Polska może być normalna
"Narazie ta prawie 400-stronicowa księga jest warta tyle co niezły papier użyty do jej wydrukowania - napisał w komentarzu redakcyjnym o Raporcie "Polska 2030" redaktor naczelny "Dziennika" Michał Kobosko. W podobnym duchu pisze również "Gazeta Wyborcza", która - łagodnie dystansując się od tego projektu - swoją prezentację raportu zatytułowała "Polaków drogą do raju". A w raj, jak wiadomo, można wierzyć lub nie, ale sprawdzić jest bardzo trudno.
Dobrze rozumiem tę ostrożność, nawet jeśli służy ona ukryciu sympatii dla tego przedsięwzięcia, (co z dobrą wolą zakładam). Mieliśmy już drugą Japonię i drugą Irlandię, 300 tys, czy trzy miliony mieszkań (już nie pamiętam dokładnie, ile), a także obietnice wielkich cudów, o których zapominano następnego dnia po zwycięskich wyborach. W końcu, kto raz się sparzył, to dmucha na zimne. I mimo wszystko, ten raport uważam za fakt ważniejszy od tego nawet, czy Buzek zostanie przewodniczącym euro-parlamentu, czy nie. Choć to właśnie tym drugim żyły dzień po ogłoszeniu raportu wszystkie czwartkowe dzienniki telewizyjne. Wiadomo, sperma i krew - to się sprzedaje.
A jednak... Nieszczęściem naszej polityki jest brak polityki; sprowadzenie jej wyłącznie do czystej walki o władzę. To jest - tak naprawdę - o stołki. Nasza elita zastąpi waszą. My obsadzimy spółki Skarbu Państwa i media - TVP, Radio, PAP i "Rzeczpospolitą", a wy pójdziecie won. Teraz K...wa My - taka jest święta zasada polskiej demokracji, która swoje szczyty i wyżyny osiągnęła w IV RP braci Kaczyńskich.
I oto pojawia się raport, którego autorzy - młodzi eksperci, ledwie 30-letni, (młodsi nawet od "pampersów", tworzących w swoim czasie szpicę prawicy AWS-owskiej i pisowskiej) - powiadają: zajmijmy się tym, co naprawdę jest ważne. Jeśli problemem Polski jest konieczność modernizacji państwa, nadgonienie zapóźnienia cywilizacyjnego, ciągnącego się za nami jeszcze z epoki przedkomunistycznej, to spróbujmy zdiagnozować sytuację, określmy cele, do których powinniśmy zmierzać i zastanówmy się, co i jak zrobić, abyśmy naprawdę mogli żyć lepiej.
Tylko tyle i aż tyle. Kiedyś, coś podobnego zrobił z kolegami Stefan Bratkowski, powołując do życia społeczny zespół Doświadczenie i Przyszłość. I nie ma dla mnie żadnego znaczenia, że tym razem całe przedsięwzięcie firmowane jest przez PO i jej ministra Michała Boniego. Byle tylko nie mieszał do tego polityków i słuchał ekspertów, profesjonalistów, czego dotąd prawie nikt nie robił. Żaden polski rząd, może z wyjątkiem gabinetu Tadeusza Mazowieckiego. Teraz musimy nadrabiać opóźnienia, zwielokrotnione paranoicznymi rządami PiS-u – polityków, zajętych wyłącznie kwestiami symbolicznymi, poszukiwaniem urojonych wrogów i układów, lustrowaniem wszystkich i wszystkiego do czwartego pokolenia oraz ochroną życia poczętego od momentu spuszczenia spodni, byle tylko przypodobać się Ojcu Dyrektorowi.
Podobno dobra diagnoza to połowa sukcesu w terapii. Jestem teraz ciekaw, czy rzeczywiście będziemy potrafili podjąć rzeczywistą debatę nad naszą przyszłością, czy też znów zostaniemy ogłuszeni przez posłów Brudzińskich, Gosiewskich, Ziobrów, Mularczyków, Girzyńskich - całą tą kamarylę PiSu i IV RP. Ich czas już dawno minął. A trzeźwo myślącym rodakom, niezależnie od tego, jaką opcję polityczną reprezentują, polecam zajrzeć do internetu, pod adres: www.zds.kprm.gov.pl , by znów uwierzyli, że Polska może być normalna.
Tagi:
Tematy do dyskusji: Polska może być normalna
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


