Michał Leszczyński: Zakazać sondaży

2009-10-21 22:35

Idea demokracji polega na tym, że politycy starają się swoje programy dopasować do preferencji wyborców, a oni komunikują politykom, czy im dany program odpowiada w akcie wyborczym. Jeżeli ktoś lubi liberalizm w gospodarce, głosuje na partię, która chce obniżać podatki, a jak ktoś boi się napaści na Polskę, to głosuje na partię, która chce zwiększyć wydatki na armię.

Problem jednak w tym, że my takiego wyboru jesteśmy pozbawieni. Żadna ze znaczących  partii, czy to PO, czy PiS, czy SLD z PSL-em, nie ma precyzyjnie określonych zamierzeń. Każda, oczywiście deklaruje, że pod jej rządami ludzie będą bogatsi, zdrowsi i szczęśliwsi - ale o tym, jak chcą to osiągnąć, to już ani słowa.

Jeżeli w jednej partii możemy mieć panów Palikota i Gowina, to ja, głosując na PO (z braku lepszego wyboru) pojęcia nie mam, czy w sprawie religii w szkołach partia ta będzie dążyła do wyeliminowania tego przedmiotu ze szkół państwowych, bo to sprzeczne z konstytucją, czy wręcz przeciwnie.

Podstawowym zadaniem partii politycznych jest wygrać wybory, a szczytem ich marzeń jest zdobycie ponad 50% głosów, bo wtedy mogą rządzić samodzielnie. Dlatego nie mogą precyzyjnie określić swoich zamierzeń, bo wtedy nigdy by wyborów nie wygrały. Dlaczego? Ano dlatego, bo w Polsce są co najmniej cztery duże grupy wyborców: i)socjaliści w gospodarce, liberałowie w życiu codziennym, ii)socjaliści w gospodarce, konserwatyści w życiu codziennym, iii)liberałowie w gospodarce, liberałowie w życiu codziennym, iv)liberałowie w gospodarce, konserwatyści w życiu codziennym.

Od biedy możnaby uznać, że SLD reprezentuje tych pierwszych, PiS drugich, PO trzecich, PSL czwartych, ale nie byłaby to do końca prawda. Programy wszystkich tych czterech partii są niezwykle rozmyte, a największym liberałem gospodarczym ostatnich lat był premier... Miller z SLD.

Problemem jednak jest to, że nasz system ewoluuje do dwupartyjnego, i wcale bym się nie zdziwił, jakby w następnych wyborach zostało w Sejmie tylko PO i PiS. Przyczyna tego stanu rzeczy jest bardzo prosta. Ludzie karmieni są co tydzień sondażami popularności partii, i to powoduje, że ludzie głosują pod wynik wyborów, a nie na konkretny program partyjny.

Jak to działa? Ano tak: w pewnym momencie PiS miał 20% poparcia, PO 30%, a LPR 10%. Co zrobił zwolennik LPR-u? Ano zagłosował na PiS, żeby tylko PO nie dorwalo się do władzy, a PiS dla niego nie był taki zły, bo miał w swoich szeregach wielu fundamentalistów religijnych. Dzisiaj z kolei może być tak, że przed wyborami PO będzie miało 30% poparcia, PiS 30% poparcia, a SLD 10%. Co zrobią zwolennicy SLD? Ano zagłosują na PO, bo powrót PiS-u do władzy byłby dla nich nieszczęściem. Każdy, kto głosuje na partię mającą poniżej 10% poparcia, ma w głowie kołaczącą się myśl: „A jak nie będzie 10%, tylko 4,5%? Wtedy mój głos się zmarnuje”. I ... głosuje na dużą partię, co prowadzi do systemu dwupartyjnego.

Politycy PO i PiS to wiedzą, i dlatego grupują w swoich szeregach wszystkich, od lewa do prawa. I liberałów gospodarczych, i socjalistów, i liberałów społecznych, i konserwatystów. Głosując na jednych, czy drugich, wybieramy nie program, a tylko to, czy ktoś jest bardziej lub mniej sympatyczny. Po wyborach politycy zaś nie wiedzą, czy wybrani zostali dlatego, bo chcieli podniesienia podatków, czy może dlatego, że chcieli zmienić ustawę o in-vitro. Później ludzie narzekają, że władza się alienuje od społeczeństwa, ale jak ma się nie alienować, kiedy podstawowa forma komunikacji obu grup, czyli wybory, jest zafałszowana przez sondaże. Dlatego postuluję wprowadzić zakaz publikacji sondaży. Niech partie sobie robią takowe prywatnie, ale niech ich nie publikują. Wtedy zainteresowanie ludzi przesunie się z sondaży na to, co nam partie proponują, a one, z kolei, będą zmuszone do precyzyjnego określenia swoich programów, z których będziemy mogli ich rozliczać.

Michał Leszczyński

Tagi:

| |

Tematy do dyskusji: Michał Leszczyński: Zakazać sondaży

Zapraszamy do komentowania

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics