Gorzej niż nieuczciwe. Głupie
PiS-owskie CBA przekazało PiS-owskiej gazecie taśmy z nagraniem rozmów pana Ch., nim zdołało uzbierać przeciw niemu dość materiału, by wystąpić do prokuratury. Wywołało polityczny skandal obyczajowy i media nie zauważają skandalu, którego CBA dopuściło się jako państwowy organ ścigania przestępczości, ujawniając materiał śledczy przed czasem – materiał wyłącznie obyczajowy i polityczny. Gazeta, publikująca materiał śledczy organu ścigania, nawet się tego nie wstydzi. Smutne, ale nie zaskakujące, zleceniodawca CBA też nie zna wstydu. Ani on, ani jego sobowtór, który zawetował ustawę o rozdziale urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Choć, zdawałoby się, wszyscy się zgadzamy, że minister rządu nie powinien bezpośrednio sterować aparatem ścigania przestępczości. Wprawdzie były premier dyrygował aresztowaniem Barbary Blidy, ale nie powinien prowokować nas do wspomnień o tym.
Przemówiła do mnie argumentacja premiera obecnego rządu, który w imię kontroli swego aparatu urzędniczego zaakceptował utrzymanie na koszt państwa - policji politycznej PiS-u w postaci CBA. Rozumiem. Jednakże dla ścigania korupcji wystarczyłby odpowiedni pion antykorupcyjny w Centralnym Biurze Śledczym Policji Państwowej pod kierownictwem kogoś takiego jak Adam Rapacki (wiem, że mu zaszkodzę dobrym słowem na jego temat, ale i moje złe słowo niewiele może). Jak się usuwa korupcję z samej policji, wskazał słynny szef policji nowojorskiej, William Bratton, w swoim „Przełomie”, Bratton, który był tutaj; sądzę, że Rapacki, przyzwoity zawodowiec, potrafiłby to. Potrafiłby również zachować niezależność od polityków. Takiego niegdyś go poznałem. I raczej się nie zmienił.
Co do charakteru CBA, od początku zwracałem uwagę, że jego początki do złudzenia przypominają takąż operację pierwszych dni władzy bolszewików, którzy natychmiast powołali do życia „czerezwyczajkę”, „nadzwyczajną komisję do walki” itd. Hitler natychmiast po dojściu do władzy powołał specjalny urząd do walki z korupcją, obsadzony wyłącznie przez swoich ludzi. CBA rychło potwierdziło, o co chodziło. Wyliczę raz jeszcze. Napad ludzi w kominiarkach na mieszkanie Czarzastego, dwuznacznej postaci z kręgu SLD, choć można go było wezwać na przesłuchanie do prokuratury. Rok uwodzenia posłanki z kręgu PO przez agenta w świńskiej operacji „Romeo”, by ją skorumpować. Wyprowadzenie z miejsca pracy, niemal od stołu operacyjnego, w kajdankach na oczach milionowej publiczności telewizji, wybitnego chirurga, przy niezdolności postawienia mu zarzutów. Najście na dom z planem demonstracyjnego aresztowania - bez dowodów! - Barbary Blidy, która na pewno nie uchyliłaby się od przesłuchania w prokuraturze. Wreszcie – fałszowanie dokumentów dla operacji, mającej skompromitować niewygodnego partnera koalicji, i poszukiwanie winnego „przecieku” o tej operacji, zamiast ścigania fałszerstwa i winnych kolejnego absurdalnego tworzenia korupcji, zamiast jej zwalczania.
Każdy z tych wyczynów był czymś podwójnie kompromitującym, bo nie tylko nieuczciwym. Był czymś głupim. Odsłaniał wyobraźnię polityczną zleceniodawcy. Dowiódł, że ma on współobywateli za durniów – jak mają ich i nasze media. Nie kryłem swych zastrzeżeń wobec filozofii politycznej wodza PiS. Jest ona, czego on sam nie krył, aż nazbyt bliska filozofii nauczyciela hitlerowców, Carla Schmitta, któremu po drugiej wojnie światowej za jego długiego dalszego żywota nikt w Niemczech nie zaoferował katedry uniwersyteckiej. Z tą filozofią państwa autorytarnego wiązała się koncepcja polityki, polegającej na stałym podtrzymywaniu konfliktów, i naturalne uznanie wyższości interesu „państwa” nad prawem. Ale dziś mam zastrzeżenia także wobec inteligencji wodza i grona jego podwładnych (tylko podwładnych, skoro współpracowników się pozbył).
O czymże świadczy pomysł aresztowania Jolanty Kwaśniewskiej? I to jeszcze bez źdźbła materiału dla ewentualnych zarzutów? Kwaśniewska, osoba, owszem, ze zmysłem handlowym, wielokrotnie deklarowała, że nie ma zamiaru startować w wyborach prezydenckich. Gdyby startowała, wygrałaby łatwo z obecnym prezydentem, i co więcej – gdyby Tusk wolał dalej prowadzić rząd, mając partnera w jakimś rozsądnym prezydencie, takie porozumienie PO ze zwolennikami Kwaśniewskiego tym bardziej dałoby jej pewny sukces. Ale ona akurat nie chce. To, co kompromituje inteligencję pomysłodawców jej aresztowania, to stuprocentowo pewny, całkowicie odwrotny skutek takiej operacji. Po aresztowaniu, po wybuchu powszechnego oburzenia, śmiechu i kpin, ona sama nie miałaby innego wyjścia jak stanąć jednak do tych wyborów.
Jeśli to był pomysł Mariusza Kamińskiego, powinien on odejść nie z powodu wymienionych powyżej nadużyć w działalności CBA. Powinien odejść za kolejny idiotyzm zleceniodawcy.
Poniektórzy młodsi ludzie mego zawodu, pastwiący się wcześniej nad uwięzionym Polańskim, teraz nad żenującym przypadkiem pana Ch., schodzą w bezwstydzie przyjemności do poziomu wzmiankowanej gazety. To też gorzej niż nieuczciwe. Głupie.
Być może wolelibyście „faszyzm z ludzką twarzą”, jak to określił Wieczorkowski. Ja nie.
Tagi:
Tematy do dyskusji: Gorzej niż nieuczciwe. Głupie
—————
—————
—————
—————
—————
—————
—————
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


