Mikołaj Fajfer: Pozamienialiśmy światy
Moda na sukces. Kochana. Nienawidzona. Przeklinana. Wychwalana pod niebiosa. Pierwsza amerykańska opera mydlana z prawdziwego zdarzenia, jaką mogli zobaczyć Polacy. Pomimo że Polsat próbował kiedyś przeszczepić na nasz teren Żar młodości (The Young and the restless), to Śmiali i Piękni okazali się bezkonkurencyjni. Od prawie piętnastu lat (4500 odcinków) górują i pokazują Polakom, że to, co w tym kraju niemożliwe, za wielką wodą dzieje się na co dzień z taką łatwością, z jaką my kupujemy ziemniaki na obiad.
Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że Moda na sukces – i w tym zapewne tkwi jej światowy sukces (emisja w 202 krajach) - różni się od swoich sióstr. W przeciwieństwie do pozostałych oper mydlanych – gdzie akcja stara się być możliwie zbliżona do rzeczywistości - fabuła śmiałych opiera się trochę na modelu telenowel latynoamerykańskich – czyli łóżku, seksie, zdradach, pieniądzach i nagich ciałach.
Tym oto Moda na sukces mami i onieśmiela. Pokazuje, że wszystko, co ma metkę made in USA jest większe, lepsze, bogatsze, ociekające blichtrem i przepychem, z widocznym morałem!!! Tak, z tym morałem, który my, Polacy, zawsze lepsi i wszechwiedzący, wyśmiewamy przy każdej nadarzającej się okazji, ale to temat na zupełnie inne refleksje.
Dzisiaj ważne jest pytanie, które zadaje sobie chyba każdy śledzący perypetie rodziny Forresterów:
Ale jak to możliwe?
Czy tam, gdzie zaczyna się Moda na sukces, kończy się logika?
Nie do końca.
Moda na sukces to przede wszystkim znakomity przykład na tezę o hiperrzeczyistości.
Czym ona jest?
Jean Baudrillard twierdził, że hiperrzeczywistość to rzeczywistość bardziej rzeczywista od rzeczywistości. Uważa, że my sami i całe nasze życie jesteśmy zdominowani przez media, przez atakujące nas zewsząd obrazy, dzięki czemu wszystko stało się jasne i przejrzyste. Owładnął nami świat nadmiaru. Wszystko jest kopią i zaciera się granica między tym, co wyobrażane. Na domiar złego istotą hiperrzeczywistości jest uwodzenie, wciąganie, uzależnianie i wmawianie nam, że rzeczywistością jest to, co rzeczywistością nie jest. I my temu wierzymy. Wierzymy pustym znakom bez znaczeń i porównujemy nasze życie do tego, co widzimy na monitorze. Myślimy obrazami, które nie istnieją rzeczywiście.
Posunąłbym się dalej, żyjemy ideami. Miło nam popatrzeć na wybaczających sobie ludzi, na trwającą latami miłość; czerpiemy satysfakcję z mądrości bohaterów (mądrość to dyskusyjna, ale efekciarska), z których ust padają słowa o śmierci, wybaczaniu, samobójstwach i samobójcach wobec prawa Kościoła (!), tolerancji, poszanowaniu życia i drugiego człowieka.
Pójdźmy o krok dalej. Świat wartości przestał istnieć, ale zachował się na celuloidzie. Czyli jest hiperrzeczywistością, bo nie ma swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Może brzmi to sceptycznie, i jeśli trochę przesadziłem, to degrengolada jest kwestią czasu. Dlatego osobiście lubię ten serial, naiwny, śmieszny, czasami wprost niepoważny (wyłóżmy kawę na ławę – głupi), ale płynące z niego moralne przesłanie trafia do mnie i czasami rozczula.
Jestem rozchwiany emocjonalnie? Dzieckiem Internetu? Internetowym trollem? Nie sądzę. Może zwyczajnie szukam wartości i nie przeszkadza mi, że są podawane w takiej postaci. Prosto i wyraźnie, by kłuło w oczy. Trochę jak w barze szybkiej usługi. Mimo to ja to kupuję. I czasem nawet stosuję w życiu. Dlaczego?
Moda na sukces z ludźmi staczającymi boje z nieprawdopodobnymi przeciwnikami, przeżywający to, co uśmierciłoby zwykłych zjadaczy chleba przed ekranem, nie starzejący się, poprawieni komputerowo, wepchnięci w świat farby i tektury, jest tego najlepszym przykładem. Ale opera ta pokazuje coś jeszcze, naiwne i dziecięce spojrzenie na życie. Pamiętacie Serię niefortunnych zdarzeń? Najgorszy koszmar, jaki zafundowano dzieciom w całej literaturze dziecięcej?
Co łączy prozę i celuloid?
Ano to, że nie ma sytuacji bez wyjścia. I my w to wierzymy.
Ja przynajmniej chcę.
W tej chwili potrzebuję.
Mikołaj Fajfer
Tagi:
Tematy do dyskusji: Mikołaj Fajfer: Pozamienialiśmy światy
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


