Michał Leszczyński: Saga o polskim niebieskim laserze - odc. XXXI

2009-10-27 10:42

Finansowanie nauki

Dawno temu ukradziono mi samochód. Była to stara Łada, ale dla mnie wtedy wielki majątek. Nie stać mnie było na AC, więc na żadne odszkodowanie nie mogłem liczyć. Pamiętam, jak chodziłem po ulicach, wypatrując, czy może nie znajdę mojego pojazdu. Po miesiącu policja odzyskała go, ale od tego wydarzenia mam uraz psychiczny i ciągle zastanawiam się, czy przypadkiem nie jestem okradany, ale także... czy ja nie okradam innych.

W jaki sposób mógłbym to robić? Ano bardzo prosto. Korzystając z pieniędzy podatnika, nic nie dając mu w zamian. Podatnik płaci na opiekę zdrowotną, na wojsko, na policję, na nauczycieli, nawet na polityków, i ma z tego korzyści. Może się leczyć, jest broniony przed agresją innych państw, ma zapewnioną edukację swoich dzieci, a politycy zapewniają mu wspaniałą organizację kraju.

Przynajmniej tak powinno być teoretycznie, bo w praktyce lekarze mają wiedzę sprzed pół wieku, wojsko chleje wódę, policja boi się bandytów, nauczyciele sami powinni iść do szkoły, a o politykach już lepiej w ogóle nie wspominać.

Podatnik płaci też na badania naukowe. Nie są to wielkie pieniądze, około jedna czwarta tego, co jest przeznaczane na wojsko, ale zawsze parę miliardów to jest.

Czy te pieniądze jakoś się temu podatnikowi zwracają? Jak mogłyby się zwracać? Ano - poprzez tworzenie nowych technologii, po wdrożeniu których firmy płaciłyby podatki. Ano - poprzez podwyższenie poziomu wiedzy w Polsce, zarówno wśród uczniów, studentów, jak i pracowników naukowych, czy inżynierów. Ano - poprzez rozsławianie imienia Polski na świecie poprzez nagrody (np. Nobla!), odczyty i wywiady w gazetach.

Czy się zwracają? Nowych technologii prawie nie tworzymy. Poziom naszej wiedzy coraz bardziej odstaje od Japonii, Korei, USA, Niemiec, od Chin i wielu innych krajów cywilizowanych. Kształcenie ludzi jest na coraz niższym poziomie, począwszy od przedszkolaków, a na doktorantach kończąc. Nagród Nobla nie dostajemy, z innymi też marnie.

Dlatego moje samopoczucie jest dość smętne, bo polski naukowiec dołącza do wielkiej grupy lekarzy, polityków, nauczycieli, wojskowych, którzy ciągną kaskę z podatnika niewiele dając mu w zamian.

Na przełomie wieków znalazłem się w grupie zapaleńców, która chciała coś zmienić. Z jednej strony miałem szczerze dosyć wyjeżdżania do laboratoriów zachodnich, bo jedynie tam mogłem normalnie zarabiać, a z drugiej - miałem dość poczucia, że okradam polskiego podatnika. Zapragnęliśmy stworzyć w Polsce technologię nie tylko dochodową, ale i mogącą stać się wizytówką nowoczesnej Polski; pokazującą, że potrafimy nie tylko wódkę pędzić. Polskie państwo i Unia Europejska nie odżegnały się od pomocy, wydając na nas spore pieniądze uzyskane od podatników.

Jak spore? Polski podatnik zainwestował w nas około 50 mln zł w ciągu ostatnich 20 lat, europejski około 5 mln zł w 5 lat, a prywatny Inwestor 30 mln zł w 8 lat. Czy Ich nie zawiedliśmy?

Jak dojdę do końca Sagi, to mam nadzieję, że każdy będzie przekonany, że państwo polskie i Unia Europejska dobrze ulokowały swoje pieniądze, a Inwestorowi kiedyś inwestycja zwróci się wielokrotnie. Patrząc jednak wstecz, widzę jak wiele błędów popełnili zarówno ci, co dali nam pieniądze, jak i my, którzy o te pieniądze wnioskowali i je wydawali. Wspominałem już o Grancie Strategicznym „Rozwój Niebieskiej Optoelektroniki” realizowanym na początku naszego wieku. Będę jeszcze o nim jeszcze dalej pisał, jednakże w następnym odcinku opowiem o grantach finansowanych przez Unię Europejską.

Michał Leszczyński

Tematy do dyskusji: Michał Leszczyński: Saga o polskim niebieskim laserze - odc. XXXI

Data: 2009-10-28

Dodał: hazelhard

Tytuł: Łada

Zdjęcie łady zostało zamieszczone bez moich wskazówek. Podziwiam Redakcję Studia, że wiedziała, jaki to był kolor. Idealnie taki sam, jak na zdjęciu, a rdzawe plamy w tych samych miejscach. A może ja jestem w środku?

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics