Inteligent pilnie poszukiwany
Choć moja opinia wydać się może szokującą – uważam, iż politycy i urzędnicy powinni być inteligentni. Nie twierdzę bynajmniej, że nasze władze wszystkich rodzajów i szczebli powinny rekrutować się z polskiej inteligencji rozumianej w tradycyjnym znaczeniu, jako warstwy ludzi wykształconych, ponadprzeciętnie sprawnych umysłowo, będących nosicielami i krzewicielami etosu intelektualnego i moralnego. Po pierwsze, warstwa owa jest nieliczna, na wymarciu, a odnawia się w nader nikłym wymiarze. Po drugie, swoją rolę społeczną pojmują głównie jako edukacyjną; kariera urzędnicza czy polityczna nie jest dla polskiego inteligenta wartością, której warto życie poświęcić.
Postuluję, aby politycy i urzędnicy przejawiali inteligencję w znaczeniu encyklopedycznym (łac. intelligentia), jako: „cechę umysłu warunkująca sprawność czynności poznawczych, takich jak myślenie, rozwiązywanie problemów; od inteligencji zależy sprawne korzystanie z nabytej wiedzy, a także skuteczne zachowanie się wobec nowych sytuacji i zadań”.
Prócz definicji encyklopedycznej istnieje kilkadziesiąt szczegółowych, „jakie bywają inteligencje”, proponowanych przez psychologów. Mam wrażenie, iż każdy psycholog liczący się w świecie nauki musi zaproponować coś nowego, co wskazywałoby na inny aspekt tejże. Okazuje się, że inteligencja ornitologa jest całkiem odmienna od matematyka, a ta z kolei – od poety… W tej powodzi definicji cenne jest wprowadzenie nowego typu: inteligencji emocjonalnej. Nigdzie jednak nie znalazłem definicji odróżniającej inteligenta od durnia, że tylko ten ostatni ma ugruntowany, ortodoksyjny światopogląd.
Termin ten (Weltanschauung) zyskał swoje znaczenie dzięki niemieckiemu filozofowi Wilhelmowi Diltheyowi (1833-1911), który uznał, że jest to całościowe widzenie świata. Tylko głupiec ma swój trwały schemat pojęciowy (termin używany przez K. R. Poppera) i wie na pewno, co dobre a co złe, co słuszne, co niesłuszne, co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe, co jest prawdą lub fałszem. Victor Klemperer, autor epokowego dzieła o nazistowskiej nowomowie „LTI” ( „Język Trzeciej Rzeszy”) trafnie stwierdził, że ludziom opętanym jakąś ideologią światopogląd zastępuje refleksję filozoficzną.
Człowiek inteligentny, w naszej, europejskiej kulturze, obdarzony trwałym kośćcem moralnym (nie jest to, niestety, cecha immanentna!) respektuje bez wyjątków pewne zasady, jak np., że nie należy kamienować żon niewiernych, więzić niewinnych, torturować kogokolwiek, gwałcić dzieci, itp. Człowiek inteligentny wie, że jeżeli ktoś z określonym ortodoksyjnym światopoglądem mówi o moralności, to zwykle ma na myśli sferę seksualną, a mówiąc o etyce – myśli o pieniądzach.
Człowiek inteligentny uznaje dialog miedzy głosicielami przeciwnych poglądów jako pożyteczną drogę dochodzenia do prawdy a nie jako metodę zniszczenia i zeszmacenia przeciwnika traktowanego jako śmiertelnego wroga, (który stoi tam, gdzie stało ZOMO). Stąd też wie, że nie należy w żadnym wypadku glosować na PiS, który nie uznaje dialogu a jedynie dyktat na swoich warunkach.
Tu należałoby wymienić szereg oczywistych przyczyn, dla których politycy i urzędnicy powinni był inteligentni. Dzięki Braciom Kaczyńskim oduczyłem się używania terminu oczywistość w jego wszystkich odmianach. Uświadomiłem sobie, że stosowany bywa najczęściej w dwóch wypadkach: po pierwsze, jeśli mówiący jest przekonany o słuszności swego poglądu, który może być prawdziwy, ale nie musi (np. aż do Kopernika wszyscy twierdzili jako oczywistość, że Słońce okrąża Ziemię, oczywiście ze wchodu na zachód); po drugie - jeśli mówiący kłamie w żywe oczy, choć wtedy często używa wzmocnienia – oczywista oczywistość.
Postulat mój, choć jego spełnienie eliminowałby z życia publicznego wiele nonsensów oraz idiotyzmów, jest niemożliwy do realizacji. Przy tak wielkiej liczbie polityków i urzędników skąd wziąć na wszystkie stanowiska, od prezydenta po ostatniego urzędnika gminnego - tylu inteligentnych ludzi? Jak odróżnić inteligenta od półinteligenta bez dłuższej z nim rozmowy, (bowiem ćwierćinteligenta można rozpoznać po paru jego wypowiedziach?) Zwykle żałujemy zbyt późno, gdy przysłuchujemy się konferencjom prasowym, debatom sejmowym lub pyskówkom w telewizji i radiu, że na takich debili własnoręcznie głosowaliśmy!
Wreszcie – jak przekonać wyznawców jednego ortodoksyjnego światopoglądu (a są ich miliony), aby nie wybierali bliskich im ideologicznie, choć są inteligentni inaczej?! Zwłaszcza, gdy taki pseudo lub nawet ćwierćinteligent ma jakiś tytuł naukowy, zwykle nadany niewiadomo za co, przez niewiadomo kogo?
Skoro już wspomniałem o medialnych pyskówkach inspirowanych przez dziennikarzy, może zasadny byłby postulat, aby i w tym zawodzie byli wyłącznie ludzie inteligentni? Jednak aż takim fantastą, to ja już nie jestem.
Tagi:
Tematy do dyskusji: Inteligent pilnie poszukiwany
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


