Maciej Nycz: Edupartyzantka
Środowiska okołoakademickie poruszył ostatnio pomysł ministerialny, dotyczący zmiany zasad multistudiowania. Dobrze, że dostrzega się i nagłaśnia to, że w polskiej edukacji niemało można by, a wręcz trzeba poprawić. Pytanie tylko, czy dotknięcie jednego bolącego miejsca realnie coś zmieni.
Darmowe studiowanie na kilku kierunkach stwarza pole do nadużyć, niestety skwapliwie przez wielu wykorzystywane. Sam spotykam często ludzi prześlizgujących się między jednym a drugim kierunkiem, pojawiających się raz tu, raz tam, by po chwili zniknąć jak kamfora i wrócić nieprędko. Nie ukrywają swojego niezaangażowania, tego, że odbębniają „zło konieczne” w ramach przebiegłej strategii, by bez większego wysiłku mieć barwne i konkurencyjne CV. Od reszty świata oczekują tego, by oprócz podziwu i uznania wobec ich heroizmu ułatwiał im życie, dostosowywał swoje zajęcia i plany do ich potrzeb.
Nie jest to oczywiście obraz całości zjawiska, jednak jak każdy obraz negatywny, szczególnie rzuca się w oczy. Ale czy da się to zwalczyć przy pomocy klucza pieniężnego? A co więcej – czy nie byłoby rozsądniej podejść do naprawy sytuacji w sposób szerzej zakrojony, systemowy?
Nadużywający życzliwości państwa student nie bierze się znikąd. Przechodzi wszystkie szczeble systemu edukacji, które mają z pewnością niebagatelny wpływ na kształtowanie się jego podejścia do nauki. Podejścia – co tu dużo mówić – głęboko roszczeniowego i jednocześnie nastawionego na to, że „jakoś to będzie”. A niezależnie od tego, jak będzie, na każdym etapie coś mu się należy.
Rejonizacja gimnazjów nie skłania do zbytniej dbałości o wyniki w podstawówce, bo i tak jest to szkoła – dziwny i trudny produkt reformy, szkoła, która przyjąć nas musi i troskliwie przechować przez trzy lata. Potem liceum, do którego też nie jest trudno się dostać, zgodnie z przekonaniem, że jest to oferta dla wszystkich, nie tak jak dawniej, miejsce - mniej lub bardziej, ale zawsze mimo wszystko - elitarne. Zresztą, jak każda placówka, statystyczna szkoła średnia bardzo chce przetrwać, które to pragnienie realizuje dyskretnie, obniżając progi punktowe i powiększając limity przyjęć.
Jesteśmy więc już w liceum. Tu spędzamy kolejne trzy lata, w czasie których czasem więcej wbijania do głowy maturalnych kluczy i schematów niż nauki opartej na myśleniu, zrozumieniu materiału i wykorzystywaniu go w praktyce. W końcu egzamin dojrzałości trzeba jakoś zdać, by ruszyć w masowym pędzie do szkół wyższych…
Dopóki nikt nie poruszy status quo u podstaw edukacyjnej drogi, zmiana na poziomie studiów naprawić może niewiele. Każąc ludziom płacić, nie nauczymy ich czegokolwiek rozumieć, nie pomożemy odnaleźć swojego miejsca i odpowiedzieć na pytanie, czy są teraz w tym miejscu, w którym być powinni. A chyba nie zależy nam na masowej produkcji papierowych inteligentów, których realne umiejętności będą odwrotnie proporcjonalne do liczby zaliczonych fakultetów.
Tagi:
Tematy do dyskusji: Maciej Nycz: Edupartyzantka
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


