Moja utopia

Mistrz felietonu, który przez lata się nie odzywał – znów pisze.
Homo sapiens jest pomyłką natury, błędem ewolucji. Jest bowiem jedynym stworzeniem na Ziemi, które poddało w wątpliwość generalna zasadę przyrody ożywionej: zabijaj, aby żyć. Dyrektywa owa powstała stosunkowo dość późno. Życie na początku egzystowało dzięki genialnemu wynalazkowi, czyli fotosyntezie. Gdyby wszystko, co ożywione i łazi po ziemi, pływa w wodzie i fruwa w powietrzu zawierało chlorofil – do dziś prawo naturalne brzmiałoby: żyj i daj żyć innym.
Niestety, powstał łańcuch pokarmowy. Normą stało się zabijanie. Trawożerne pozbawiały życia rośliny, mięsożerne czerpały pokarm z trawożernych. Przez eony wieków, aż do maja 2008 roku, prawo natury głosi: silny pożera słabszego.
W ożywionej przyrodzie, jak wiadomo, nie ma czegoś takiego, jak Dobro i Zło, gdyż nie ma w niej w ogóle żadnego pojęcia. Kategorie owe wymyślił człowiek, ale też stosunkowo późno; w naszym kręgu kulturowym za sprawą zjedzenia jabłka z wiadomego Drzewa. Do czasu owej fatalnej konsumpcji homo był nieznacznie sapiens. W otaczającej go rzeczywistości prawie wszystko dało się podzielić na opozycje: pożyteczne-szkodliwe, skuteczne-nieskuteczne, jadalne-niejadalne, pożywne-trujące, smaczne-obrzydliwe, przyjemne-nieprzyjemne. Co nie podlegało kategoryzacji – było obojętne, nieistotne. Dziś owe kategorie spotykamy w książkach kucharskich, leksykonie grzybów, politologii, psychologii, medycynie, reklamie, podręcznikach public relations, biurach maklerskich itd., itp.
Początkiem cywilizacji wytworzonej przez hominem sapientem był wynalazek narzędzi do zabijania i ochrony przed zabiciem. Nazywa się to regułą miecza i tarczy. Reszta zdobyczy cywilizacji jest pochodną osiągnięć na tym polu. Gdyby nie rzemiosło, a potem przemysł zbrojeniowy, nie mielibyśmy ani stali, ani komputerów, ani teflonu, ani sztucznych satelitów, ani laserów (a zatem płyt kompaktowych). Nawet miast byśmy nie mieli, bo są one konsekwencja murów obronnych.
Doszliśmy w końcu do rakiet międzykontynentalnych i broni atomowej i negocjujemy warunki budowy tarczy. Nihil novi sub sole.
Wróćmy do początków działalności hominis sapientis. W miejsce niezawodnego u wszystkich zwierząt instynktu pojawiła się wraz z hipertrofią zwierzęcego mózgu – pierwocina logicznego myślenia. Pierwotne rodziny połączyły się w hordy, powstały związki plemienne, podziały ról społecznych, hierarchie, rytuały, normy, wierzenia, religie, systemy filozoficzne i polityczne, nauki przyrodnicze, techniczne i humanistyczne, aż do współczesnych państw narodowych i sfederowanych ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, Unią Europejską i Chinami na czele.
Dopóki człowiek nie wymyślił opozycji Dobro-Zło, ludzkość pogodzona i stosująca zasadę prawa naturalnego: zabijaj, abyś żył, rozwijała się pomyślnie i do głowy nikomu nie przychodziło, że nie egzystuje w najlepszym ze światów. Potem zaczął wydziwiać, zadawać metafizyczne pytania unde malum? Nawet tak łagodny poeta, jakim był Leśmian, pytał boleśnie: „jakiż to świat, niedobry świat, czemu innego nie ma świata?!
No i zaczęło się! Nakazy, zakazy, to dobre, a to złe, to wolno, a tego niewolno, nie zabijaj, nie pożądaj, jedź dobrze prawą stroną, jedź dobrze lewą stroną… świat został opleciony siatką miliardów sprzecznych poleceń, zarówno lokalnych, jak i międzynarodowych.
Weźmy takie przykazanie: nie zabijaj. Przypomnijmy, jak zostało zrealizowane, gdy Mojżesz z Dekalogiem przybył do obozu i zobaczył, że Żydzi nie czekali, aż wróci ze spotkania z Jahwe, ale powrócili do poprzedniego boga Baala, i odlali „złotego cielca”, (jako, że Baal był czczony pod postacią byka).: „<Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w owym dniu około trzech tysięcy mężów”(Wj 32,27-28) W tłumaczeniu Biblii J. Wujka zabito 23000!)
W naszym kręgu kulturowym obowiązuje system chrześcijański, a Dekalog został wzbogacony Kazaniem na Górze (Mt 5, 1-48). Polska jest krajem katolickim, nie będę zatem przypominał, co Chrystus powiedział, bo każde dziecko zna Jego nakazy moralne z lekcji religii. Zło i Dobro zostały sprecyzowane na przykładach, gdzie Złem była nienawiść, zemsta, chęć odwetu, prawo talionu, gniew, fałsz i obłuda. Dobrem – miłość, miłosierdzie, wybaczenie krzywd, pokój, pojednanie. Św. Paweł w Liście do Rzymian (12, 21) podsumował nauki Chrystusa: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!”
Homo sapiens w nieskończonych możliwościach połączeń między setką miliardów komórek swego mózgu wymyślił uniwersalna formułę: tak, ale. Czyli w zasadzie obowiązują nas ogólnoludzkie zasady moralne, zwłaszcza etyka chrześcijańska, ale… Przecież nawet Mojżesz się zdenerwował. Przecież nawet Chrystus siłą wypędził kupców z świątyni. Jakkolwiek się Homo sapiens usprawiedliwia, głęboko pod myślącymi płatami mózgu tkwi pierwotny móżdżek i pień, a w nich mieszka zwierze drapieżne, wszystkożerne. Stamtąd pochodzą dyrektywy dotyczące zdobywania terytorium łowieckiego, dominacji, zaspokajania głodu, popędu rozrodczego. Freud usiłował się tam dogrzebać, ale płytko sięgnął. Tu nie wystarczy zwalczyć w sobie kompleksy, uświadomić sobie, że się niewłaściwie kochało mamusię lub bawiło ptaszkiem pod kołdrą. Człowiek musi optymalnie okiełznać, ujarzmić w sobie zwierzę. Optymalnie, a więc nie do końca powinien zrezygnować z dobrodziejstw cielesnej zwierzęcości, nie nazbyt kategorycznie ulegać anielskim podszeptom własnej duchowości. Do czego prowadzi przesada, widzimy na przykładzie Orygenesa (ok.185-254), który zasugerowany błędnie odczytaną uwagą św. Mateusza o zbawieniu eunuchów… obciął sobie genitalia. Uwolnił się od zgubnych chuci, ale zarazem od szansy zostania papieżem, ba, nawet otrzymania święceń kapłańskich! Oto, do czego prowadzi nadgorliwość. Gdyby nie zwierzę w nas, zdechlibyśmy z głodu, chłodu i osamotnienia pod płotem.
Wszyscy dotychczasowi twórcy utopii starali się wymyślić Nowy Wspaniały Świat dzięki zmianie systemów politycznych, społecznych, ekonomicznych, ustrojowych. Dobrze, jeśli wymyślali takie idealne rozwiązania w literaturze. Koszmar rodził się, gdy utopiści-idealiści dochodzili do władzy. Zanim ich zlikwidowano fizycznie bądź demokratycznie – zmieniali świat w mniejsze, lub większe piekło na ziemi. Wszyscy oni chcieli Dobro wprowadzić szybko i wszelkimi dostępnymi środkami. Posłuszny mózg wymyślił znakomite usprawiedliwienie dla wyprawianych bezeceństw, łamania prawa i pospolitego draństwa: cel uświęca środki. Idealny świat zaczęli realizować oprawcy. Władców-idealistów podzielić można na dwie grupy: jedni udawali, że o praktykach oprawców nic nie wiedzą; drudzy jawnie zachęcali do bezprawia, ich metodą było wzbudzanie nienawiści do wroga, który jest Złem, i którego trzeba fizycznie (a gdy to się nie da – politycznie) unicestwić.
W chrześcijańskiej Europie wrogiem stawali się heretycy, na przemian katolicy i protestanci, Żydzi (ci przy każdej formie utopii), kapitaliści, obszarnicy, liberałowie, prawicowcy, lewicowcy, wierzący, ateiści, feministki, homoseksualiści itd.
Trudno zrozumieć, dlaczego powstawały idiotyczne przekonania, że wystarczy zmienić ustrój, by narodził się Nowy Człowiek, znacznie lepszy, niż Stary. Przecież wystarczy inteligencja maturzysty, by dojść do wniosku, że dopiero nowi, mądrzy ludzie mogą poprawić zastaną rzeczywistość. Zadaniem tych mądrych ludzi nie będzie cudowne wprowadzenie powszechnej szczęśliwości, ale minimalizacja zła.
A więc edukacja, głupcze, rozwój nauki, głupcze, humanizacja i uspołecznianie, głupcze. Świat nigdy nie będzie doskonały, bo nie zatrzymał się na etapie chlorofilu. Dziś chodzi o to, aby tak zmienić rzeczywistość, by w tej hybrydzie zwanej homo sapiens – złe zwierze było syte i dobry człowiek cały.
Tagi:
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|
Ankieta
Jak oceniasz ten felieton?
Świetny (10)
Dobry (3)
Taki sobie (0)
Marny (1)
Całkowita liczba głosów: 14



