Krzysztof Boruc: Big Deal

2009-06-15 09:52

Chciałoby się zakrzyknąć: jaka piękna katastrofa! 

Otóż mamy chyba pierwszy tak namacalny skutek podpisania umowy Polska – USA we wrześniu zeszłego roku.  Co podpisaliśmy? Zgodę, że w zamian za wykopanie na polskim terytorium dziesięciu silosów rakietowych, Polska dostanie wzmocnienie obrony naszej przestrzeni powietrznej w postaci systemu Patriot… 

Histeria po wojnie z Gruzją po raz pierwszy odbiła nam się czkawką. Pomysł, aby silosy wybudować w Polsce, pojawił się bardzo szybko. Amerykanie szukali kraju, który bez mrugnięcia okiem wykona każde polecenie Waszyngtonu. Daleko szukać nie musieli. Szczególnie podczas rządów poprzedniej ekipy, tj. braci Kaczyńskich, która bez żadnych dyskusji przyjmowała wszelkie dyrektywy od naszego wielkiego sojusznika. Miało to nawet w Waszyngtonie pewne określenie, którego tu nie przytoczę, jako że wielu czytelników zna język angielski, a i braciom Kaczyńskim mógłby ktoś je przetłumaczyć…

Wydawało się, że po objęciu rządów przez nową ekipę Donalda Tuska, podejście do kontaktów z Waszyngtonem zmieni się. I na początku wszystko na to wskazywało.

Jednak po konflikcie w Gruzji najwyraźniej w naszej ekipie rządzącej zaszła jakaś zmiana. Jednym pociągnięciem podpisaliśmy się pod projektem przyjętym przez egzotyczne trio Kaczyński – Kaczyński – Bush. I tym wszystkim co Kaczyńscy wynegocjowali (a raczej czego nie wynegocjowali). I tak staliśmy się odbiorcami czegoś czego sami nie znamy, nie mamy, a tym bardziej nie wiadomo czy potrzebujemy.

Ale płacić i tak będziemy musieli. Najbardziej mnie „ujęło” stwierdzenie zawarte w oficjalnym dokumencie:  

(…) Artykuł XIV – Pkt 2. „Stany Zjednoczone będą ponosić odpowiedzialność prawną za szkody lub straty wynikające z funkcjonowania amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej rozmieszczonego w bazie, jeśli uznają, biorąc pod uwagę okoliczności, że powinny ją ponosić za takie szkody lub straty”.

A takich „kwiatków” jest w podpisanym dokumencie więcej. Widać więc jak na dłoni, że Amerykanie nie zamierzają w najmniejszym stopniu dawać nam forów w czymkolwiek. A na pewno nie można stwierdzić, że traktują nasz kraj jako partnera.  

Należało by uświadomić niektórym, jak Amerykanie podchodzą do kontaktów z Polską i naszymi władzami. Gdzie się plasujemy i jaki stanowimy (jeśli stanowimy ) priorytet w polityce Waszyngtonu.

Otóż Stany Zjednoczone nie przywiązują do kontaktów z nami takiej wagi jak Polska z USA. Polityka Waszyngtonu wobec nas jest taka sama jak wobec Hondurasu, Nikaragui, czy innych republik państw łacińskich. Niestety nie mamy jako państwo żadnych, ale to żadnych wpływów na stanowisko USA wobec nas, a tym bardziej Rosji. Nasi politycy ograniczają się do uśmiechów i gwarantowania, że wszystko w naszych kontaktach jest OK, a w polityce zagranicznej generalnie robimy wszystko aby Ameryka była kontenta.

Ciekaw jestem kiedy nasi przywódcy dojdą do wniosku że taka postawa wobec wuja Sama nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Że co chwila jesteśmy wykorzystywani przez wielkiego brata, ze ciągle USA osiągają swoje cele, a my swoich niestety nie

Obecnie mamy przykład bez precedensu. Otóż ofiarowuje się nam system rakietowy Patriot, tyle że bez głowic bojowych. Oficjalnie podaje się, że do treningu (!!!). Co za cholera?! Po co mamy trenować i nabierać nawyków, jak nie mamy takiego systemu w naszym arsenale? Równie dobrze moglibyśmy zakupić trenażer dla czołgów Abrams, czy symulator do myśliwca F-22 Raptor, bo przecież ich też nie posiadamy! System Patriot spędzał by półroczne wakacje u nas, nie uzbrojony i (znając życie) w jakiś koślawy sposób wpięty w nasz system obrony powietrznej kraju.

Po 6 miesiącach system wracałby do bazy w Ramstein, gdzie stanowi osnowę wielkiej bazy US Air Force Europe. Pomijam koszt instalacji tej wydmuszki u nas, ale co z kosztami logistycznymi, co z kosztami usunięcia patriotów z naszego systemu i ponowną konfiguracją komputerów już bez patriotów. Czy za każdym razem będziemy resetować sieć komputerową aby włączyć/wyłączyć amerykańską baterię? Kto będzie utrzymywał Amerykanów przez pół roku stacjonujących w Polsce? Przecież oni nie będą mieć tu nic do roboty! My nie będziemy mieli do nich nawet dostępu. Patrioty będą nieaktywne, jednocześnie Amerykanie będą mieli dostęp do algorytmów naszych systemów rakietowych. A co z tajemnicą wojskową?  

Warto dodać, że po dziś dzień nie ustalono, gdzie miałby ten system być zainstalowany. Wokół amerykańskiej bazy antyrakiet, czy wokół Warszawy. Mamy do czynienia z dwoma całkowicie wykluczającymi się rejonami stacjonowania.

Także liczba. Nasi wojskowi mówią, że tego rodzaju systemy (i wcale nie musi to być Patriot), powinny zasilić nasze siły zbrojne w liczbie nie mniejszej niż 10 baterii. Tak dla zobrazowania podam, że Izrael, który jest wielkości naszego województwa Zachodnio-Pomorskiego, posiada w swym arsenale 9 baterii. Nie wspominam już o świetnym izraelskim systemie „Kele David”, czyli „Tarcza Dawida”. Który wieloma parametrami przewyższa amerykańskie „Patroty”. 

Wracając do obietnic składanych przez amerykańską administrację, warto podać parę przykładów. Oto kilka z nich: 

Dostaliśmy stare fregaty typu Olivier Hazard Perry; (Puławski/Kościuszko) miały być unowocześniane przez Amerykanów za pomocą specjalnego funduszu pomocowego. Oczywiście cisza. Wartość bojowa fregat jest niewielka, żeby nie powiedzieć, żadna.

Offset za F-16, owszem był, nawet niezły, ale nie dotarł do naszego kraju, a do Izraela. 

Kupione nasze zakłady lotnicze przez Pratt & Whitney, czy Sikorsky generują kolosalne straty, a miało to miejsce jeszcze przed kryzysem.

Z państwa z prężnymi firmami lotniczymi, stajemy się poddostawcami marnych wiązek elektrycznych.

Dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, że jak w przypadku PZL-Mielec finansujemy przeznaczony dla nas offset. Słynny już jest zakup ministra Klicha licencyjnych Antonowów An-28, znanych u nas jako Skytruck/Bryza, za kwotę za którą można by kupić normalnie trzy razy więcej tych samolotów. Nie trzeba być Einsteinem ekonomii, aby wiedzieć, że za samoloty przepłaciliśmy trzykrotnie! Skoro w zeszłym roku były one trzykrotnie tańsze!

W dodatku nie wiadomo jeszcze do czego miały by one służyć. Dopiero teraz szuka się dla nich zastosowania. Wszystko w ramach offsetu, tyle, że płaci nie amerykański podatnik, a my z naszych podatków. 

PZL –Okęcie po przejęciu przez Niemców zakładu nie sprzedał ani jednego samolotu szkolnego Orlik. Co więcej nowy właściciel wymusił na nas zamknięcie linii produkcyjnej słynnej awionetki Wilga. Pomimo zamówień z zagranicy (!!!). 

Wiadomo, że już jest przeznaczony do sprzedaży ostatni polski zakład PZL-Świdnik.

Aby nie było głośno, że ciągle Amerykanie drenują technologicznie i finansowo nasze zakłady lotnicze i zbrojeniowe, robią to przez podstawione firmy. Tak w przypadku Świdnika mamy zainteresowanego, czyli Sikorsky Aircraft Corp. I firmę podstawioną - czeskie Aero Vodochody, jako tzw. słup. 

Przykłady można mnożyć. Swoją drogą warto się wsłuchiwać, co dalej z systemem Patriot, co dalej z naszą obroną powietrzną i jak w najbliższych tygodniach nasz rząd będzie realizował politykę bezpieczeństwa państwa. Naszego państwa, nie USA. 

 

Krzysztof Boruc 

Tematy do dyskusji: Krzysztof Boruc: Big Deal

Data: 2009-07-01

Dodał: me

Tytuł: i co z tego.....

NIC! nawet jak ktoś udowodni to co tu jest napisane, to co możemy zrobić? ano zupełnie NIC. Jedyną naszą "władzą" są pseudo wybory, ale partie i tak robią co chcą, mówiąc nam co my chcemy.

Data: 2009-06-22

Dodał: vy

Tytuł: więcej lektury przed pisaniem

0. oh geez!

1. Nie we wrześniu, tylko 20 sierpnia 2008

2. "pociągnięciem podpisaliśmy się pod projektem przyjętym przez egzotyczne trio Kaczyński – Kaczyński – Bush." błąd. Podpisaliśmy się pod tym co wynegocjowali Tusk-Sikorski (już wtedy bez Waszczykowskiego). Ostateczna umowa różniła się >bardzo< od tej jaką podpisać chciał rząd PiS. Więc nie pisz że to efekt ich negocjacji przyjeliśmy. Podpisanie umowy przeciągnęło się w czasie własnie dlatego że negocjowaliśmy inaczej i stawialiśmy konkretniejsze warunki. Umowa różniła się nie tylko rakietami Patriot, ale chociażby (albo przede wszystkim) załącznikiem w postaci dokumentu pt. "Deklaracja w sprawie współpracy strategicznej między Rzeczpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki" tam właśnie mówi się o poprawie/usprawnieniu procesu zakupu sprzętu obronnego dla Polski, wspólnych ćwiczeń i wielu innych. Odsyłam do dokumentu, bo autor chyba o nim nie wiedział. Acha, dokument podpisany oczywiście w >sierpniu< . skąd ten wrzesień ?!?!

3. "Wydawało się, że po objęciu rządów przez nową ekipę Donalda Tuska, podejście do kontaktów z Waszyngtonem zmieni się." Zmieniło się diametralnie, polecam lekturę gazet.

4. Wg. planów do wybudowania infrastruktury w Redzikowie Patrioty miałyby być stać Wawą, od 2012 (jeśli dobrze pójdzie wtedy ma stanąc baza) w Redzikowie.

4."Cągle USA osiągają swoje cele, a my swoich niestety nie." w jaki sposób oceniasz co jest celem Polski? Polecam lekturę Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP z 03 i 07. Tam znajdziesz uzasadnienie zgody na instalacje amerykańskiej bazy w Polsce. Owszem USA osiągnęło pewien cel ,ale Polska też (jeśli zagłebić się w założenia Strategii) Polecam lekturę.

5."Ujęło Cię stwierdzenie", czy raczej: "przypadkowo trafiłem na takie stwierdzenie i bardzo mnie ono wstrzasnęło" Wyciągnąłeś jeden art z umowy o który niewiele mówi. Ust. 3 tegoż artykułu, co z nim? Pewnie jakiś amerykański nastolatek wyciągnął art 3 , na jego podstawie zbudował artykuł jak to Polska oszukuje USA i odcina się od szkód. Myślę ,że to prawdopodobne. Bardzo.

6. to już apogeum i kwintesencja braku kwalifikacji: "Otóż mamy chyba pierwszy tak namacalny skutek".Pierwszy, że co? Jedyny, czy objawiony własnie w tym tygodniu? Wszyscy żyliśmy przez te 10 miesięcy w nieświadomości i oto nagle w czerwcu 2009 okazuje się, ze będzie bataria rakiet Patriot! Niesamowite.... Odsyłam do dokumentu o którym wspominam w w ad.2 (dla ułatwienia podpowiedź: strona druga tegoż dokumentu). Przypomnę: nie z czerwca 2009 , nawet nie z września 2008. O nie! Z 20 SIERPNIA 2008.



Data: 2009-06-23

Dodał: 123

Tytuł: Re:więcej lektury przed pisaniem

I takie komentarze lubie,

Data: 2009-06-23

Dodał: Krzysztof Boruc

Tytuł: Re:więcej lektury przed pisaniem

Response:

1. Oczywiście nie wrzesień, a sierpień. Najmocniej przepraszam.

2. Błąd. - Owszem obecny rząd skonstruował inną umowę, ale podpisaliśmy się pod tym, co wynegocjowali Kaczyńscy - Bush. Przypomnę, że jeszcze tydzień, przed podpisaniem umowy, rząd deklarował zupełnie co innego niż podpisał. Odsyłam do gazet.
Nie bardzo rozumiem stwierdzenie: "Umowa różniła się nie tylko rakietami Patriot, ale chociażby (albo przede wszystkim) załącznikiem w postaci dokumentu" To znaczy co? Kolorem tych rakiet?
Następne: "poprawie/usprawnieniu procesu zakupu sprzętu obronnego dla Polski, wspólnych ćwiczeń i wielu innych". Ten bełkot "poprawie/usprawnieniu" znamy z przytoczonego przez Pana załącznika dokumentu. Otóż on nic nie oznacza. To slogan i papka. Wspólne ćwiczenia? 'Ok. Ale fundusze na nie ma przeznaczyć nasz MON, a nie Departament Obrony USA. A to chyba różnica. Przypomina mi to finansowanie przez nasz kraj amerykańskiego offsetu, zresztą po raz wtóry.
Znów ten wrzesień... Przecież już przeprosiłem.

3. Owszem zmieniło się. Ale rozmawiamy o umowie na system Patriot. Ta się (pomimo zmiany władzy), nie zmieniła. Polecam ponowne przeczytanie wymienionej przez Pana "strategii".

4. Czyli rozumiem, że się Pan zgadza, że po wypięciu Patriotów z systemu obrony Warszawy, system ten pozostanie szczerbaty. A tak przy okazji, w co będzie wpięty Patriot stacjonujący w Redzikowie? Chyba w kontakt w ścianie.

4. (rozumiem, że miał być to punkt 5) Co jest celem Polski to chyba obaj wiemy, a nie ma tu zbyt dużo miejsca na pełen elaborat. Aż mnie kręci, aby przytoczyć tu ten dokument i pokazać ile jest tam niejasności, nieścisłości, brak konkretów, dowolność interpretacji, czy rzeczy wzajemnie się wykluczających. itp.

5. (Czyli 6) Pełna erudycja. Oczywiście ja też odpowiadając, mogę powołać się na Pański komentarz, jako komentarz nastolatka. Tu brak mi całkowicie argumentu. Opadły mi ręce. I końcowe stwierdzenie: "Myślę, że to bardzo prawdopodobne. Bardzo"....... Nie ma to jak się utwierdzić w samo przekonaniu.

6. (Czyli 7) Proszę zobaczyć kiedy artykuł został zamieszczony i co tego dnia pisała prasa, na którą się Pan powołuje. Nie chodzi o Patrioty. Chodzi o atrapy Patriotów. Temat Polskiej Obrony Powietrznej, to zupełni inna rzecz.
Z uporem neofity, będzie Pan przypominał ten sierpień? Przepraszam po raz trzeci.

Niniejszym uważam temat za zamknięty.
- Z wyrazami szacunku - Krzysztof Boruc

Data: 2009-06-22

Dodał: s_white

Tytuł: ....

K**** .... najgorsze jest to że nikt w związku z tym nie robi ....

Data: 2009-06-22

Dodał: Marek

Tytuł: Brawo panowie szllachta

ZDRADA, czy to za pieniądze czy z głupoty, ZDRADA OD CO !!!

Data: 2009-06-22

Dodał: onufry zagłoba

Tytuł: P*******na polityka naszych zasranych władz

Do cipy z takimi władzami co dupsko liżą tym zepsutym amerykanom. Wojna w Iraku nic nas k**wa nie nauczyła?! R**********iśmy naszych obywateli i nasz sprzęt u muzułmanów w Iraku i mieliśmy ponoć za pomoc dostać złote góry... a co dostaliśmy?! Nawet nie dziękuję od j****ego busha!!! P*****lic USA i inne popaprane i zepsute rządy z zachodu! Radziliśmy sobie przez tyle wieków bez nich to i teraz damy radę!...
...Chciałbym aby to przeczytał jeden z tych flegmatyków co u koryta siedzi w naszym rządzie, albo najlepiej jak bym mu to sam powiedział to bym mu jeszcze historię naszego kraju przytoczył o ryj.

Data: 2009-06-21

Dodał: Zenon

Tytuł: Widac typowego antyfana pisu, a po to święte??

A platfusy w stosunkach z imperium USA to świecą przykładem????????

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics