Gorzej niż nieuczciwe. Głupie

2009-10-05 18:06

PiS-owskie CBA przekazało PiS-owskiej gazecie taśmy z nagraniem rozmów pana Ch., nim zdołało uzbierać przeciw niemu dość materiału, by wystąpić do prokuratury. Wywołało polityczny skandal obyczajowy i media nie zauważają skandalu, którego CBA dopuściło się jako państwowy organ ścigania przestępczości, ujawniając materiał śledczy przed czasem – materiał wyłącznie obyczajowy i polityczny. Gazeta, publikująca materiał śledczy organu ścigania, nawet się tego nie wstydzi. Smutne, ale nie zaskakujące, zleceniodawca CBA też nie zna wstydu. Ani on, ani jego sobowtór, który zawetował ustawę o rozdziale urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Choć, zdawałoby się, wszyscy się zgadzamy, że minister rządu nie powinien bezpośrednio sterować aparatem ścigania przestępczości. Wprawdzie były premier dyrygował aresztowaniem Barbary Blidy, ale nie powinien prowokować nas do wspomnień o tym. 

 

Przemówiła do mnie argumentacja premiera obecnego rządu, który w imię kontroli swego aparatu urzędniczego zaakceptował utrzymanie na koszt państwa - policji politycznej PiS-u w postaci CBA. Rozumiem. Jednakże dla ścigania korupcji wystarczyłby odpowiedni pion antykorupcyjny w Centralnym Biurze Śledczym Policji Państwowej pod kierownictwem kogoś takiego jak Adam Rapacki (wiem, że mu zaszkodzę dobrym słowem na jego temat, ale i moje złe słowo niewiele może). Jak się usuwa korupcję z samej policji, wskazał słynny szef policji nowojorskiej, William Bratton, w swoim „Przełomie”, Bratton, który był tutaj; sądzę, że Rapacki, przyzwoity zawodowiec, potrafiłby to. Potrafiłby również zachować niezależność od polityków. Takiego niegdyś go poznałem. I raczej się nie zmienił. 

Co do charakteru CBA, od początku zwracałem uwagę, że jego początki do złudzenia przypominają takąż operację pierwszych dni władzy bolszewików, którzy natychmiast powołali do życia „czerezwyczajkę”, „nadzwyczajną komisję do walki” itd. Hitler natychmiast po dojściu do władzy powołał specjalny urząd do walki z korupcją, obsadzony wyłącznie przez swoich ludzi. CBA rychło potwierdziło, o co chodziło. Wyliczę raz jeszcze. Napad ludzi w kominiarkach na mieszkanie Czarzastego, dwuznacznej postaci z kręgu SLD, choć można go było wezwać na przesłuchanie do prokuratury. Rok uwodzenia posłanki z kręgu PO przez agenta w świńskiej operacji „Romeo”, by ją skorumpować. Wyprowadzenie z miejsca pracy, niemal od stołu operacyjnego, w kajdankach na oczach milionowej publiczności telewizji, wybitnego chirurga, przy niezdolności postawienia mu zarzutów. Najście na dom z planem demonstracyjnego aresztowania - bez dowodów! - Barbary Blidy, która na pewno nie uchyliłaby się od przesłuchania w prokuraturze. Wreszcie – fałszowanie dokumentów dla operacji, mającej skompromitować niewygodnego partnera koalicji, i poszukiwanie winnego „przecieku” o tej operacji, zamiast ścigania fałszerstwa i winnych kolejnego absurdalnego tworzenia korupcji, zamiast jej zwalczania.  

Każdy z tych wyczynów był  czymś podwójnie kompromitującym, bo nie tylko nieuczciwym. Był czymś głupim. Odsłaniał wyobraźnię polityczną zleceniodawcy. Dowiódł, że ma on współobywateli za durniów – jak mają ich i nasze media. Nie kryłem swych zastrzeżeń wobec filozofii politycznej wodza PiS. Jest ona, czego on sam nie krył, aż nazbyt bliska filozofii nauczyciela hitlerowców, Carla Schmitta, któremu po drugiej wojnie światowej za jego długiego dalszego żywota nikt w Niemczech nie zaoferował katedry uniwersyteckiej. Z tą filozofią państwa autorytarnego wiązała się koncepcja polityki, polegającej na stałym podtrzymywaniu konfliktów, i naturalne uznanie wyższości interesu „państwa” nad prawem. Ale dziś mam zastrzeżenia także wobec inteligencji wodza i grona jego podwładnych (tylko podwładnych, skoro współpracowników się pozbył).

O czymże świadczy pomysł aresztowania Jolanty Kwaśniewskiej? I to jeszcze bez źdźbła materiału dla ewentualnych zarzutów? Kwaśniewska, osoba, owszem, ze zmysłem handlowym, wielokrotnie deklarowała, że nie ma zamiaru startować w wyborach prezydenckich. Gdyby startowała, wygrałaby łatwo z obecnym prezydentem, i co więcej – gdyby Tusk wolał dalej prowadzić rząd, mając partnera w jakimś rozsądnym prezydencie, takie porozumienie PO ze zwolennikami Kwaśniewskiego tym bardziej dałoby jej pewny sukces. Ale ona akurat nie chce. To, co kompromituje inteligencję pomysłodawców jej aresztowania, to stuprocentowo pewny, całkowicie odwrotny skutek takiej operacji. Po aresztowaniu, po wybuchu powszechnego oburzenia, śmiechu i kpin, ona sama nie miałaby innego wyjścia jak stanąć jednak do tych wyborów. 

Jeśli to był pomysł  Mariusza Kamińskiego, powinien on odejść nie z powodu wymienionych powyżej nadużyć w działalności CBA. Powinien odejść za kolejny idiotyzm zleceniodawcy. 

Poniektórzy młodsi ludzie mego zawodu, pastwiący się wcześniej nad uwięzionym Polańskim, teraz nad żenującym przypadkiem pana Ch., schodzą w bezwstydzie przyjemności do poziomu wzmiankowanej gazety. To też gorzej niż nieuczciwe. Głupie. 

 

Być może wolelibyście „faszyzm z ludzką twarzą”, jak to określił Wieczorkowski. Ja nie. 

 

Stefan Bratkowski 

Tagi:

| | |

Tematy do dyskusji: Gorzej niż nieuczciwe. Głupie

Data: 2009-10-24

Dodał: ELA

Tytuł: CIEZKO BYC OBIEKTYWNYM

W sobote byly 3 Kongresy 1. Kogres Obywatelsk, 2Kongres Kobiet,3 Kongres Europejskiej Partii Ludowej. Srodki masowego przekazu milcza, tv pol slowa nie wspomniala. Tak wspanialy potencjal intelektualny - wykladowcow z Uczelni Wyzszych w kraju jest blokowany, takze zdolnych absolwentow. NIESTETY tradycja PRL stal sie zwyczaj obsadzania stanowisk z klucza partyjnego i TV jest tego wyrazem, bo inne wydarzenia sa niewazne tylko plotki polityczne i wzajemna krytyka PO, PiS, SLD, PSL. - tych scenariuszy i malostkowosci ludzkiej , ktora wyraznie sie rysuje we wszystkich kanalach TV poprzez jakze czesto nieciekawe, o niskim poziomie intelektualnym wypowiedzi politykow, co kazdy Obywatel odbiera jako walke o wladze i stolki. KIEDY BEDA AUTENTYCZNE KONKURSY na STANOWISKA W ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ? Bo narazie , jak widac partie tak ze soba wojuja, ze jest jasne, ze chodzi tylko o wladze. Odosnie formy ustroju to wypowiadam sie za demokratycznym kapitalizmem obywatelskim, ale uzasadnienie do tego tematu - jest dlugim referatem i moze wypowiem sie w innym terminie.

Data: 2009-10-06

Dodał: Krzysztof Boruc

Tytuł: Pantarej

A ja myślę, że jesteśmy skazani na tego typu "kwiatki". Myślę, że jest to typowa choroba wieku dziecęcego. Wydaje mi się, że przy tak młodym wieku naszej demokracji (Państwa?), jeszcze nie raz usłyszymy o tego typu przypadkach. Nic się na to nie poradzi, musimy to przeczekać. Zwykła teoria ewolucji ma zastosowanie także w przypadu naszego kraju. Szkoda trochę Premiera, nie ma co ukrywać, że się nieźle "przejechał" na swoich bliskich kolegach. Ja bym się czuł zawiedziony i zdradzony, gdyby najbliźsi współpracownicy, koledzy, przyjaciele, robili "coś" za moimi plecami, ewidentnie mi szkodząc. Zresztą chyba każdy z nas...

Data: 2009-10-05

Dodał: Polak

Tytuł: Tusk=nieudacznik

NIESTETY -BO DOTYCZY RZĄDU MOJEGO KRAJU -100% RACJA.WNIOSEK KOŃCOWY;TUSK NIE NADAJE SIĘ NA PREMIERA !!O PREZYDENTURZE TEŻ MOŻE ZAPOMNIEĆ.

Data: 2009-10-06

Dodał: H. Wasilewska

Tytuł: Re:Tusk=nieudacznik

Karski! Wyjdź z Melexa i wytrzeźwiej! Natychmiast!

Data: 2009-10-05

Dodał: Pałasiński

Tytuł: Głupie -- nie

Cóż - Polska przyzwala na takie działania, przyzwala politycznie, przyzwala obyczajowo. Co czwarty nasz rodak temu przyzwoleniu daje dowód w lokalach wyborczych. Legitymizuje wszystkich panów K.
Już dawno pisałem, że współwinny obecnej sytuacji jest Donald Tusk. Tolerancja dla braci Kaczyńskich jest po prostu antypaństwowa. Procedura impeachmentu tej potwornej anomalii powinna sie była zacząć nazajutrz po wyborach. Tusk do tego nie doprowadził, jest współwinny. Tolerował Kaczyńskich, tolerował Kamińskiego, tolerował "mirów", "Zbychów", toleruje "grzechów"... Jest współwinny.

"Nie każdy skandal to od razu kryzys" - pisałeś. Dymisja szefa klubu parlamentarnego rządzącej partii, dymisja ministra i skarbnika partii, prawdopodobna (i pożądana!) dymisja wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych, człowieka, który miał zostać premierem kiedy Tusk przeniesie się do Pałacu Namiestnikowskiego: to jeszcze nie kryzys?
I czy na tym się nie skończy? Dziś wiemy, że najbliżsi współpracownicy oszukiwali premiera, a on jeszcze w ub. piątek im wierzył. Minister sprawiedliwości zapewniał, że spotykający się na cmentarzu są niewinni... To jeszcze nie kryzys? I czy to koniec dymisji? Czyje będą następne?
Dlatego w pełni zgadzam się z Twoją oceną, poza jednym: to nie było głupie. To było podłe, obrzydliwe, cwaniaczkowate... Ale skuteczne. A polityka, ponoć, to sztuka skuteczności...

Jeśli dodasz do tego "naszych młodych kolegów" - którzy potrafią zaszczuć człowieka na śmierć - patrz notkę Bogdana - i nawet im powieka nie drgnie - to jednak już jest kryzys...

Data: 2009-10-06

Dodał: Ryszard Wilczyński

Tytuł: Re:Głupie? Może i nie, ale na pewno podłe.

Podłe zagrywki są specjalnością PiSu i trzeba to mieć stale na uwadze, gdy sprawuje się w Polsce rządy. Na etyczne zachowania strażników moralności w wydaniu polityków PiSu raczej bym nie liczył. Skuteczność jest pożądana, ale warto jeszcze spojrzeć na to, czemu ta skuteczność służy.

Z obarczaniem winą Tuska za wszystko, co dzieje się na naszej scenie politycznej też bym się nie spieszył. Wprawdzie chętnie widziałbym rozwiązanie policji politycznej, jaką jest z pewnością CBA, ale ani przez chwilę nie wątpię, że jakakolwiek próba jej spacyfikowania po dojściu PO do władzy zakończyłaby się gigantyczną awanturą polityczną i medialną. Cyrk, jaki by się wtedy rozpętał, nie miałby sobie równych, bowiem tego rodzaju kroki ugodziłyby boleśnie prezesa, jego akolitów i ideę policyjnego państwa - IVRP. Media publiczne i prywatne rzuciłyby się na ten kąsek niczym sępy na świeże ścierwo, bez różnicy, bo ta grupa żyje z sensacji. Sprawy ważne dziennikarzom umykają, ale jazgot o byle bzdurę unosi się pod niebiosa.

Donald Tusk nie jest niczemu winny. Działa w wyjątkowo trudnym środowisku. Nie dość, że ma przeciwko sobie zajadłą opozycję szemranej koalicji PiS-SLD, która nie przepuści zadnej okazji, by wbić rządowi kij w szprychy, to jeszcze i jego własne zaplecze nie potrafi myśleć w kategoriach pro publico bono. Obojętne, czy Chlebowski nie potrafi odmówić, czy jest pazerny czy po prostu głupi. Narobił szkód, których najgorszy wróg by się nie powstydził. Przyjęcie dymisji Ćwiąkalskiego było piramidalnym błędem, za który Tusk jeszcze długo będzie płacił. Samobójstwo bandziora w więzieniu z pewnością nie było wystarczającym pretekstem do wymiany ministra sprawiedliwości. Nawet w obliczu pisowskiego jazgotu.

Oczekiwana podróż Tuska do Pałacu Namiestnikowskiego to też fakt wyłacznie medialny. Jak na razie nie słyszałem jego deklaracji. Wprost przeciwnie, twierdził, że stanowisko premiera bardziej mu odpowiada. Po co zatem strzępić jezyk (pióro) po próżnicy?

Data: 2009-10-05

Dodał: vannelle

Tytuł: Głupawe prowokacje prezesa

Wszystko jest szyte tak grubymi nićmi że tylko durnie w to uwierzą.
Wykonanie też partackie.
Co się dzieje z ministrem "od korupcji"? Czyżby powróciła do Ligi Republikańskiej?

Data: 2009-10-05

Dodał: Bogdan Miś

Tytuł: Uzupełnienie

Nie chcę twierdzić, że to komentarz; powiedzmy zatem: uzupełnienie: Maria Drzewiecka zmarła nagle w Łodzi, w poniedziałek przed południem. Przyczyną śmierci był atak serca. Miała 80 lat - poinformowała rzeczniczka prasowa ministerstwa Małgorzata Pełechaty.

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics