Eugeniusz Rosner: Ktoś milionami zapłaci za OFE…

2009-11-02 20:08

14,34 zł – to najniższa emerytura z OFE, Otwartych Funduszy Emerytalnych. Najwyższa - 213,03 zł. Przeciętna 56,17 zł. Tak było w sierpniu br., kiedy emerytury z II filara pobierały 102 osoby. To dane podane przez GAZETĘ PRAWNĄ. Jednak żadna inna redakcja, żaden samodzielny publicysta masowych środków rażenia nie podjął tematu. Nie podjęły tematu i związki zawodowe, które podobno walczą o byt ludzi, obecnie pracowników, w przyszłości emerytów. Rząd chyba nie ma czasu się tym zajmować. Problemu nie widzą nasi „wybrańcy”. A problem jest, i to duży, tylko chwilowo zażegnany, bowiem ci, co 2013 roku uzyskają prawo do emerytury, mają prawo wrócić do ZUS, co czynią masowo. 

Co mają robić ci, co takiego prawa nie mają i mieć nie będą?  

Mają dwie możliwości, albo być biernym, oddawać część swoich pieniędzy OFE i czekać na datek pod koniec życia, albo „na swych wybrańcach narodu” wymusić, aby sprawie dokładnie się przyjrzeli. Od chwili powstania ustawy i powołaniu OFE wielu fachowcom było wiadomo, że to instytucjonalny zamach na pieniądze pracowników. I za to stwierdzenie odpowiadam. Byłem bowiem - w tym czasie - rzecznikiem prasowym jednego z oddziałów ZUS. Uczestniczyłem w wielu naradach. Razem z prezesem Alotem, w nocy, słuchaliśmy relacji (swojego człowieka) z obrad sejmowej komisji, decydującej o przyjęciu jednego z dwóch projektów reformujących system emerytalny. I byliśmy przerażeni, kiedy zrezygnowano z rodzimego opracowania, a w tym „południowoamerykańskim”, zaadaptowanym na nasz grunt, zaczęto dodatkowo „grzebać”. I pogrzebano tak, że państwo nie ma żadnego wpływu, poza pozornym, na działalność OFE, ale za nieudane „czynności” tej prywatnej skarbonki odpowiadać będzie. Bo taka jest jego konstytucyjna rola. A tego typu reformę wspierały dwie panie wysoko postawione w rządzie.   (Już nie pomnę ich nazwisk, a nikogo skrzywdzić nie chcę).  

Podczas kolejnego szkolenia zapytałem doradcę premiera o jeszcze jedną lukę prawną, mianowicie: co się stanie, kiedy w 19 roku istnienia OFE kolejne fundusze ogłaszać będą „kontrolowane” upadłości? Ile pieniędzy otrzymają ci, co funduszom tym zawierzyli, bo mogli pozostać w ZUS, oraz ci, młodsi, co przymusowo – zgodnie z ustawą – musieli powierzyć los OFE? Nie odpowiedział na to publicznie, ale potem w „cztery oczy” potwierdził moje obawy, że może być tragedia…                    

Do tego opisu moich doświadczeń  muszę dodać jeszcze coś. Za duże, podobno amerykańskie pieniądze miała być prowadzona z potężnym rozmachem kampania promocyjna OFE, przede wszystkim wizualna i to w każdej gminie. Zamiast tego zwołano nas do Osuchowa na „uroczyste” szkolenie, które okazało się amatorszczyzną. Faktycznie żądano od nas wykorzystania znajomości w lokalnych publikatorach, aby reformę tę promować – za darmo! Ciekawe, gdzie podziały się te duże, amerykańskie pieniądze przeznaczone na promocję?    

Bo ani w moim mieście, ani w pobliskich gminach promocji nie było…  

Ale nie to jest najważniejsze…  Najważniejsza jest przyszłość dziś jeszcze młodych ludzi. To oni muszą mieć wpływ na swoje – przymusowo oddane w cudze ręce – pieniądze. To oni muszą walczyć o gwarancje, które obecnie są fikcją. Gwarancje ustawowe, a nawet konstytucyjne, bo trudniej z nich się wycofać. Ja, świadom tego, co nasi ustawodawcy wtedy przygotowali, ostrzegałem przed zagrożeniami. A przecież byłem jednym z około 50 ludzi w Polsce, którzy wsparci dyplomami mieli szkolić innych, także w ZUS. Mnie jednak tego nigdy nie zaproponowano, bo jak powiedział mój ówczesny pryncypał: „pan by mówił prawdę”!   

 

I właśnie prawdę o ustroju i funkcjonowaniu OFE trzeba wydobyć na światło dzienne, przeanalizować i szybko poprawić ustawę tak, aby fundusze były dla ludzi, a nie ludzie dla funduszy. Jeśli tego nie uczynimy, za kilka lat będziemy świadkami tragedii, albo wręcz kataklizmu… 

Tematy do dyskusji: Eugeniusz Rosner: Ktoś milionami zapłaci za OFE…

Data: 2009-11-18

Dodał: Andrzej

Tytuł: ofe

Zgadzam się, że system "ofzus" jest fatalny. Ale w publicznej przestrzeni jest dużo fachowej, rzetelnej analizy. Na przykład blog pana Gwiazdowskiego
http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=694
gorąco polecam

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics