Jacek Pałasiński: To już wszystko wolno?

2009-10-16 16:21

Namawiali mnie Koledzy ze Studia Opinii, bym napisał coś więcej o Abdulu El-Assirze. Odmówiłem, bo o pewnych sprawach nie powinno się pisać. Ale oczywiście wojna z PiS-em ważniejsza niż interes państwa i gazety podały wywiadowi rosyjskiemu już gotowe i rozpracowane szczegóły operacyjne naszych tajnych (?!) służb, dostaw  naszej broni dla Gruzji itp.

 

Tak sobie myślę, że PiS - PiS-em, że rosyjskie agentury w rodzaju Radia Maryja – agenturami, ale do rangi pierwszoplanowego problemu państwa polskiego zaczyna wyrastać rozwydrzenie mediów, od brukowców do zacnych niegdyś nagłówków. 

Jacek Pałasiński

 

Tagi:

| | |

Tematy do dyskusji: Jacek Pałasiński: To już wszystko wolno?

Data: 2009-10-18

Dodał: Brooke

Tytuł: ech

wojna z Pis-em
wojna z Pis -em
w kółko Macieju też mi strona dla intelektualistów

Data: 2009-10-17

Dodał: Jurgi

Tytuł: Kwestia etyki, której u nas brak

Niedawno o tym pisałem nawet we wpisie „Moralność słupków”: http://my.opera.com/Jurgi/blog/zbrodnia-i-kara-w-rp

Data: 2009-10-16

Dodał: Pałasiński

Tytuł: Aż tak źle?

Dzięki, ja takich rzeczy nie wiem, bo nie chcę. Podejrzewam jednak, że te zestawienia nie mogą być kompletne, np. nie ma w Pańskim zestawieniu owych "gruzińskich" 1000 "gromów", które, zresztą, podobno, już wychodzą z produkcji, zastępowane czymś nowszym i lepszym... Pewnie Rosjanie podejrzewali, może nawet wiedzieli, ale dać im niemal oficjalne potwierdzenie? I to, że polski prezydent osobiście załatwia kontrakty? Moim zdaniem to dość nieodpowiedzialne zachowanie...

Data: 2009-10-17

Dodał: Piotr Mikołajski

Tytuł: Dlaczego źle?

Panie Jacku,

Jeśli nie chce Pan takich rzeczy wiedzieć, to trochę ciężko dyskutować. Nie są to jakieś tajemnice, po które trzeba się włamywać. Wystarczy dowolna przeglądarka internetowa i znajomość militariów pozwalająca na odszyfrowywanie skrótów i oznaczeń.

Zestawienia dotyczą legalnego handlu bronią i pod tym względem są kompletne. Handel bronią podlega kontroli i kraje ONZ mają obowiązek zgłaszać transakcje. Dlatego można sobie poczytać, kto kiedy co i komu sprzedał. W zestawieniach podaje się rok uzyskania licencji, stąd czasem rozbieżności w latach.
O tym, co się sprzedaje "na lewo", wiedzą najczęściej wywiady państw. Ale nadal nie jest to jakaś olbrzymia tajemnica, wystarczy zaglądać do prasy branżowej (np. wydawnictwa Jane's). Gdy w pierwszej połowie w Chorwacji pojawiły się śmigłowce Mi-24, wiadomo było skąd pochodzą.

Wracając do Gruzji - sprzedawaliśmy tam broń wcześniej. W zestawieniu za 2007 rok widać dwie pozycje:

- 100 sztuk wyrzutni "Grom",
- 4 sztuki samobieżnego systemu przeciwlotniczego "Poprad".

Nie popadałbym też w histeryczne tony. Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę z tego, czym handlujemy i gdzie coś sprzedajemy. My również mamy wgląd w to, co Rosjanie sprzedają - np. w 2008 roku 53 czołgi do Algierii i 24 do Indii.

Odrębną rzeczą jest udział prezydenta w tej sprawie. To raczej rzecz żałosna, ale też nie widzę powodu, dla którego dziennikarze mieliby w tej sprawie milczeć. Raczej należy uczulać na tego typu zachowania, bo mogą się one mścić w przyszłości. Ale tym akurat dziennikarze się nie zajmują...

Data: 2009-10-16

Dodał: Piotr Mikołajski

Tytuł: Tajemnica?

Szanowny Panie Jacku,

Informacje o legalnych dostawach broni od dawna są jawne. Bez większego wysiłku można znaleźć oficjalne zestawienia, kto, co, komu i kiedy sprzedał. Jest Pan zainteresowany danymi za ubiegły rok?

- Do Finlandii sprzedaliśmy jeden czołg T-55 z przeznaczeniem dla muzeum.
- Do Malezji sprzedaliśmy 21 czołgów PT-91M.
- Do Iraku sprzedaliśmy 44 pojazdy "Dzik".
- Do Finlandii sprzedaliśmy 5 transporterów "Rosomak", aby po modyfikacji zostały sprzedane do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Raporty mówią nie tylko o sprzęcie ciężkim, można znaleźć także dokładne zestawienia dotyczące sprzedaży broni lekkiej. Żeby nie wdawać się w detale - w całym 2008 roku sprzedaliśmy 1390 sztuk karabinu maszynowego DP wz.28 (popularnego "Diegtariewa"). Wszystkie dla kolekcjonerów - 40 sztuk do Czech, 100 do Wielkiej Brytanii, również 100 do Austrii i 1150 do USA. Oczywiście eksportujemy nie tylko zabytki, np. Liban zakupił dwa tysiące karabinków AKM.

Rosyjski wywiad nie musi oglądać materiałów przygotowanych przez polskich dziennikarzy, podawane wyżej dane może sobie przeczytać w kilka sekund. Podobnie rosyjski wywiad nie będzie zaskoczony informacją, że Abdul El-Assir jest pośrednikiem Bumaru. To wie każdy amator zainteresowany tą tematyką, a co dopiero zawodowiec.


Natomiast mediom można zarzucić szereg innych rzeczy. Choćby brak specjalistów, którzy mogliby na antenie czy na łamach pewne rzeczy komentować.


Z poważaniem,

Piotr Mikołajski

Data: 2009-10-18

Dodał: Marek Kowalski

Tytuł: Re:Tajemnica?

Panie Piotrze,

Z jednej strony strony pełna zgoda co do jawności tego, co można znaleźć w ONZ'towskich rejestrach handlu uzbrojeniem, nie ma tam żadnych sekretów, o ile oczywiście ktoś zgłasza swoje transakcje. Pełna też zgoda co do tego, że rolę fachowców, których można by zaprosić i przepytać zajmują "nominowani" przez naczelnego domorośli spece, którzy zostają w ten sposób ekspertami od wojskowości. Pół biedy, jeśli zadzwonią do mądrzejszego z pytaniami, mają chęć i zainteresowanie, generalnie traktują swój zawód choć trochę poważnie.
Jeśli jednak chodzi o naszych pośredników w handlu uzbrojeniem to stały się rzeczy gorsze niż tylko to, że nazwisko El-Assira wypłynęło. Wypłynęły mechanizmy transakcji, wypłynęły kwoty prowizji służące uzasadnieniu istnienia układu i ciemnych spisków. To wszystko m. in. dzięki działaniom poprzedniego prezesa Bumaru, który odchodząc kserował kwity, jako "dowód przestępstwa"! Służyły one potem jak zwykle bieżącej zadymie politycznej.

Data: 2009-10-19

Dodał: Piotr Mikołajski

Tytuł: Re:Re:Tajemnica?

Panie Marku,

Pełna zgoda. Osobiście nie widzę problemu z pojawieniem się nazwiska pośrednika - osoby parające się handlem bronią można znaleźć nawet w Wikipedii. Nie wszystkie, kilkanaście, ale osoby zainteresowane tematem są w stanie dorzucić drugie tyle. Nie widzę też problemu w pisaniu o handlarzach bronią, nawet o tych współpracujących z Polską.

Zgadzam się również z tym, że detale dotyczące samych transakcji nie powinny ujrzeć światła dziennego. Wszelkie mechanizmy pośredniczenia, kontakty, a zwłaszcza kwoty prowizji są informacjami krytycznymi dla bezpieczeństwa kraju. To są informacje, których odpowiedzialna i profesjonalna redakcja nie powinna ujawniać pod żadnym pozorem. Nawet za cenę wyprzedzenia przez mniej rozsądnych kolegów.

Niestety, poziom odpowiedzialności oraz profesjonalizm redakcji i dziennikarzy spada gwałtownie. Z wypowiedzi wielu zarządzających redakcjami prasowymi i telewizyjnymi wynika wprost, że liczą się wyłącznie słupki. Mam wrażenie, że wiele kolegiów redakcyjnych wygląda mniej więcej tak:

"Co dziś mamy? Podejrzenia oraz insynuacje wobec X.? Puszczamy co jest, niech się gościu tłumaczy, będzie na 2-3 dni. Przeciek dotyczący działań naszego wywiadu? Bomba, publikujemy z nazwiskami, datami i lokalizacją. Niech graficy przygotują porządną infografikę, temat będziemy wałkować z tydzień. Znowu jakieś problemy z samolotami? Niech na antenie pogada Kowalski, on przecież parę razy leciał samolotem, zapełni czas antenowy..."

I tylko właściciele specjalistycznych serwisów internetowych zastanawiają się, czy publikacja zdjęć naszych żołnierzy z Iraku czy Afganistanu nie zaszkodzi ich bezpieczeństwu.

Data: 2009-10-16

Dodał: Marek M.

Tytuł: no wreszcie...

Pierwszy głos o tym co ważne....

Chapeaux bas!

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics