Sensacje dla historii
Moja ulubiona telewizja, czyli TVN24, nadal żyje nieszczęściami, katastrofami i politykami (też nieszczęścia). Rozumiem, że przy pośpiechu, z jakim się pchają na ekran wypadki drogowe, nie ma czasu na odkrywanie innych sensacji, ale może od starego zawodowca tak sympatyczni młodzi ludzie tej stacji przyjmą wreszcie do wiadomości, że sensacjami od początku dziennikarstwa byli i są wielcy ludzie i wielkie osiągnięcia. Oczywiście, zła wiadomość pisze się sama, dla pozytywnej trzeba choć trochę wiedzieć o tym, czego dotyczy, poczytać, ale kiedyś im także przychodziło to bez wewnętrznych oporów.
Obchodziła właśnie dwudziestą rocznicę swego powstania Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej. Nie trawię już, przyznam, rocznic, męczy mnie to życie twarzą do tyłu, nie dziwię się rozdrażnieniu dwudziestolatków – bo ile jeszcze można? Ciekawe, że zareagowali oni ciepło na rocznice „konstruktywne” – wyborów 4 czerwca i jesiennego powołania pierwszego demokratycznego rządu Mazowieckiego. Z mądrością początków coś ich wiąże, bo to „rocznice na przyszłość”. Ta, wyżej wspomnianej Fundacji, też.
W jej środowisku narodziła się druga, obok reformy Balcerowicza, podstawowa reforma ustrojowa Polski – reforma samorządowa. Jej ojcem i głównym promotorem był Jerzy Regulski. Urbanista, ze swoją pracownią w Instytucie Urbanistyki i Architektury, kiedy już po 13 grudnia 1981 niczego nie można było zrobić, dał się namówić na zajęcie się przyszłością samorządu; no bo jeśli nie on, to kto? Współpracował z nim w kręgu tej pracowni pro-Solidarnościowy wojewoda gdański, Jerzy Kołodziejski, też urbanista. Potem siedzieli razem przy Okrągłym Stole… z dwóch stron „podstolika” samorządowego – dlatego projekty samorządowe przeszły jak z płatka (obie zresztą wielkie, decydujące reformy, Balcerowicza i samorządowa, powstały poza Solidarnością). W opracowaniu ustawy o reformie brał potem udział jeszcze młody prawnik, pierwotnie od ochrony środowiska, Michał Kulesza, i poseł Solidarnościowy, Walery Pańko.
Z tego zrodziła się wcześniej i ta Fundacja. Nie mogłem na jej rocznicy powiedzieć jej niczego miłego, bo to była gala oficjalna, ale spotkałem tam dziesiątki ludzi, z których każdy był jakąś żywą, i to bieżącą historią samorządu w Polsce, każdy inną. A Fundacja się do tej historii dokładała i dokłada, swoimi szkołami, szkoleniami, materiałami, dyskusjami… Samorząd w Polsce, ze swoją demokracją lokalną, decyduje o Polsce. Przy wszystkich swych takich i innych trudnościach biurokratycznych (dlaczego nie wprowadziliśmy wzorem Skandynawów instytucji ombudsmana, rzecznika praw obywatelskich, na poziomie gminy?). A zaczynało się od artykułów w „Po prostu” w roku 1957, kiedy po nich Włodzimierz Godek dzięki sekretarzowi Komitetu Powiatowemu, Adamuszkowi (tak!), zainicjował słynny „eksperyment nowosądecki”, pierwszą próbę samorządu w minionym ustroju; potem - była skromna książeczka „Nie tak stromo pod tę górę”…
Inne wielkie osiągnięcie – też chyba jakaś rocznica, bo to z dziesięć lat – innego jest rodzaju: „Nowaja Polsza”, miesięcznik polski po rosyjsku dla inteligencji rosyjskiej, „tołstyj żurnał”, jak się w jej dawnym języku określało takie czasopisma w formie nie za grubej książki. Sam dla siebie - zjawisko, sensacja. Zaczął swoim pomysłem po powrocie do kraju – Jerzy Pomianowski i prowadzi „Nową Polszę” do dziś, a rolę wydawcy pełni rzetelnie Biblioteka Narodowa (też instytucja szczególna, ze zdumiewającą historią i zdumiewającymi zbiorami – swego czasu studiowałem kwalifikacje zawodowe Kościuszki i okazało się, że ma ona francuskiej literatury wojskowej XVIII wieku parokrotnie więcej niż paryska Bibliotheque Nationale). Wróćmy do najmądrzejszej Rosji; takiego z nią kontaktu nie utrzymuje nikt na świecie, nawet biorąc pod uwagę, że Lilię Szewcową wydają największe oficyny świata. Sam Pomianowski – z wszechstronnością jego talentów i niepokonywalną młodością – jest zjawiskiem. A jego rosyjskie przyjaźnie (współpracuje z nim i tłumaczy teksty Natalia Gorbaniewska!), jego kontakty, jego znajomość rosyjskiego świata… Istotne to zwłaszcza dziś, gdy Kreml stosunki ze światem próbuje układać jakby już był mocarstwem – mając rok w rok o milion, dwa, trzy miliony Rosjan mniej…
I sensacja internetowa: ukazała się cała biografia, od dzieciństwa, ze zdjęciami, korespondencją, przygodami i zaszczytami – Macieja Morawskiego, dla nas - nieocenionego dziennikarza Wolnej Europy. Gratulujemy, Macieju, wszyscy, i 80-tych urodzin, i pomysłu!
Prezydent pląsami dożynkowymi po katastrofie zraził publiczność. Że jego brat może być prywatnie ujmujący, dowiodła z całą zaprogramowaną delikatnością urocza pani D., bo to nie było zadanie dla „Stokrotki” z tajnej listy prezydenta. Nie pytała, jak ordynował najście na dom Barbary Blidy, ani skąd w jego minach tyle zaciętości. Cóż, mój podziw (przeszło 20 lat temu), jacy to bystrzy i obrotni chłopcy, człowiek Wałęsy - bliski braciom skwitował – „ale cyniczni i źli”. Czy mogliby coś zrobić dla Polski nie w komediodramacie żądzy władzy? Może… taka groteska to nie jest wariant dla historii. Nawet za pośrednictwem TVN24.
Tagi:
Tematy do dyskusji: Sensacje dla historii
—————
—————
—————
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|


