Aleksander W. Lipatow: Jak wyjaśnić nietożsamość Rosji i władzy rosyjskiej

2008-07-23 18:29

Próby zrozumienia rozwijającej się na naszych oczach historii Rosji postsowieckiej niezmiennie nasuwają owe „między” z tytułu mojej książki: ta uszczuplona po zapaści Imperium, ale nadal wielka przestrzeń nie może oderwać się od swojej dziejowej przeszłości samodzierżawia i totalitaryzmu, ażeby wejść we współczesność Europy demokracji i liberalizmu.(…).

Historia to bynajmniej nie przeszłość zamknięta w minionych czasach. Kryje się ona również w tym, co dzieje się tu i teraz, jako organiczna część składowa współczesności (chodzi o takie jej przejawy, jak kultura, mentalność, system polityczny, wyobrażenia o państwie i prawie, wreszcie poczucie tożsamości własnej). Stąd w miarę trafne zrozumienie współczesności wymaga jej ujęcia jako kolejnego ogniwa ciągłości historycznej (…).

Zastosowanie takiej optyki badawczej
prowadzi ku zróżnicowanej wizji Rosji i Rosjan oraz rewizji samego pojęcia „Rosja”. Spojrzenie przez taki pryzmat wyraźnie ujawnia „rozdwojenie” obiektu: ukazuje istnienie Rosji i Władzy Rosyjskiej. Pierwsza to naród, jego język, kultura, obyczaje, wielka sztuka rosyjska, to ziemia rodzinna, rodzime krajobrazy i te nasze ukochane brzozy. Ta druga to od samych swoich moskiewskich początków państwo wyalienowane z własnego narodu.

Taka wizja i wynikające z niej założenie wymaga użycia wielkich liter w zapisaniu pojęcia „Władza Rosyjska” – jako umownego oznaczenia państwa. Pojęcie „Rosja” w takim kontekście to nazwa kraju. Jeśli potocznie (i nie tylko) utożsamia się państwo i kraj, reżim i naród, rząd i społeczeństwo (wewnętrznie zróżnicowane, składające się z warstw społeczeństwa upaństwowionego, społeczeństwa obywatelskiego i ludu), nie sprzyja to rozumieniu tych bytów w istocie swojej osobnych, aczkolwiek powiązanych ze sobą. Dlatego użyłem neologizmu „nietożsamość”, by określić i te części składowe, i wiążące je zmienne relacje, systemowo różne, kulturowo zróżnicowane i historycznie, czyli to, co stanowi wewnętrznie zróżnicowaną całość zarówno rosyjskiej egzystencji, jak i samej rosyjskiej esencji.

Rozstęp między Rosją właściwą a Władzą Rosyjską
rodził towarzyszące całej rosyjskiej historii bunty ludowe, kozackie, wojskowe oraz powstania i rewolucje. Rosja nie tylko cierpiała od Władzy Rosyjskiej, ale i przeciwstawiała się jej. Władza Rosyjska, nigdy nie podbita z zewnątrz, kruszyła się, ulegając niszczeniu od wewnątrz – przez Rosję właśnie. Był to naturalny skutek i logiczna konsekwencja samej istoty Władzy Rosyjskiej, jej kultury politycznej, stylu funkcjonowania i polityki wewnętrznej: nie potrzebowała i nie uważała za potrzebne nawiązywania dialogu z Rosją, nie zniżała się do wspólnej z Rosją płaszczyzny egzystencji ogólnonarodowej, stawiając na swoją bezwzględną siłę zarówno wobec swoich, jak i obcych. Stąd ponura mądrość ludowa Rosji: „Bij swoich, żeby obcy się bali”.

Przejąwszy system rządzenia wraz z właściwą mu kulturą polityczną od swoich mongolsko-tatarskich zdobywców, Moskwa stworzyła swoje państwo, niszcząc następnie nie tylko potęgę swej nauczycielki, Złotej Ordy, ale i republikańską alternatywę Nowogrodu i Pskowa. Wybijając się na niepodległość, Moskwa wywalczyła niepodległość dla państwa, czyli dla siebie, naród rosyjski pozostawiając nadal ubezwłasnowolnionym. Stąd – od samego początku – Władza Rosyjska była jedynym podmiotem i jednocześnie substancją historii rosyjskiej. Jej samoistny byt zniewalał zarówno naród rosyjski, jak i jego podbitych przez tę samą Władzę sąsiadów.

Uświadomiony sobie przez Władzę Rosyjską sens istnienia to jej własne i władcze istnienie, zaś cel naczelny – własna samowystarczalność, polegająca na sile zarówno wobec swoich, jak i obcych. Stąd naczelną wartością stała się wielkomocarstwowość – to samozadowolenie, ta duma i pycha Władzy Rosyjskiej, za którą kryło się zniewolenie, łącznie z samą Rosją podbitych państw i narodów, oraz poniżająca egzystencja samych Rosjan (jak jeszcze w XIX wieku stwierdził wybitny historyk rosyjski W. Kluczewski – „państwo pęczniało, naród nędzniał”). Stąd stałe i ciągłe w obronie własnej niszczenie przez państwo woli i wolności ludu, zaś później również dążeń społeczeństwa obywatelskiego, które kształtowało się w procesie okcydentalizacji, przyspieszonej reformami Piotra I i Katarzyny II.

Manipulując świadomością narodową we wszystkich jej przejawach (również duchowych, gdyż Cerkiew została przekształcona w komórkę państwową), Władza Rosyjska rozbijała Rosję, tworząc społeczeństwo upaństwowione, usuwając poza nie społeczeństwo obywatelskie, a także lud. Ostatnim ogniwem manipulacji był bolszewicki program rewolucji kulturalnej i totalitarne tworzenie „narodu radzieckiego”, oraz – w miejsce zniszczonej inteligencji rosyjskiej, uosobiającej społeczeństwo obywatelskie w wersji rosyjskiej – „inteligencji radzieckiej”. Wynikiem był z jednej strony fenomen, nazwany homo sovieticus, z drugiej - sprzeciw wobec kolejnej reinkarnacji Władzy Rosyjskiej. Wewnętrzna degradacja tej Władzy i związana z tym pasywność społeczeństwa upaństwowionego doprowadziła do kolejnej zapaści zmodernizowanego przez bolszewizm systemu Władzy Rosyjskiej. Nie była to jednak jej zagłada.

Obecna Władza Rosyjska i obecna Rosja są dziedzicami swoich przeszłości. I to tworzy wewnętrzne napięcia w obecnej Federacji Rosyjskiej, nadal wytyczając drogi wedle tych przeszłości i jednocześnie tworząc bezdroża, po których błąka się owa urzekająca Zachód „dusza rosyjska”. Ta „dusza rosyjska”, ciągle tłumiona przez despocję, pozostaje wewnętrznie rozdarta pomiędzy fatalistyczną pokorą a – w okresach wyczerpania się cierpliwości – gwałtownym i bezwzględnym, jak sama ta despocja, sprzeciwem (Puszkin: „bunt rosyjski bezmyślny i bezlitosny”). Umęczona miotaniem się pomiędzy zniewalającą potęgą Władzy Rosyjskiej a zauroczeniem ową potęgą, gnębiącą zarówno swoich, jak i obcych, „dusza rosyjska” rozdwoiła się w podwójnym poczuciu osamotnienia we własnym kraju wobec obcości rządu i – z drugiej strony - wobec podporządkowanej rządowi Cerkwi, z uczuciem opuszczenia duchowego (smutna mądrość ludowa: „car daleko, Bóg wysoko”). Znajdowała ta „dusza rosyjska” ukojenie w przywiązaniu do ziemi ruskiej, w miłości do swoich niezmierzonych (nie ograniczonych jak byt codzienny) przestrzeni, rodzinnych krajobrazów, obyczajów, układów, tradycji kulturowej – tego wszystkiego, co od prawieków żywiło i zasilało niewysłowione pragnienie woli. To w mentalności rosyjskiej jest czymś innym i nieporównywalnie większym niż „wola” w zracjonalizowanej i ukształtowanej w oparciu o prawo kulturze łacińskiej Europy, oraz znacznie pojemniejszym, gdyż niepodzielnie łączy „wolę” i „wolność”. Powstała, wyrosła i egzystująca jako wynik bezprawia ze strony Władzy Rosyjskiej stanowi ona tego bezprawia rosyjskie zaprzeczenie narodowe. Będąc lustrzanym odbiciem państwowego bezprawia jest jak to bezprawie nieujarzmione i bezkresne. Wygląda to jakby ucieleśniała myśl–wezwanie polskiego Wieszcza: „gwałt niech się gwałtem odciska”.

Ta wola jako żywiołowa i nie zracjonalizowana esencja rosyjskości stanowi przeciwwagę zracjonalizowanej, utylitarnej i zamkniętej w sobie rosyjskiej państwowości.

Filozofowie i ideologowie
na różne sposoby formułowali i nadal próbują sformułować „ideę rosyjską”. Sądzę, że w liczbie pojedynczej jej nie ma. Są dwie prawdy rosyjskie, dwie rosyjskie idee – idea Rosyjskiej Władzy i idea narodu rosyjskiego. Do dziś nie dają się one pogodzić. W liczbie pojedynczej idea rosyjska może powstać albo w wyniku absolutnego upaństwowienia społeczeństwa (co do tej pory nie udawało się nawet przy zastosowaniu bestialskich metod totalitaryzmu), albo w wyniku zapaści lub takiej transformacji wyalienowanej Władzy Rosyjskiej, która doprowadzi do historycznie ukształtowanego i sprawdzonego przez historię systemu demokracji, kiedy to reżimowy monolog ustąpi miejsca dialogowi pomiędzy państwem a społeczeństwem.

Rosja dzisiejsza zatrzymała się na rozdrożu swych dziejów. Obecny reżim, jeśli spojrzymy w przeszłość Imperium z teraźniejszością Europy w tle, próbuje poprzez koncept „pionu władzy” zrealizować swój pomysł na odnowienie imperialnej potęgi (określenie imperium znów robi zawrotną karierę w leksykonach oficjalnej ideologii i nacjonalistyczno-szowinistycznych ugrupowań). Taki projekt, obarczony całą tradycją politycznej myśli Władzy Rosyjskiej, nie uwzględnia realiów ponowoczesnego świata - zakrawa na skrzyżowanie węża z jeżem. Nie da się uzdrowić ekonomiki, stworzyć nowoczesnej gospodarki, a więc i podnieść poziomu życia, bez uzdrowienia chorej od wieków na imperialność Władzy Rosyjskiej, która onegdaj i dziś nie potrafiła zagospodarować zdobytych przestrzeni i stworzyć ludzkich warunków życia dla większości swych obywateli. Stąd owa kolejna, odgórna modernizacja na przestrzeniach rosyjskich ponownie wchodzi w kolizję z bezbrzeżną jak owe rosyjskie przestrzenie wolą. Nie wyartykułowana i nie zracjonalizowana, i dlatego nie mająca określonych granic i uświadomionych ograniczeń, nadal stanowi ona nieprzewidywalną przeciwwagę zadufanej w sobie, nadal monologującej Władzy Rosyjskiej. Ów iście rosyjski żywioł niespodziewanie i ciągle ujawnia się jako podświadomy opór i nieuświadomiony sprzeciw jednostek i zbiorowości wobec tradycyjnego bezprawia rosyjskiego i wobec obojętności elity rządzącej na ludzkie losy.

Te historyczne antynomie rosyjskie
, wewnętrzny dramat Rosji jako wynik jej historycznego rozdarcia, same pokręcone dzieje tożsamości rosyjskiej – to wszystko znajduje się poza świadomością zachodnich miłośników „duszy rosyjskiej”. Ujmują rosyjskość literacko, teatralnie i karnawałowo. Z tego powodu w swoich zewnętrznych przejawach jest ona dla nich tak pociągająca, ekscytująca, niezwykła i ekstrawagancka na tle uporządkowanej, przewidywalnej, wygładzonej i zrównoważonej egzystencji własnej.

Racjonalistycznemu myśleniu zachodnioeuropejskiemu wymyka się historyczne rozdarcie rosyjskiej mentalności, wymykają mu się również sprzeczne ze sobą żywioły rosyjskiej świadomości, stworzone i odtwarzane przez dwie Rosje – Rosję władzy i Rosję narodu – w następstwie wewnętrznego rosyjskiego podziału, rozdwojenia kultury rosyjskiej i głębokiego pęknięcia samej historii rosyjskiej – całej jej dawnej i niedawnej przeszłości, jak i jej teraźniejszości.

Obecnie, po rozchełstaniu rządów jelcynowskich, reżim putinowski wprowadza w życie tradycyjne stereotypy kultury politycznej i systemu władzy. Jest to kolejny przejaw typowego dla historii Władzy Rosyjskiej sposobu trwania w czasie – nie liniowego, lecz wahadłowego (od kolejnych „odwilży” do kolejnych „zamrożeń”). Swoją drogą, potwierdza to krytykowaną ostro (nie tyle na podstawach naukowych, ile ideologicznych) koncepcję „rosyjskiego systemu” J.S.Piwowarowa i A.I.Firsowa, według których demiurgiem rosyjskiej historii jest Władza Rosyjska. A więc znów przyszły ograniczenia swobód demokratycznych, praw konstytucyjnych, ożyły próby tworzenia społeczeństwa upaństwowionego i urzekania obywatela, znanego jako homo sovieticus, sławetną ideą wielkomocarstwową w kraju, gdzie – według obliczeń z 2005 roku – co najmniej 60 procent ludności żyje poniżej minimum socjalnego.

Władza Rosyjska straszy zewnętrzny świat
, odgrzebując własną tradycję. Stanowi jednak zagrożenie przede wszystkim dla Rosji. Ale również i dla samej tej władzy, bliskiej wyczerpania materialnych zasobów swego istnienia (o czym przekonująco pisał między innymi J. S. Piwowarow).

W oczach świata Władza Rosyjska ciągle kompromituje ubezwłasnowolnioną przez siebie Rosję. Natomiast Rosja, która w warstwach społeczeństwa obywatelskiego i ludu bynajmniej z Rosyjską Władzą nie jest tożsama, ratuje godność rosyjską i rosyjską kulturę, którą przechowuje i tworzy, przed Władza Rosyjską. A ta ciągle szuka, jeśli zaś nie znajduje, to wymyśla kolejnych wrogów, aby odwrócić uwagę Rosji od „przeklętych problemów rosyjskich”, by skupić i mobilizować Rosję do utrzymywania stanu posiadania elity władzy i wzmacniania systemu państwowego nie dla obywateli, lecz ich kosztem.

Ten splot rosyjskich zagadnień i powikłań rosyjskiej tożsamości staram się, w miarę swych możliwości, rozwikłać w tej książce („Rosja dzisiejsza – między przeszłością a teraźniejszością”), przybliżając polskim Czytelnikom pewne problemy rosyjskie i rozjaśniając wizerunek innej Rosji, ukrytej za tą Rosją, która tak dała się we znaki zarówno Polakom, jak samym Rosjanom.

Tagi:

| |

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics