Stefan Bratkowski: Tak bardzo, bardzo inne...
Wielka poetka polska, Julia Hartwig, skończyła właśnie 90 lat. Pozostała młoda w swoim sposobie reagowania na świat – poezją niepowtarzalną, zgoła inną niż to, czym darzy nas wielka współczesna poezja polska. O Julii mówi zaś nie tylko ta poezja. Także – jej eseistyka i przekłady, dobór bohaterów książkowych szkiców – Apollinaire i Gerard de Nerval, dobór tłumaczonych Francuzów – Apolliinaire, Cendrars, Jacob, Michaux, kwintesencji poezji. Tłumaczyła, wraz ze swoim wspaniałym Arturem Międzyrzeckim, już nie żyjącym, także Amerykanów. Jej „Dziennik amerykański”, po kilku latach Ameryki, też zaleca się swoją mądrością.
Co pisze tu z życzeniami dalszej młodości, wybrawszy krótki poemat z tomu „Nim opatrzy się zieleń” (dla zorientowania Czytelników Studia Opinii), przysięgły wielbiciel Julii –
Nie pustka ale baśń jest początkiem istnienia i jego końcem
choćby to był koniec okrutny i krwawy
Rodzimy się w kapuście wyławiają nas z wody w koszyku
pijemy wodę i wino kochamy ciało i jego pragnienia
gniecie nas choroba cierpimy prześladowania
mamy usta zamknięte wobec oszczerstwa i ponosimy uszczerbek
na osobistej wolności
żywimy się nadzieją która przybiera obraz domu
gdzie można żyć w spokoju nie doznając głodu ani pohańbienia
Przez cały ten czas anioły są z nami
ale niejeden z nich już zwątpił byśmy nauczyli się obcować z nimi
jak z żywymi istotami podobnie jak myśmy zwątpili
by znieść mogły życie wśród nas odkąd cielesność przestała być
dla nas cudem
ale stała się skażona i obraźliwa dla Stwórcy
Więc wśród powszechnego skłócenia i zgiełku
anioły namawiają nas do milczenia i ciszy
podsuwają myśl o doskonałości
choć doskonałość samotników wydaje się nam dzisiaj grzeszna
i odnajdujemy ją jeszcze w męczeństwie i odwadze przekonań
Anioły uczą nas ufności
pokazują na liść rozwijający się bezpiecznie w pobliżu rwących
wodogrzmotów
na muchę chodzącą bezkarnie po nosie krwiożerczego lwa
uczą nas żyć bez trwogi i wyprowadzają na zielone łąki
kiedy wszystko wydaje się trwać pod lodem i w odrętwieniu
Julia Hartwig
Tagi:
Miejsce na dyskusję
Obiecujemy starać się spełniać to oto piękne wezwanie:
Panie zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Od redakcji
Redakcja uprzejmie informuje, że wszystkie opublikowane w witrynie artykuły mogą być komentowane wyłącznie za zgodą Autora tekstu. Stosowny odnośnik do zbiorczej strony na korespondencję jest pod każdym artykułem, którego Autor nie życzy sobie komentarzy "pod spodem". Komentarze nie są cenzurowane merytorycznie, jednakże sformułowania rasistowskie i antysemickie oraz wulgaryzmy i drastyczna "mowa nienawiści" są usuwane. Nie przyjmujemy komentarzy ani listów anonimowych (minimum jawności: podanie nazwiska i adresu piszącego do wyłącznej wiadomości redakcji).
Osoby, pragnące na naszych łamach opublikować artykuł, proszone są o nadsyłanie dokumentów w postaci edytowalnej (czysty tekst lub dokumenty Worda albo OO) na adres studioopinii@gmail.com. Pod tym samym adresem prosimy kierować wszelkie uwagi o witrynie i listy do redakcji.
Informujemy uprzejmie, że ta witryna nie jest blogowiskiem, lecz redagowaną gazetą internetową.
Nieliczna redakcja zmuszona jest do wyboru licznie nadsyłanych tekstów i nie jest w stanie każdorazowo uzasadniać decyzję nie wykorzystania nadesłanej propozycji. Decyzja z praktycznych względów musi być ostateczna i nieodwołalna, dyskusji na ten temat nie zdołamy prowadzić.
Redakcja zastrzega sobie prawo zmian formalnych w zaakceptowanym do publikacji tekście, w szczególności dodania śródtytułów, zmiany tytułu, koniecznych zmian stylistycznych, gramatycznych i ortograficznych oraz doboru ilustracji – z braku czasu i mocy przerobowych - bez uzgadniania z Autorem. Redakcja zobowiązuje się nie wypaczać myśli Autora.




