Krzysztof Konsztowicz: Konflikt interesu? To proste!

2009-10-19 13:40

W  zamierzchłych czasach soc-realizmu wesoło było tak, że prawie nikt nie robił tego co potrzeba,  wszyscy byli bardzo zajęci, nawet zagonieni, dużo było czynów i wyczynów no i efektów też w ogóle nie było: górnik w czynie społecznym pomagał hutnikowi, hutnik murarzowi, żołnierz rolnikowi, a milicjant prząśniczce, itd… tyle że nikt nie robił tego, co trzeba, do czego był przeznaczony z definicji czy z umowy społecznej.

Okropnie dużo, chyba dużo za dużo, zostało w naszych głowach z tamtej epoki, a do tego z upływem czasu trochę się pomieszało, kto w czym i komu pomaga, a kto przeszkadza: no i jest teraz CBA, ale chyba słabe, więc musi mieć do pomocy ABW, ta jednak nie radzi sobie ze wszystkim, więc trzeba włączyć CBŚ. Mogą być wycieki na stykach, no to od tego mamy NIK, żeby miała oko na to wszystko. No a na wszelki wypadek, w razie gdyby inni posłabli, mamy też prokuraturę, żeby wszyscy się bali…

Ludzie - czy nas naprawdę pogięło, czy nas jakie złe opętało?  Czy od czasów wczesnego Gomułki niczegośmy się nie nauczyli i nie rozwinęli żadnego myślenia? Toż to wszystko co się tutaj dzisiaj dzieje to aż dyszy Orwellem – czy już zatraciliśmy ostrość i nie widzimy, że nawet jakbyśmy powołali jeszcze osiem takich instytucji do ścigania  i do kontroli innych biur kontroli, to nie tylko nic się nie zmieni na lepsze, ale będzie jeszcze gorzej, bo one wszystkie, starając się wypełnić proroctwa  Parkinsona,  by znaleźć uzasadnienie dla swego istnienia, będą się szczuć wzajemnie, walczyć i intrygować, wymyślać problemy i robić z tego kolejne sensacje tylko po to, żebyśmy jak głupcy jeszcze więcej podatków na to wszystko płacili, a nie na jakieś durne autostrady czy szpitale, bo co komu z tego, jak nie będzie wieczorem szopy w tej telewizorni z prawdziwą misją obywatelską?

A może by nam – podatnikom wyszło taniej i na dobre, żebyśmy zmusili tych naszych politykierów, żeby zostawili ściganie jednej a solidnej policji, której wszyscy się będziemy bali, bo będzie sprawna i będzie miała moc wykonawczą, no i żeby-śmy też zostawili oskarżanie jednej solidnej i niezależnej prokuraturze z mandatem takim, że jak oskarży, to nikt się nie wywinie i żaden Antka kobity szwagra brat nic nikomu nie pozałatwia… Do tego trzeba prostych i skutecznych praw.

Politykom możemy więc poradzić,  żeby przestali wyręczać te wszystkie wyżej wymienione służby i pozamykali te wszystkie żałośnie idiotyczne komisje śledcze, przestali  się mizdrzyć do kamer, a zabrali się wreszcie do porządnej sejmowej roboty, do solidnego ustanawiania praw, których tu ciągle brakuje albo są dziurawe, niedorobione, bo ciągle tak jak w komunie – poseł śledczy pomaga śledczemu agentowi, a nie robi tego, co powinien, tego, do czego jest powołany.  Przecież ciągle tu nie ma praw ułatwiających inwestowanie w potrzebne nowoczesne przemysły i w efekcie międzynarodowe inwestycje omijają Polskę i instalują się u sąsiadów. Dlaczego? To przez Was! Nie robicie tego, co trzeba. Nie ma prostych i klarownych praw umożliwiających międzynarodowe inwestycje w budowę w Polsce ośrodków naukowo-badawczych. Takie ośrodki wszędzie w świecie angażują elitę absolwentów uczelni wyższych, którzy nie marnują czasu na bezrobociu i nie muszą emigrować. Dlaczego w Polsce ich nie ma? Przez Was! Obecny galimatias prawny powoduje, że ośrodki naukowo-badawcze powstają wszędzie tylko nie tu, nawet w Indiach i w Chinach, a tymczasem zdolna młodzież z Polski wyjeżdża. Nie róbmy sobie złudzeń - to przez Was! Nie ma prostych i skutecznych praw, dotyczących własności intelektualnej, i dlatego mamy najniższą liczbę patentów, dlatego w takim stanie nigdy nie stworzymy gospodarki opartej na wiedzy, bo nie ma się   na czym oprzeć. Więc weźcie się Państwo Posłowie do roboty, bo czas strasznie szybko ucieka, a przecież nie będziemy żyć 350 lat. 

Ta lista brakujących lub wymagających zmiany praw jest długa i dlatego może najpierw  powinniście przegłosować skrócenie czasu wakacji sejmowych do dwóch tygodni, bo ta krótka kadencja to okres szczytnej służby dla kraju i nie wypada marnować tego czasu w żałosnych komisjach śledczych, a po takim obciążeniu nonsensem wyjeżdżać na dwa miesiące wypoczynku za pieniądze podatnika. Trzeba solidnie robić swoją robotę, pilnie tworzyć potrzebne krajowi prawa, a potem pojedziecie sobie na zasłużony odpoczynek na dłużej. Po kadencji i za swoje…

Panowie i Panie posłowie wszelkiej maści i kondycji: zamiast się wygłupiać w tych komisjach śledczych i podkomisjach, lepiej usiądźcie spokojnie na chwilę, przemyślcie, porównajcie dobre wzorce ze świata cywilizowanego i uchwalcie jedną, porządna Ustawę

o Konflikcie Interesu w Służbie Cywilnej,

ponakreślajcie tam wyraźne ramy -  co wolno  komu i kiedy, a czego nie wolno na pewno i nigdy. Jak to dobrze zrobicie, to może się okazać, że ani te liczne służby do kontroli obywateli i innych służb nie będą potrzebne, ani śledcze komisje sejmowe, każdy będzie robił to, co do niego należy, i to wtedy, kiedy trzeba. Powróciłem do Polski z kraju o takich klarownych prawach parę lat temu, w epoce tzw. afery Rywina. Od tamtego czasu do dzisiaj nic się tutaj na lepsze nie zmieniło, a nawet robi się gorzej i nie mogę pojąć, dlaczego tak długo nie chce się wprowadzić takich klarownych ram postępowania w postaci prawa o konflikcie interesu. Nie jestem prawnikiem i może nie wszystko rozumiem, ale chyba to potrzebne jest nie tylko ministrom, ale wszystkim innym urzędom na każdym szczeblu, a i zwykłym obywatelom też.

A może jest obawa, że mogłoby się  zrobić za nudno? Więc żeby nie kusiło robienie zbytnich sensacji, trzeba będzie też poprosić kolegów dziennikarzy, żeby ustanowili swój własny, porządny Kod Etyki Zawodowej, za którego przekroczenie będą groziły solidne i niepodważalne kary włącznie z zawieszeniem praw wykonywania zawodu w zasięgu zrzeszonych wydawców.  Takie klarowne kody mają organizacje zawodowe w krajach cywilizowanych – lekarze, inżynierowie, nauczyciele czy księgowi. Te kody mają moc prawną i wtedy prokuraturze i sądom jest lżej, bo mają mniej. To się zdaje się nazywa samoregulacja i też nam brakuje, a jak jest dobrze pojęta i wdrożona, to pozwala krajowi lepiej funkcjonować.  Bez dwunastu instytucji ścigająco-kontrolno-śledczych.

Zdaje się, ze władze są przez naród wybierane nie po to, by wszystkim zarządzać i wszystko kontrolować. Chyba nie od tego są. Ten rozdział przerobiliśmy i mamy już za sobą. Nowoczesna władza musi zrozumieć, że w najlepszym ujęciu jest regulatorem rynku i funkcjonowania życia społecznego: powinna tylko ustawić ramy i otworzyć kurki – pozwolić płynąć. Kto wypłynie poza ramy, to go wyraźnie widać i wtedy można zdecydowanie przeciwdziałać.  Ale jak jest za dużo niesprawnych tam  i zapór (tych krępujących praw), to mogą one zaburzać ruch materii tylko do czasu. Do czasu, kiedy się przeleje w sposób bardziej gwałtowny, ale za to zupełnie niekontrolowany… 

Krzysztof Konsztowicz

Poprzednie komentarze do tego tekstu są tutaj

Tematy do dyskusji: Krzysztof Konsztowicz: Konflikt interesu? To proste!

Data: 2009-10-20

Dodał: autor

Tytuł: poparcie - przenieśmy na www.jow.pl

Dziękuję za poparcie - to cieszy, że jest nas więcej - mających wspólny rytm. Wydaje się, ze że w obecnej sytuacji najlepiej (dla wszystkich) będzie gdy spożytkujemy ten rytm namawiając jak największą liczbę znajomych do popierania systemu jednomandatowych okręgów wyborczych, bo to chyba jedyne lekarstwo na przerwanie obecnej choroby partyjniackiej tego kraju:
www.jow.pl
Uczeni w piśmie twierdzą, że system jednomandatowych okręgów wyborczych ma wiele wad. Zgoda - niech ma, tyle że jak dotąd nie wymyślono nic lepszego. To tak jak z tym kapitalizmem, ha, ha!... KJK

Data: 2009-10-20

Dodał: Józef Kalisz

Tytuł: Duże uznanie

Krzysztof Konsztowicz jak zwykle trafia w sedno, pisząc wprost o tym, czego się domyślamy, lub co jest oczywiste, ale czego nie mamy odwagi powiedzieć publicznie. Zachęca obywateli do odwagi.

Poprzednie teksty KK i obecny tworzą piękną, silnie zaangażowaną publicystykę. W pełni podzielam jego obserwacje i diagnozy. Popieram jego propozycje zmian i reform.

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics