Nina Nowakowska: Maciej
Dwudziestoparoletni Maciej Frankiewicz był legendą poznańskiej opozycji. Uciekał z obozu internowania w Gębarzewie i z sali sądowej. W małym fiacie przed ścigającymi go esbekami pokonał schody. Jedno ze swoich licznych aresztowań zaliczył na dachu pilnie strzeżonego konsulatu radzieckiego. Stał na czele poznańskiej Solidarności Walczącej – takich samych szalonych dwudziestolatków jak On...
Zadymiarz, który jednocześnie perfekcyjnie prowadził działalność wydawniczą. Czas kultury, Czas, biuletyny, przedruki. Pisali tam ludzie, którzy z SW nie mieli nic wspólnego. I cieszyli się pełną swobodą wypowiedzi. Choć SW w swym radykalizmie Okrągły Stół bojkotowała, Maciek i jego młodzież ofiarnie pracowali przy drukowaniu i kolportowaniu ulotek wyborczych. Ostatnią zadymę - przeciwko wyborowi Jaruzelskiego na prezydenta - organizowaną przez Macieja, pod gmachem SB, obsługiwałam już jako dziennikarka legalnego Dziennika Wielkopolan "Dzisiaj".
W 1990 brał udział (ja też) w leningradzkiej Konferencji Praw Człowieka. Miasto wygłodzone, smutne, w sklepach pustki. A na sali obrad wrze. Do oczu skaczą sobie Azerowie z Ormianami. Na mównicę siłą wdzierają się pół-szalone matki ofiar wojny w Afganistanie, inwalidzi na wózkach, o kulach, ludzkie kikuty na deskorolkach, nacjonaliści, dzieci Czarnobyla i Semipałatyńska. Przekrzykują się, protestują przeciw pustosłowiu oficjeli. Nawet on, polski zadymiarz, patrzy z osłupieniem i przerażeniem na te skutki agonalnych podrygów imperium…
Do Leningradu przyjechał wtedy prosto z Paryża swoim małym fiatem, załadowanym rosyjską bezdebitową literaturą. Moja leningradzka gospodyni, młoda dziewczyna, w nocy ślęczy nad GułagiemSołżenicyna. Następnego dnia czeka aż wrócę z konferencji, bym podzieliła się z nią wrażeniami. Błaga o więcej książek. Niestety, wszystkie rozchwytano. Któregoś wieczoru jedziemy małym fiatem Macieja w miasto. Puste ulice. Na drzwiach restauracji wszędzie wiszą kartki: miejsc brak. Grzecznie zwracam się do ciecia w liberii po angielsku. Drzwi natychmiast otwierają się na oścież. Sala restauracyjna jest prawie pusta. Do sąsiedniego stolika zachodnim uczestnikom konferencji, dobrze już zaprawionym, kelner znosi puszki z czarnym kawiorem. Przebicie cenowe w stosunku do tego, co można kupić w bieriozkach - dziesięciokrotne. Knajpa serwuje tego dnia tzw. program gruziński: smaczne żarcie, szlachetne wino. Po raz pierwszy widziałam, jak Maciej napił się trochę wina. Wcześniej, w latach 80. rygorystycznie przestrzegał zasady, utwierdzonej złożoną obietnicą - opozycjonista, człowiek podziemia, nie może sięgać po alkohol…
W Polsce już wolnej Maciej Frankiewicz włączy się w działalność samorządową. Poznań go w pełni doceni: od 1999 Maciej pełnił funkcję wiceprezydenta miasta. Nadzorował edukację, kulturę i sport. Michał Merczyński, twórca Festiwalu Teatralnego „Malta”, nachwalić się go nie może. Choć nie wszyscy ludzie kultury, nauczyciele i rodzice byli nim zachwyceni - podejmował nieraz trudne, niepopularne decyzje. Komasował małe szkoły i przedszkola. Nakłaniał rodziców sześciolatków, by nie bali się posyłać dzieci do 1-szej klasy. Tłumaczył squatersom, że muszą opuścić budynek należący do prywatnych właścicieli. Załóżcie fundację, stowarzyszenie, będziecie mogli nadal prowadzić działalność kulturalną czy charytatywną – prosił. Miasto pomoże – przyrzekał. I choć rozmówcy Macieja, czy to rodzice, czy anarchiści ze squatu Rozbrat, na ogół pozostawali przy swoim zdaniu, wszyscy podkreślali, że potrafił z ludźmi rozmawiać.
Za to dla sportu w mieście Maciej zrobił wszystko, co można było zrobić, i dużo więcej. Gdyby nie on, klub piłkarski Lech na pewno nie wydobyłby się z finansowych tarapatów. Poznań nie znalazłby się wśród gospodarzy Euro 2012. Tor wioślarski na Malcie mógłby popaść w ruinę. Nie byłoby poznańskich maratonów i wielu innych sportowych imprez. Sport był jego pasją. Pływał, nurkował, skakał ze spadochronem, wspinał się po wysokich górach. I jeździł konno - aż koń, który się potknął i zrzucił jeźdźca, potem go przygniótł…
Wszystkiego 50 lat... W piątek miał po miesiącu wrócić do domu ze śremskiego szpitala. Rehabilitacja po groźnym upadku przebiegała dobrze. We wtorek rano przyszła tragiczna wiadomość. Zator płucny. W piątek Maciej Frankiewicz spoczął na junikowskim cmentarzu. Żegnany przez tysiące.
Od redakcji SO: starszy, warszawski przyjaciel, który w latach 80. przekonywał „smarkatego” Maćka do zdrowo-rozsądkowych, wielkopolskich tradycji, na wieść o tej niespodziewanej śmierci zareagował:
- Z tego kozaka wyrósł, jak to w Poznańskiem, cierpliwy, dobrze zorganizowany działacz samorządowy. Ale pozostał w nim kawał kozaka. Nie zginął z cierpliwości.
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


