Michał Leszczyński: Saga o Polskim Niebieskim Laserze - odc. XXX
Laserowy off-side
Angielski wyraz „offset” jest bliskospokrewniony z wyrazem „offside”, z polska "po sportowemu ofsajd". Nasi piłkarze często są łapani w pułapki ofsajdowe. My zostaliśmy złapani w pułapkę offsetową.
W roku 2003 polski Rząd zakupił za 6 mld dolarów jet-fightery (myśliwiec to chyba niedokładne tłumaczenie na polski) w firmie Lockheed-Martin. Podpisana została umowa offsetowa, według której firma ta miała dokładnie tyle pieniędzy zainwestować w Polsce.
Jak czytam takie informacje, to przecieram zawsze oczy ze zdumienia, że ktokolwiek może wierzyć, że jakikolwiek sprzedający - całą kwotę wynagrodzenia zainwestuje u kupującego. Takich cudów na świecie nie ma, i dziennikarze powtarzający brednie usłyszane od cynicznych polityków, zasługują na IgNoble (czyli antynoble dla głupków).
Prawda wyglądała tak, że Amerykanie zamierzali przeznaczyć nieco ponad 100 mln USD żywej gotówki, a reszta miała być w postaci „wartości niematerialnych”. Wiem o tym, bo sami nam o tym powiedzieli bez jakiegokolwiek owijania w bawełnę. Nasza nowpowstała firma TopGaN została zakwalifikowana do tego programu offsetowego. W gazetach pojawiły się informacje, że dostaliśmy 500 mln dolców. Wtedy to było 2 mld złotych, czyli ponad połowa budżetu całej polskiej nauki.
W gazetach, internecie, pojawiła się informacja: TopGaN dostanie 0,5 mld USD. Bez przerwy dzwonili do mnie dziennikarze, znajomi, i nieznajomi, z pytaniem, co my z taką kaską zrobimy. Odpowiadałem grzecznie, że nie mam prawa żadnych informacji udzielać, bo podpisaliśmy NDA (non-disclosure agreement) z Lockheed'em.
A jaka była rzeczywistość? Mieliśmy dostać 3 mln dolarów w używanym sprzęcie (bardzo nam na tym zależało) i 97 mln w postaci transferu technologii. Ze względu na to, że to miał być high-tech, mnożyło się to razy 5 i wychodziło owe 0,5 mld USD. Co do tych 3 mln dość łatwo się dogadaliśmy, natomiast za pozostałe 97 mln Amerykanie nam zaproponowali cztery całodzienne telekonferencje.
Jako że naszym obowiązkiem było podpisać papier, że transfer technologii faktycznie oceniamy na tak wielkie pieniądze, nie zgodziliśmy się na to i zażądaliśmy listy ważnych technologii processingu diod laserowych, które od biedy można było tak wycenić. Na to Amerykanie się wypięli, napisali, że prezydent Bush wydał zakaz transferu istotnych technologii, i ... nawet tych 3 mln USD nie dostaliśmy.
Problem polegał na tym, że mnóstwo przez wiele lat nie dostaliśmy (ani TopGaN, ani Instytut Wysokich Ciśnień) żadnego polskiego grantu, bo po co im, jeżeli mają taką kasę. Na szczęście w Europie nic nie wiedzieli o naszym „bogactwie” i nam dwa duże międzynarodowe granty zakwalifikowali do finansowania. Mając niemal zaklepane te 3 mln dolców, wystąpiliśmy też do Ministerstwa Gospodarki o uzupełniające 3 mln zł, bo akurat tyle nam brakowało, aby skompletować najbardziej potrzebny sprzęt. Kiedy L-M wycofał się ze współpracy z nami, MG zażądało zwrotu pieniędzy, a my już je dawno mieliśmy wydane na urządzenie do nakładania warstw półprzewodnikowych. Bez niego byśmy niewiele mogli zdziałać. W końcu, po kilku latach wymiany prawniczych pism, poszliśmy na ugodę z Ministerstwem, ale udało się to tylko dlatego, że nasz Inwestor te 3 mln dolarów wysupłał ze swojej sakiewki. Karę (bardzo dla nas dotkliwą) za opóźnienie inwestycji musieliśmy jednak i tak zapłacić.
W przyszłości być może Polska znowu będzie kupować jakieś uzbrojenie. Proponuję wtedy zrezygnować z określenia „offset” i używać „offside”. „Umowa offside'owa” brzmi dużo logiczniej.Tylko szkoda, że to my ciągle jesteśmy na ofsajdzie.
Michał Leszczyński
Tagi:
Tematy do dyskusji: Michał Leszczyński: Saga o Polskim Niebieskim Laserze - odc. XXX
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


