Pochwała netbooka

2008-11-08 14:10

Przyzwyczajeni do tradycyjnych komputerów zajmujących pół biurka, nie zauważyliśmy nawet, w jak niesłychanym tempie urósł nagle rynek przenośnych laptopów, nazywanych także notebookami. Ostatnio już ponad połowa nowych komputerów kupowanych w Polsce to właśnie notebooki – kiedyś kosztowały krocie, nawet dwa-trzy razy więcej niż zwykły komputer stacjonarny, dziś już najtańsze modele można nabyć za półtora tysiąca złotych.

Ale razem z notebookową rewolucją zaszła kolejna, której świadkiem są ostatnie miesiące – na półkach sklepów komputerowych i w wirtualnych stoiskach sklepów internetowych pojawiły się jeszcze mniejsze maszyny, formalnie nazywane subnotebookami, a potocznie netbookami. Nazwa jest nieprzypadkowa – są to maszyny przeznaczone dla mobilnych użytkowników, którzy chcą mieć szybki dostęp do danych, także tych, które są umieszczone w Internecie.

Czym różni się netbook od klasycznego laptopa? Przede wszystkim wagą i rozmiarami – są to niesamowicie poręczne komputerki, o szerokości ok. 25 cm i wadze do jednego kilograma. Każdy, kto wozi czy nosi ze sobą laptopa, szybko odczuwa jego ciężar – 3-4 kilogramy to na dłuższą metę obciążenie, które trudno akceptować, a i rozmiary zmuszają do korzystania ze specjalnej torby czy plecaka. Netbook zmieści się nawet w dużej damskiej torbie.

Tak mała maszyna ma oczywiście ograniczone możliwości – wielkość dysku, szybkość procesora czy ilość pamięci operacyjnej można porównać ze stacjonarnymi komputerami sprzed kilku lat. Dlatego też są wyposażane w starszy system Windows XP, a nie Windows Vista, jak nowoczesne notebooki. Większość producentów oferuje także modele z systemem Linux, co obniża cenę o jakieś 200 złotych.

Co oferuje nam taka maszyna? Najważniejszy jest dla użytkownika ekran – zazwyczaj jest to 8,9 cala albo 10 cali, czyli o połowę mniej niż w typowym monitorze LCD używanym w komputerze stacjonarnym. Rozdzielczość ekranu – tu już musimy użyć fachowego terminu - wynosi zwykle 1024x600 pikseli, a więc odpowiada typowym układom witryn w portalach internetowych; stronę Studia Opinii możemy w nim oglądać komfortowo.

Netbook (obok: paczka papierosów obok maszyny pokazuje, jak niewielkie rozmiary ma ten filigranowy komputerek), jak mówi sama nazwa, łączy się z Internetem. Jest w nim karta bezprzewodowa w systemie WiFi, za pomocą której możemy łączyć się z Siecią, o ile oczywiście mamy dostęp do niej – w domu, w firmie, w bibliotece, w punkcie dostępowym gdzieś w mieście. Wielkimi krokami zbliżają się modele, do których będziemy wkładali telefoniczną kartę SIM i uzyskiwali bardzo szybki dostęp do Internetu praktycznie w każdym miejscu, gdzie jest zasięg operatora telefonii komórkowej.

Ale to nie wszystko. Choć komputer jest mały, klawiatura jest wystarczająco wygodna, aby pisać za jej pomocą teksty. Ale w dowolnym momencie możemy podłączyć do netbooka dużą klawiaturę i myszkę, gdybyśmy chcieli jeszcze wygodniej pracować.

Netbook obsługuje tzw. standard Bluetooth, za pomocą którego możesz na przykład przesłać do komputera zdjęcia z telefonu komórkowego. W komputerze jest też czytnik kart, dzięki któremu możemy błyskawicznie przenieść zdjęcia z cyfrowego aparatu fotograficznego. Wszystko pomieści się doskonale na twardym dysku mającym kilkadziesiąt gigabajtów pojemności.

Mamy jeszcze wbudowaną kamerę internetową i mikrofon, zatem możemy rozmawiać z innymi osobami za pomocą komunikatora internetowego obsługującego rozmowy głosowe i wideo.

W domu można pracować z użyciem zasilania sieciowego, ale w terenie akumulator starczy nam na 2-3 godziny pracy – na rynek wchodzą ostatnio akumulatory o dwu-, a nawet trzykrotnie większej pojemności.

Ile takie cudo kosztuje? Najtańsze modele z Linuksem można dostać już za 900 złotych, lepiej wyposażone modele z Windows XP kosztują zazwyczaj, zależnie od rozmaitych parametrów technicznych, w granicach 1300-1600 złotych. Ale ceny te powoli spadają i już za rok czy dwa będą o kilkadziesiąt procent niższe – mówi się wręcz o modelach za 200 dolarów!

Netbook pełni rolę drugiej, a niekiedy i trzeciej maszyny w domu. Służy do czytania wiadomości, sprawdzania poczty (na przykład w łóżku przed snem), dyskutowania gdzieś na forach, rozmawiania ze znajomymi, czasem pisania jakichś niewielkich tekstów. Nie opracujemy w nim grafiki w Photoshopie, bo jest na to za słaby, ale do najczęściej wykonywanych czynności nadaje się doskonale.

Praktyka pokazuje, że netbook świetnie się sprawdza w wielu zastosowaniach, a jego podstawową zaletą są właśnie niewielkie rozmiary i waga. Dla aktywnego internauty to nieocenione narzędzie.

Paweł Wimmer
 

Tagi:

|

Tematy do dyskusji: Pochwała netbooka

Data: 2009-05-09

Dodał: Jerzy

Tytuł: Zasilanie

Ja oceniam każdego netbooka li tylko i wyłacznie pod względem czasu pracy na ogniwach. To jest clou tych urzadzeń! Sprzedawcy wywalają kupę niepotrzebych zwykłemu śmiertelnikowi parametrów, gdy tymczasem netbook ma być przede wszystkim mobilny - czytaj - pracować jak najdłużej na baterii. Reszta to szczegóły, przy dzisiejszych nowinkach technicznych!!!

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics