Magdalena Jungnikiel: Kolejny kwiatek. Z cyklu: jak nie pisać ustaw.
Jest afera. Nie pierwsza zresztą w kraju między Odrą a Bugiem. Polityczna na pewno. Czy prawna? Spróbujmy odejść od politycznych aspektów sprawy, od powiązań między biznesem a polityką. Od pytań o przecieki, legalne albo nie, badanie, kto kogo wystawi, kto komu pomoże i zastanowić się nad odpowiedzią.
Gdybyż tak przyjąć, że przed przygotowaniem projektu ustawy można wykonać kilka prostych, lecz ważnych ruchów... Opisać aktualny stan stosunków społecznych w dziedzinie wymagającej, być może, interwencji państwa. Wskazać pożądane kierunki ich zmiany. Ustalić, jakie środki prawne i inne umożliwią osiągnięcie zamierzonych celów. Określić przewidywane skutki społeczne, gospodarcze, organizacyjne, prawne i finansowe każdego z rozważanych rozwiązań. Poznać opinie podmiotów zainteresowanych rozstrzygnięciem sprawy (tu dojdziemy do zagadnienia m.in. lobbingu, o czym będzie kilka słów niżej).
Wreszcie wybrać sposób ingerencji.
Jeśli okaże się, że nowa ustawa albo jakaś zmiana jest niezbędna, to, po pierwsze, zebrać dane o aktualnych uregulowaniach. O dotychczasowych ustawach, umowach międzynarodowych, prawie Unii Europejskiej w danej sferze. Żeby ustalić, jakie są efekty tych unormowań.
Następnie określić cele, jakim mają służyć nowe przepisy, oraz oznaczyć alternatywne rozwiązania prawne, które mogą skutecznie służyć ich osiągnięciu. Zdiagnozować podstawowe i uboczne skutki, w tym finansowe, każdego z możliwych działań i ich wpływ na system prawa. Ustalić źródła ich pokrycia. I wybrać optymalne w danych warunkach rozwiązanie. Skonstruować projekt, który wyczerpująco będzie regulował daną dziedzinę. Tak, aby dokładnie i w sposób zrozumiały dla adresatów wyrazić intencje prawodawcy.
A co z tym lobbingiem?
Jest nim każde działanie prowadzone zgodnie z prawem, które zmierza do wywarcia wpływu na organy władzy publicznej w procesie stanowienia prawa. Zawsze powinno być oficjalnie zgłoszone, a informacja o tym upubliczniona.
Dla zapewnienia jawności i przejrzystości dobrze by więc było opracowywać raz na jakiś czas program prac legislacyjnych. Mógłby wskazywać na potrzebę wprowadzenia planowanych zmian oraz ich istotę. Określać, jaki organ, kto imiennie, odpowiada za opracowanie czegoś, co najpierw musiałoby się nazywać „projektem założeń do projektu ustawy”, potem samego projektu. No i zasady publikacji dokumentów związanych ze sprawą w Biuletynie Informacji Publicznej. Wtedy każdy na piśmie mógłby zgłosić zainteresowanie pracami legislacyjnymi, co też powinno być ujawnione.
I na koniec najważniejsze.
To nie jest zbiór pobożnych życzeń, dobrych recept, które można by podsumować stwierdzeniem, że gdyby tak było, to nie byłoby o czym mówić. Smaczek polega na tym, że jest to jest podstawowa treść obowiązujących norm w sferze ustawodawstwa - treść zasad techniki prawodawczej i ustawy o działalności lobbingowej*. Jak dotąd, nikt ich nie uchylił, a kto jak kto, ale ministrowie oraz przedstawiciele narodu powinni ich przestrzegać.
Zbigniew Chlebowski mógł więc formalnie zgłosić zainteresowanie pracami nad ustawą, wskazać na oczekiwane rozwiązania. Jako poseł oczywiście nie powinien wychodzić poza uprawnienia wynikające z mandatu. Mirosław Drzewiecki, jako zainteresowany rozstrzygnięciem co do przeznaczenia części środków, które miałyby być uzyskane, mógł przedstawiać różne stanowiska. O ile wynikały ze zmian założeń do ustawy i mieściły się w jego kompetencjach.
Niezależnie od tego, przed podjęciem ostatecznej decyzji o kształcie projektu trudno mówić o realnym zagrożeniu ekonomicznych interesów państwa.
P.S. Jak wyglądał proces prac nad tą konkretną ustawą, można dowiedzieć się, czytając strony BIP Ministerstwa Finansów. Lektura udostępnionych materiałów, porównanie ich z zasadami dotyczącymi procesu legislacji, każdemu zainteresowanemu pozwoli wyrobić sobie własne zdanie.
Magdalena Jungnikiel
* Ustawa z dnia 7 lipca 2005r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. z 2005r. Nr 169 poz.1414 ze zm.)
Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” (Dz. U. z 2002r. Nr 100 poz. 908)
Tagi:
Tematy do dyskusji: Magdalena Jungnikiel: Kolejny kwiatek. Z cyklu: jak nie pisać ustaw.
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


