Posępna niepodległość
Oglądałam 9 listopada obszerną transmisję francuskiej telewizji z uroczystości rocznicy upadku muru w Berlinie. Podziwiałam swobodę i naturalność pani kanclerz Angeli Merkel, była wspaniałym gospodarzem światowego wydarzenia Uwerturę Ryszarda Wagnera zagrała olśniewająco orkiestra Opery Berlińskiej pod batutą swojego szefa Daniela Barenboima Genialny kompozytor zamknął w swoich dziełach ducha narodu niemieckiego, czego nie przekreśli haniebny czas hitlerowskiej supremacji. Karl Maria Brandauer czytał dramatyczne teksty, ale transmitowano jedynie fragmenty, dlatego nie mam pojęcia, co to było. Moja ulubiona TV 5 Monde wolała tym razem gadanie, czyli komentarze ze studia. W Berlinie panowała mimo deszczu radosna euforia.
Potem zajrzałam do kilku stacji polskich. Wszędzie rwano szaty, że znowu nas nie docenili, przecież gdyby nie my! I tak dalej. Lech Wałęsa puścił w ruch domino jako replikę muru, przy okazji udzielił wywiadu, w którym z właściwą sobie brawurą oznajmił, że co tam wielcy politycy! Myśmy pokazali, jak obala się komunizm. Zapraszając legendę Solidarności pani Merkel chciała jak najlepiej, wyszło jak zwykle. Michaił Gorbaczow, bez którego być może mur stałby jeszcze długo, siedział zamyślony wśród najważniejszych gości TV 5 Monde nadała przedtem ogromny reportaż, wywiad-rzekę w postaci wyznań ostatniego przywódcy Związku Radzieckiego. Obszerny ten dokument powtórzono na antenie jako jedno z ważniejszych świadectw historii najnowszej.
11 Listopada, narodowe święto Polski. Na niewielkiej trybunie stoją obok siebie najważniejsze osoby w państwie. Purpuratów nie zauważyłam, pewnie nie lubią deszczu. Defilada wojskowa bardziej niż skromna. Czym się popisywać? Szkoda, że nie było delegacji żołnierzy z Afganistanu, najważniejszego aktualnie frontu planety. Nie pamiętam, w jakim momencie wszystkie na świecie ministerstwa wojny zamieniły się w ministerstwa obrony. Wojny trwają nadal zmieniając nazwy na misje pokojowe. Twarze naszych władców podczas uroczystości były tak bezbrzeżnie posępne, żeby nie powiedzieć: ponure, że aż ich było żal. Przypominały nastrojem inne trybuny innych czasów. Moda teraz na organizowanie balów z okazji Święta Niepodległości, podczas których zaproszeni aktorzy, znani z seriali, czytają patriotyczne teksty, Ideologizacja zaczyna się na szczeblu przedszkoli, może dojdzie do żłobków, ale tych niewiele. Prawie wszystkie polikwidowano być może jako relikt słusznie minionego reżimu. Z demografią też kiepsko. Patriotyzm tutaj nie pomaga.
Joanna Rawik
Tematy do dyskusji: Posępna niepodległość
O nas...
Od lewa do prawa - stale aktualizowany przegląd politycznych i naukowych wydarzeń krajowych oraz wybór felietonów dziennikarskich. The World Opinion - stale aktualizowany przegląd wydarzeń i opinii światowych (ang.).
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Znajdziesz nas także pod adresami:
studioopinii.org
studioopinii.net
studioopinii.eu
studioopinii.com
oraz (zawsze czynny):
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". Większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
|
POLECAMY |
|
|
|
|
|
|
|
|
Stale publikują m. in. |
|
| Stefan Bratkowski | |
| Roma Przybyłowska | |
| Ernest Skalski | |
|
Andrzej Lubowski (USA)
|
|
|
|
|
| Mirosław Malcharek | |
|
Bogdan Miś |
|



W tej - czyli lewej - szpalcie znajdziecie zawsze charakterystyczny kolaż-rysunek Mirka Malcharka, który stanowi swoiste wrota do kolejnego jego komiksu (?) politycznego. Nowość co tydzień!



