Krystyna Jagiełło: Co robi parlament europejski

2009-04-06 16:30

Jako odbiorca polskich mediów mogę udzielić natychmiastowej i jednoznacznej odpowiedzi – absolutnie nic. Po cóż więc wybory, listy partyjne, cały ten szum ? Bo w Parlamencie Europejskim są wysokie pensje  i każda partia chce mieć dla swoich synekurę. 

Prasa, a już zwłaszcza telewizja, są bardzo krzywym zwierciadłem tego, co dzieje się w Strasburgu i Brukseli - skarżyli się wszyscy uczestnicy konwersatorium „Polska w Europie”, które odbyło się 3 kwietnia w Warszawie. Eurodeputowany Janusz Onyszkiewicz  mówił, jak trudno jest załatwić pomyślnie dla swego kraju jakąkolwiek istotną sprawę na salonach politycznych Europy. Jemu udało się po paru miesiącach starań przeforsować parę dni temu raport o stosunkach Europa–Rosja, który, podkreślając szczególną wagę tych relacji, kładzie jednocześnie nacisk na to, by Europa mówiła w nich jednym głosem.. 

Rafał Trzaskowski, doradca PO w Parlamencie Europejskim, podkreślał, co znaczy  znajomość technik prowadzenia negocjacji. Jeśli ktoś chce przeprowadzić jakąkolwiek istotną dla swego kraju ustawę, musi podkreślać,  że jej potrzebuje cała Europa. Wymaga to dużej wiedzy, znajomości języków, najlepiej kilku, a także wpływowych ludzi, z którymi toczy się misterna gra w kuluarach. Ta gra nie polega na wymianie uprzejmości, ale argumentów, które trzeba znać, żeby wiedzieć, jakim wytrychem czyjąś głowę, a czasem i serce, otworzyć.

Tylko niewielu polskich posłów jest zdolnych sprostać tym wymaganiom. W dyskusji prowadzonej podczas konwersatorium padały nazwiska Jacka Saryusza Wolskiego, Jerzego Buzka, Bogusława Sonika, Janusza Lewandowskiego. ale przede wszystkim dr Jana Olbrychta ze Śląska (PO), członka Zarządu Grupy Europejskiej Partii Ludowej  (Chadecja), wiceprzewodniczącego Komisji Rozwoju Regionalnego oraz Marcina Libickiego (PIS), członka frakcji Unii na Rzecz Narodów Europy, przewodniczącego Komisji Petycji. To do tej komisji trafiają szczególnie bolesne dla ludzi sprawy, jak np. skarga na traktowanie w Niemczech dzieci z rozwiedzionych małżeństw polsko- niemieckich. Marcin Libicki jest  też autorem niezwykle istotnego dla Polski raportu w sprawie gazociągu północnego, raportu przyjętego przez Parlament Europejski. Szwajcarska Organizacja European League of Geneva uznała go za jednego z 25 najlepszych eurodeputowanych.  

Doktora Jana Olbrychta  boi się podobno cała Komisja Regionalna, bo nikt w Parlamencie Europejskim nie wie o polityce rozwoju regionów tyle co on. Jan Olbrycht jest laureatem Europejskiej Nagrody cesarza Maksymiliana za wkład w tworzenie polityki lokalnej i regionalnej w Europie. 

Nic o tym wszystkim nie wiemy i nic nas to nie obchodzi, o czym świadczą badania socjologiczne , które w artykule obok omawia dr Elżbieta Illasiewicz –Skotnicka. 

Tymczasem 70 proc. ustaw, które Polska zobowiązana jest przestrzegać, zatwierdza Parlament Europejski. Jego posłowie mają też bezpośredni wpływ na tworzenie wokół naszego kraju sieci powiązań personalnych i koterii, bez których żadnej poważnej sprawy nie da się w Europie załatwić.  

Niestety nasze siły w Parlamencie Europejskim są bardzo rozproszone . I tylko   całkowitej nieznajomości tej instytucji należy przypisać fakt, że gdy premier Tusk powiedział: „głos oddany w wyborach do parlamentu na PO jest głosem oddanym na Polskę”, dziennikarze zwrócili mu uwagę, jak to nieładnie  tak popierać własną partię. 

W Parlamencie Europejskim liczą się dwa ugrupowania: Europejska Partia Ludowa (Chrześcijańscy Demokraci) i Europejscy Demokraci, które razem ( skrót PPE-DE) mają 268 posłów. Do tej frakcji należą posłowie PO. Na drugim miejscu plasują się socjaliści (PSE) , którzy mają 198 posłów. Reszta  praktycznie się nie liczy. Ponieważ nasza lewica jest słaba i wielu posłów mieć nie będzie, a PIS zasila szeregi Unii Na Rzecz Narodów Europy , którą reprezentuje w PE 27 posłów, premier miał pełne prawo powiedzieć, że dla Polski liczy się głos oddany w czerwcowych wyborach na PO. System głosowania w Parlamencie Europejskim jest do tego stopnia zdominowany przez większość, że małych ugrupowań w ogóle nie zaprasza się  na  spotkania z ważnymi decydentami świata. A jeśli nawet, to nie dopuszcza się ich do głosu.

Warto wreszcie przestać lekceważyć tę instytucję. Być Europejczykiem oznacza coś więcej niż to, że się z Europy lubi brać pieniądze.

Krystyna Jagiełło

Tematy do dyskusji: Co robi parlament europejski

Data: 2009-10-04

Dodał: gtygfgh

Tytuł: ghtrbhj

76we6rt

Data: 2009-04-16

Dodał: Eugeniusz Rosner

Tytuł: O co nie dbają nasi eurodeputowani

Z ogólną tezą artykułu się zgadzam. Z większością wymienionych nazwisk także, poza Lewandowskim i Olbrychtem, który właśnie NIE CZUJE REGIONÓW KULTUROWO a jest jedynie zwolennikiem administracyjnego zarządzania cesarstwami... Swoimi poglądami ( w Polsce) może wyrządzić więcej krzywdy niż dobrego...
Miałem z obecnymi europarlamentarzystami "trochę do czynienia". I niestety moje odczucia są odmienne niż wyrażone w artykule opinie. oni są wyalienowani z naszej rzeczywistości. Nie słuchają społeczeństwa, a narzucają swoje ( nie UE ) racje. Są rozbici - nie istnieje "KLUB POLSKA". I najgorsze - w cichym podziale roli poszczególnych państw UE spychają nas do roli wytwórców. Nieudaczników, którzy nie potrafią być ani odtwórcami, ani twórcami... To prawda, mam na to dowody!!! I boje się, że tak będzie nadal...

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics