Sami badajmy inflację – to możliwe!

2008-06-15 18:59

CZYJĄ RĘKĄ JEST „NIEWIDZIALNA RĘKA RYNKU”?

Musimy pamiętać, że najważniejszym partnerem w gospodarce kraju (każdego) jest gospodarstwo domowe. „Niewidzialna ręka rynku" to ręka każdego z nas, kiedy sięga do portfela lub kieszeni po pieniądze lub kartę kredytową. Budżety domowe są od długich lat przedmiotem badań naukowych i statystycznych. Cała specjalność ekonomii zajmuje się gospodarstwami domowymi jako najpoważniejszymi partnerami w życiu gospodarczym. Są one nie tylko podstawowym oparciem dla budżetu państwa. Decydują w rzeczywistości o gospodarce kraju. Koniunktura zależy przede wszystkim od nich. Mechanizm jest prosty - im więcej zarabiamy, im więcej wydajemy, tym większe powstaje zapotrzebowanie na produkty i usługi, tym więcej trzeba pracy dla ich dostarczenia. A im więcej ludzi pracuje, tym więcej ludzi zarabia i tym więcej oni z kolei w sumie wydają. Ale: im więcej wydajemy na artykuły, które nie wymagają pracy wielu osób, czyli na alkohol i papierosy, tym mniejsze zapotrzebowanie na ludzką pracę w kraju. Innymi słowy, takimi wydatkami wpływamy na wzrost bezrobocia.

Niestety, mało kto w Polsce prowadzi rachunki domowe. Ale na pewno robiło to w roku 1921 wielu, lub nawet większość ówczesnych Amerykanów. Prowadząc zaś rachunki domowe, każdy może notować ruch cen i badać zmiany w kosztach utrzymania.

KTO NOTUJE CENY?

Irving Fisher zaczął od rzeczy bardzo prostej i dla wszystkich zrozumiałej: publikował co tydzień wykaz cen 205 towarów. Biuro Statystyki Pracy Stanów Zjednoczonych publikowało wtedy wprawdzie wykaz cen aż 404 towarów, jednakże co miesiąc, a nie co tydzień. Podawało też co jakiś czas wskaźnik ruchu cen, a więc i wskaźnik kosztów utrzymania. Jednakże - po dość długim czasie. Dużo było do liczenia; jeszcze bez komputerów. Nasz Główny Urząd Statystyczny podaje ceny kilkuset towarów i usług, ale... po paru latach. Podczas, gdy my potrzebujemy takich danych co tydzień, na bieżąco. Tak, jak podawał je Irving Fisher. I jak mogłoby dzisiaj podawać każde pismo polskie.

Irving Fisher opracował listę „koszyka" artykułów, które tylko reprezentowały dane grupy wydatków, i zaczął podawać wysokość wskaźnika kosztów utrzymania - co tydzień!

Liczył na „kręciołku" (tak się dawniej nazywało mechaniczny arytmometr, sumujący dane po przekręceniu korbki).

KOSZYK „REPREZENTANTÓW”

Pomysł był prosty, jak zwykle rzeczy genialne. Fisher ustalił, z jakich „pozycji budżetowych" składać się musi „koszyk" kosztów utrzymania. Były to różne wydatki na żywność, odzież, higienę, mieszkanie, leki, komunikację, usługi, kulturę, oświatę, wypoczynek, używki.

Wybrał niektóre towary i usługi - typowe i reprezentatywne, tak, by każda pozycja symbolizowała sumę wydatków na cele podobne lub zbliżone. Innymi słowy, „koszyk" składał się tylko z „reprezentantów" danych rodzajów wydatków, jakie robimy. Po dalszych badaniach nauka potwierdziła założenie przyjęte przez Fishera, co więcej, jeszcze zmniejszyła listę minimum: „już przy około 100 pozycjach /reprezentantach/ indeks kosztów utrzymania obejmuje tak znaczną część całkowitych wydatków rodzin, że dodawanie dalszych pozycji prawie nie wpływa na wysokość wskaźnika" /E.Vielrose, 1966/.

A więc...?

KOSZYK DLA POLSKI – ILE NAPRAWDĘ INFLACJI

Przed laty nie istniejący już dodatek do „Gazety Wyborczej", „Gazeta i Nowoczesność", opracował ze swoimi czytelnikami taki uproszczony fisherowski „koszyk" dla Polski. Ten „wskaźnik Fishera" bardziej odpowiadał odczuciom kieszeni polskich niż dane podawane przez bardzo wtedy porządną władzę. Nie zalecał, ile wydawać na bieżące utrzymanie. Nie był też średnią kosztów utrzymania, ani minimum socjalnym. Był tylko i jedynie wskaźnikiem ruchu kosztów utrzymania. Czyli - najlepszym miernikiem inflacji. Od tamtego czasu aż po dzień dzisiejszy nikt nie opracował jednak takiego wskaźnika, którym by się mógł posługiwać każdy z nas...

Na liście tego „koszyka" znajdują się tylko, jak u Fishera, tak zwane w języku fachowym „reprezentanty" danej grupy wydatków. A więc np. pietruszka „reprezentuje" i koperek, i szczypiorek; włoszczyzna wyręcza kupowane osobno pory i inne warzywa. Średniej ceny półbuty lub damskie pantofle dowolnej firmy zastępują całość wydatków na obuwie - jako stosunkowo podobne do siebie i najmniej zróżnicowane w cenie. Róża, „reprezentant" kwiatów, reprezentuje także inne wydatki na zrobienie przyjemności jakiejś osobie, miłej sercu Polaka (czy Polki).
Nie jest to lista wszystkich możliwych wydatków, jakie robimy, bo zresztą każdy robi inne.
Żeby obliczyć ten WSKAŹNIK, czyli – „wskaźnik Fishera", trzeba zebrać ceny towarów i usług z tej listy, przemnożyć każdą liczbę przez odpowiedni, podany w tabeli mnożnik, a potem zsumować
przemnożone już liczby. Porównując wskaźniki co miesiąc (kwartał, pół roku, rok), otrzymamy odpowiedź, o ile wzrosły (lub zmalały) nasze bieżące koszty utrzymania oraz ILE NAPRAWDĘ WYNIOSŁA INFLACJA.

Ówczesny prezes Głównego Urzędu Statystycznego polecił przeliczać wedle tego „koszyka" bieżące dane GUS-u. Bo naprawdę zdarzają się uczciwi statystycy.

Walor takiego pomiaru inflacji to szybkość i prostota. Szybko zebrać dane może i mała grupka ludzi, a nawet - przy pewnym wysiłku - jeden człowiek! Mierzyć inflację może naprawdę każdy: każda rodzina, każdy dom, każda parafia, każda dzielnica miejska czy wieś, każda lokalna gazeta. I - każda wielka gazeta, rozgłośnia radiowa czy stacja telewizyjna, jeśli tylko ją to zainteresuje.

JAK TO ROBIĆ?

Warto rejestrować wydatki domowe. To naprawdę nie jest ani trudne, ani skomplikowane. Byle niczego nie pominąć, byle się przed sobą nie wstydzić nawet największego głupstwa (każdemu się może zdarzyć).

Wystarczy zwykły zeszyt w kratkę. Z rubrykami, oddzielonymi długą linią każda od góry do dołu:

Data, z dniem tygodnia. Dwa, na co wydaliśmy pieniądze (towar, usługa, opłata za coś). Trzy, cena jednostkowa czegoś, co kupiliśmy. Cztery, ileśmy tego kupili. Pięć, od kogo. Sześć, ile zapłaciliśmy razem. I siedem - uwagi (tu warto notować, czy dany zakup zużyliśmy w całości).

Rady praktyczne:

  • Brać przy zakupach paragony i kwitki. Wiele supermarketów ujawnia prawdziwą cenę z VATem dopiero przy kasie.
  • Po drugie, notować jak najprędzej po powrocie do domu. Usłużna pamięć chętnie zapomina o wydatkach, które nie są tytułem do chwały.
  • Po trzecie, notować naprawdę wszystko.

Zbierając zaś dane i wpisując do tabeli naszego „koszyka", trzeba się pilnować dwóch zasad:

  1. Tam, gdzie tabela podaje tylko rodzaj produktu czy usługi, trzeba wybrać jedną konkretną wersję, firmę lub nazwę, oraz wagę. I NIE ZMIENIAĆ tego już nigdy - chyba, że dany produkt zaniknie lub straci znaczenie, a jakiś inny przejmie jego miejsce i funkcję (klasę butów bądź pantofli trzeba dobierać taką samą).
  2. Dane zbierać trzeba ZAWSZE Z TEGO SAMEGO lub tych samych punktów sprzedaży czy też usług. Jeżeli z dwóch punktów, to z jednego uważanego za najdroższy i drugiego - najtańszego (zamiast biegać po wszystkich sklepach w okolicy). Chodzi bowiem o CENĘ ŚREDNIĄ.


Teraz tabela:

LP Artykuł Ilość Cena Mnożnik Wynik
1 Mąka pszenna 1 kg   1  
2 Chleb pszenny ok. 0,8 kg

7,2  
3 Bułka (kajzerka) 1 szt
  15  
4 Płatki owsiane 1 opak
  0,2  
5 Makaron 4-jajeczny 1 kg
  0,2  
6 Ryż 1 kg
  0,1  
7 Kasza gryczana 1 kg
  0,2  
8 Ziemniaki 1 kg
  8  
9 Kapusta biała 1 kg
  2  
10 Marchew 1 kg
  1  
11 Włoszczyzna 1 op.
  8  
12 Cebula 1 kg

0,75  
13 Sałata 1 główka   4  
14 Pomidory (zwykłe) 1 kg   0,5  
15 Jabłka klasy Lobo 1 kg
  2  
16 Cytryny 1 kg
  0,4  
17 Rostbef wołowy 1 kg
  1  
18 Podroby 1 kg
  1  
19 Kurczak 1 kg
  1  
20 Kiełbasa krakowska 1 kg
  1  
21 Parówki 1 kg
  0,5  
22 Smalec kostka 0,25 kg
  1  
23 Masło "Ekstra" 0,25 kg
  3  
24 Margaryna kostka 0,25 kg

2  
25 Olej słonecznikowy 1 but
  0,25  
26 Mleko 1 karton
  8  
27 Śmietana 12 % 1 małe opak.   4  
28 Ser biały pełnotłusty 1 kg
  0,6  
29 Ser żółty (tani) 1 kg
  0,4  
30 Jajka 10 szt
  1,6  
31 Cukier 1 kg
  2  
32 Miód 1 mały słoik   1  
33 Pączek w cukierni 1 szt
  6  
34 Czekolada 1 tabl
  0,75  
35 Przyprawa do zup 1 but
  1  
36 Woda mineralna 1 l
  4  
37 Napój z owoców zagr. 1 l w kartonie
  2  
38 Sok jabłkowy 1 l w kartonie   0,5  
39 Kawa (błyskawiczna) słoik 0,1 kg
  1  
40 Herbata w torebkach 100 szt
  0,5  
41 Jednorazówka do golenia 1 szt
  2  
42 Krem do golenia 1 szt
  0,5  
43 Krem kosmetyczny dla pań 1 opak.
  0,5  
44 Szampon do włosów 1 opak
  0,5  
45 Pasta do zębów 1 tuba
  1,5  
46 Pomadka do ust 1 opak.
  0,2  
47 Mydło toaletowe 1 szt
  2  
48 Proszek do prania 1 opak.
  3  
49 Płyn do zmywania 1 but.   1  
50 Wata 1 opak.
  0,25  
51 Spirytus salicylowy 1 but.
  1  
52 Polopiryna S 1 opak.
  0,5  
53 Syrop przeciwkaszlowy 1 but.
  0,3  
54 Multiwitamina forte 1 opak.
  1  
55 Opatrunek samoprzylepny 1 opak.
  1  
56 Pabialgina 1 opak.
  1  
57 Sorbonit 1 opak.
  0,3  
58 Mięta w torebkach 1 opak.
  0,3  
59 Plomba (bez leczenia) 1 szt.
  0,15  
60 Bandaż 1 kłębek   0,5  
61 Czynsz 1 m. kw.
  23  
62 Energia elektryczna 1 kWh
  50  
63 Gaz 1 m3   8  
64 Żarówka 100 W 1 szt   1  
65 Węgiel (cena det.) 1 t
  0,05  
66 Zapałki 10 pud
  0,5  
67 Papier toaletowy 4 rolki
  0,4  
68 Pasta do podłogi 1 opak.
  1  
69 Pasta do butów 1 opak.
  1  
70 Proszek (płyn) do sanitariatów 1 opak.
  1  
71 Abonament telef. 100 imp.
  0,2  
72 Abonament telewizyjny 1 mies.
  0,3  
73 Opłata za kablówkę (internet) 1 mies.
  0,3  
74 Gazeta codzienna 1 egz
  10  
75 Magazyn ilustrowany 1 egz
  1  
76 Najpopularniejszy miesięcznik 1 egz
  0,1  
77 Zeszyt szkolny 16 kartek 1 szt
  1  
78 CD z muzyką pop 1 szt
  1  
79 Długopis (najtańszy) 1 szt
  1  
80 Opłata na komitet rodzicielski miesięczna 1 mis.
  0,2  
81 Znaczek na list zamiejscowy 1 szt
  3  
82 Przejazd taksówką na dystans 5 km 1   0,2  
83 Przejazd koleją poc. os. II kl. 100 km
  0,1  
84 Przejazd autobusem 100 km
  0,1  
85 Bilet komunikacji miejskiej jednorazowy 1 szt
  30  
86 Rajstopy damskie 1 szt
  1  
87 Skarpetki męskie 1 para
  0,2  
88 Pływki męskie 1 para
  0,1  
89 Figi damskie 1 para
  0,1  
90 Koszula męska 1 szt
  0,1  
91 Biustonosz 1 szt
  0,1  
92 Tenisówki 1 para
  0,1  
93 Pranie bielizny pościelowej 5 kg
  1  
94 Czyszczenie garnituru marynarka i spodnie 1 szt
  0,5  
95 Strzyżenie u fryzjera męskiego 1
  0,3  
96 Wizyta u fryzjera damskiego (strzyżenie i modelowanie) 1   0,3  
97 Kwiaty jedna róża 1 szt
  1  
98 Bilet do kina 1 bilet
  0,1  
99 Parking za godzinę 1 godz.
  0,1  
100 Bilet na mecz ligowy 1 szt
  0,1  
101 Wódka (najtańsza) 0,5 l
  1,25  
102 Wino średniej klasy 0,75 l
  1  
103 Piwo puszka 0,5 l   7  
104 Papierosy 1 paczka
  10  

 

Pierwsze sto pozycji mówi o zmianach bez wydatków na alkohol i papierosy (warto obliczać wskaźnik w obu wariantach).

Po pierwszym takim eksperymencie z udziałem Czytelniczek "Głosu Wielkopolskiego" długi czas korespondowały one z autorami eksperymentu. Oczywiście, Poznań. Ale to jest możliwe wszędzie.

 

Stefan Bratkowski

Tekst pochodzi ze ś. p. "Gazety i Nowoczesności"

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

W witrynie nowy song Zembatego

Clicky Web Analytics