Aleksander J. Wieczorkowski: W grobie Gombrowicza przewracanie

Aleksander J. Wieczorkowski: W grobie Gombrowicza przewracanie

Tytułowego zabiegu dokonał  Bronisław Wildstein w niedzielnym, internetowym wydaniu „Rzeczypospolitej”. Udowodnił mianowicie dlaczego musimy wielbić Witolda Gombrowicza? Bo wielkim polskim patriotą był! Bo rozpierała go duma, że jest Polakiem i nie może się od narodu oderwać!

Odkrycia owego, na przekór  „kołtunom” dokonał za pomocą spreparowanego, wyrwanego z kontekstu cytatu z pierwszego tomu „Dziennika” (część pierwsza, 1953, czwartek). Dokonując owego zabiegu Wildstein zapewne miał nadzieję, iż nikt po trzytomowy „Dziennik” nie chwyci i całego tekstu, z którego wyrwał cytat - nie przeczyta. Nie mnie mniemać lub nie mniemać, co mniemał Wildstein. Potrafię natomiast czytać i wyczytałem, że Gombrowicz uczestniczył w „herbatce w pewnym argentyńskim domu, gdzie mój znajomy, Polak  zaczął mówić o Polsce – i znów, naturalni, wyjechał na stół Mickiewicz, Kościuszko, wraz z królem Sobieskim i bitwa pod Wiedniem (…)” itd., itp.

Gombrowicz poczuł niesmak i zawstydzenie: „Pomyślałem, że licytacja z innymi narodami na geniuszy i bohaterów, na zasługi i zdobycze kulturalne, jest właśnie wysoce niezręczna pod względem taktyki propagandowej - gdyż z naszym półfrancuskim Szopenem i niezupełnie rdzennym Kopernikiem nie możemy wytrzymać konkurencji włoskiej, francuskiej, niemieckiej, angielskiej, rosyjskiej; więc ten punkt widzenia skazuje nas właśnie na podrzędność”.

W pierwszej chwili Gombrowicz poczuł się spętany tradycyjnym poczuciem patriotyzmu, który „będzie zawsze pilnował godności narodu” (to właśnie zacytował Wildstein!). Poczucie przyzwoitości jednak zwyciężyło i Gombrowicz zakwestionował w istocie wszystko, co jego poprzednik „patriotycznie” powiedział! „Nie jesteśmy (mówiłem) bezpośrednimi spadkobiercami ani wielkości przeszłej ani małości – ani rozumu, ani głupoty – ani cnoty, ani grzechu – i każdy za siebie tylko jest odpowiedzialny, każdy jest sobą. (Podkr. moje – AJW).

Bronisławowi Wildsteinowi i jemu podobnym piewcom wielkości narodu ojczystego, manifestującym swój patriotyzm głównie czczeniem rocznic narodowych klęsk przez recytowanie słów wielkich i składanie wieńców (w otoczeniu uzbrojonych mięśniaków z BOR) dedukuję celną konkluzję Gombrowicza:

„Ale dopiero na samym końcu mojej filipiki, znalazłem myśl, która wydała mi się – w atmosferze owej mętnej improwizacji - najcelniejsza. A mianowicie, że nic własnego nie może człowiekowi imponować; jeżeli więc imponuje nam wielkość nasza lub nasza przeszłość, to dowód, że one w krew nam nie weszły”.

P.S.

Skoro już tkwię  w „Dzienniku” - fragment z trzeciego tomu (30.X.66) IM MĄDRZEJ, TYM GŁUPIEJ”:

„Cóż, obrońcy kultury polskiej? A co się tyczy samejże, że się tak wyrazić, świńskości, to znałem pewnego Polaka, który zapadał w długie rozmyślania. Po czym, ocknąwszy się, mówił: - Świnia świni tyłek ślini – Co masz na myśli? – zapytałem w końcu. Odpowiedział: - Myślę o Polakach”.

I to się, Panie Witoldzie, zmieniło. Wyszliśmy w większości z IV RP. Tak nadal można myśleć  ale nie o wszystkich, tylko o niektórych!

Aleksander J. Wieczorkowski

Tematy do dyskusji: Aleksander J. Wieczorkowski: W grobie Gombrowicza przewracanie

Data: 2009-07-27

Dodał: A.J.Wieczorkowski

Tytuł: Do Anonima MiDo

Drogi Anonimie,
nie nazywam się Wieczorkiewicz (jak napisałeś). Jak widać masz trudności z czytaniem. Widać masz również pewne trudności ze zrozumieniem sensu tego, co czytasz.
Pozdrawiam
AJW

Data: 2009-07-27

Dodał: MiDo

Tytuł: Re:Do Anonima MiDo

Szanowny Panie,

Najmocniej przepraszam za przekręcenie Pana nazwiska, rzecz to zawsze niesympatyczna. Szkoda ogromna, że wybrał Pan sobie do komentarza jedynie ten lapsus i na nim skonstruował swoją replikę. Niezbyt ładnie to o Panu świadczy,

Z wyrazami szacunku,

MiDo

Data: 2009-07-27

Dodał: AJW

Tytuł: Re:Re:Do Anonima MiDo

Nie dyskutuje się z zamskowanym facetem/facetką. Anonim - to rzucanie kamieniem zza węgła. Brakło odwagi podpisac się pod swoimi pogladami??!!Bez pozdrowienia
AJW

Data: 2009-07-27

Dodał: MiDo

Tytuł: Re:Re:Re:Do Anonima MiDo

Czy brakło odwagi, czy inne względy zdecydowały, to zupełnie bez znaczenia. Pana zastrzeżenia miałyby sens gdybym wdawał się z Panem w jakieś osobiste utarczki. Z tego co pamiętam, usiłowałem tylko dyskutować o poglądach W.G. i ich recepcji. Do czego tu jest potrzebna moja tożsamość? Zresztą, zupełnie nie rozumiem tego typu uwag od osoby, która masę tekstów napisała pod pseudonimem (Sylwester Thim, jakby Pan zapomniał).

Nieustająco pozdrawiam,

MiDo

Data: 2009-07-28

Dodał: AJW

Tytuł: Re:Re:Re:Re:Do Anonima MiDo

Rzeczywiście w stanie wojennym i później, dopóki trwał mój zakaz publikacji - pisałem pod pseudonimami: Sylwester Thim, Jan Omłot, Karol Sękota, Dioda.
Rozumiem, ze dopiero, gdy wróci IV RP zacznie Pan pisać pod nazwiskiem. Dziś obawia się Pan siepaczy z GW i innych takich kołtunów. W sprawie merytorycznej - Pan ma swoje zdanie, ja swoje i nich tak zostanie.
AJW

Data: 2009-07-27

Dodał: MiDo

Tytuł: Przewracanie przewróconego Gombrowicza

No to teraz p. Wieczorkiewicz kota ogonem odwraca... Miał nadzieję, że nikt po "Dziennik" nie sięgnie?

1) W tekście Gombrowicza nie ma nic o tym, że pisarz poczuł się "spętany tradycyjnym poczuciem patriotyzmu", który zwyciężył "poczuciem przyzwoitości". (Swoją drogą, wtykanie Gombrowiczowi "poczucia przyzwoitości" jako siły napędowej to jakieś wręcz koszmarne nieporozumienie...) Jest za to fragment zacytowany przez Wildsteina, poprzedzony frazą "A przecież nie co innego, jak właśnie godność narodowa nie pozwoliła mi na żadne kalkulacje - gdyż jestem człowiekiem o zaostrzonym, niewątpliwie, poczuciu godności osobistej". Potem idzie cytat Wildsteina, a następnie "Te zaś uczucia, niejako przymusowe i niezależne od nas, są stokroć silniejsze niż wszystkie nauczone i oklepane sentymenty".
Następnie mamy opis tego jak pisarz usiłuje RATOWAĆ swoją dumę narodową przed kompromitującymi tyradami rodaka. I obiera drogę, powiedzmy, "wyniosłości". Oddając głos Gombrowiczowi: "Powiedziałem, że jeśli naród prawdziwie dojrzały powinien z umiarem sądzić własne zasługi, to naród prawdziwie żywotny musi nauczyć się je lekceważyć, musi on koniecznie być wyniosły w stosunku do wszystkiego co nie jest dzisiejszą aktualną jego sprawą i współczesnym stwarzaniem się..."

2) Wildstein ma rację o tyle, że w polskim dyskursie spod (bardzo umownego) znaku Gazety Wyborczej zrobiono Gombrowiczowi autentyczną krzywdę. Uczyniono bowiem zeń już nawet nie tyle bojownika z polskim obskurantyzmem (którym w pewnym bardzo specyficznym sensie rzeczywiście był) ale wręcz piewcę europeizacji. To zaś jest ewidentne zdemolowanie jego pomysłów na polskość, które w skrócie można streścić frazesem "przywracanie Polakom intelektualnej swobody". Swobody zarówno od pucowania cokołów Wielkich Wieszczów jak i od wpatrywania się w mody Zachodu. Obie bowiem postawy wypływają z odmiennie skanalizowanego uczucia podrzędności, a tego właśnie Witold Gombrowicz nie znosił i z tego chciał uwolnić i siebie i Polaków.

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics