimi papierami historyków.
Czy schowają się teraz do mysiej dziury, z ich zachwalaniem paktu z 23 sierpnia roku pamiętnego? Bynajmniej! Każdy z nich działa w myśl rosyjskiego powiedzenia: ”wriot i nie krasniejet” (kłamie i nie czerwieni się). Jeśli będzie taka potrzeba - to jutro ten pakt potępią. Ale nie będzie takiej potrzeby. Premier Federacji wie kto co ma mówić oraz co, gdzie i kiedy on ma powiedzieć.
”My Sławianie, my lubim sielanki” - pisał Mickiewicz - więc po napięciu wywoływanym przez kłamliwą propagandę, słowa Putnia przyjmujemy z uczuciem pewnej ulgi. Nie jest tak strasznie. To w końcu szef rządu, a właściwie to wciąż numer jeden w swym państwie, a co tam bredzą rożne pismaki… Tekst Putina komentujemy na wyprzódki. W Polsce i na zachodzie Europy to jest wydarzenie medialne, ale nie w Rosji. Owszem, będzie odnotowane, ale bez skupiania na nim uwagi. A jutro, najprawdopodobniej, ukażą się zapowiadane papiery wywiadu sowieckiego, pokazujące, że to Polska odpowiada za wywołanie wojny. I ciemny lud to kupi, bo to przecież cała ta fałszywa polityka historyczna jest dla swoich. A co inni pomyślą, to trudno. Jeśli nawet Tusk powie coś Putinowi na ten temat, ten tylko rozłoży ręce: Jesteśmy wolnym krajem, jest u nas wolność słowa. Ja odpowiadam tylko za to co ja powiedziałem.
Na razie napisał, ale jutro chyba powie mniej więcej to samo. Jeśli kanclerz Niemiec potępi pakt M. - R., to premier Rosji raczej nie zrobi wolty i nie zacznie go nagle bronić. Chociaż…
I jeszcze anegdota z zestawu Franza Fiszera, który lubił opowiadać jak to przybyły do Warszawy car Mikołaj wspaniale podejmował na Zamku miejscowych artystów. Karmił, poił, łaskawie rozmawiał. A kiedy, rozanieleni, wyszli na Plac Zamkowy, najechała sotnia kozaków i zaczęła ich płazować i bić nahajami…
- Ależ, dlaczego? - zawsze padało pytanie.
- Żeby nam się w głowach nie poprzewracało!
Tagi:
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


