Ernest Skalski: Business as usual

Ernest Skalski: Business as usual

”Generalnie w tej chwili - cytuję swój artykuł z początku afery hazardowej - politycznie korzysta PiS i nie ma co udawać, że jest inaczej. Lecz ta korzyść nie musi oznaczać dużej i trwałej porażki PO. Wiele zależy od jej postępowania i od rządu. I od tego jak szybko i na ile skutecznie pracować będzie prokuratura. Jeśli się zarzuty jakoś potwierdzą reakcja musi być zdecydowana. Nie tylko w stosunku do osób. Powinno nastąpić jakieś widoczne zaostrzenie reguł. Jeśli w przekonywujący sposób okażą się bezpodstawne, poniesiona szkoda się stopniowo rozmyje. Kolejne oskarżenia, które raczej na pewno nastąpią, nie będą już robiły takiego wrażenia. 

Wbrew temu co teraz słyszymy, ogólne skutki tej afery nie muszą się odbijać na wynikach wyborów w sposób znaczący, również z innych powodów. Platforma i rząd zbierają krytyczne oceny na bieżąco, lecz generalnie ci, którzy zdecydowali o wyniku wyborów w 2007 roku, otrzymali może nie to co im obiecywano, lecz to czego oczekiwali. Są to w większości ludzie bardziej czy mniej dopasowani do gospodarki rynkowej i demokracji parlamentarnej. Do III RP, mówiąc ogólnie. Nie idealizują jej, nie oczekują zbyt wiele od władzy. Przede wszystkim chcą, aby jak najmniej przeszkadzała. Nie mają podstaw, aby zachwycać się tą, która jest, lecz nie widzą dla niej lepszej zmiany - fiasko inicjatywy Piskorskiego - a widzą gorszą - PiS.  Wystawiają nos poza granice, wiedzą skąd się wziął kryzys, widzą, że inni radzą sobie gorzej niż my. Kryzys nie spełnia oczekiwań Prawa i Sprawiedliwości. Nie powinna ich też spełnić afera, nawet, jeśli się okaże prawdziwa.” 

Nie bez satysfakcji stwierdzam, że wychodzi na moje. Nie we wszystkim i od razu to zauważam. Postępowanie PO i rządu, to przede wszystkim postępowanie premiera, bo on występuje jako jedyny decydent. Wytykaliśmy mu - i słusznie - pewne błędy w postępowaniu, lecz ”Po owocach jego…” Na prokuraturę nie ma co liczyć, bo ona chyba nie bardzo ma materiał, którym by miała się zająć. Pozostaje wiec komisja sejmowa, a po wysypie tych komisji, kolejna już mało kogo bulwersuje. Skandal polityczny w postaci niegodnego zachowania niektórych polityków PO pozostaje, lecz przestępstwo natury kryminalnej wygląda na coraz bardziej wątpliwe. 

Sprawdza się natomiast co powiedziałem o kolejnym zarzucie aferalnym, który nie zrobi już większego wrażenia. Teraz zresztą bronić się musi Mariusz Kamiński przed zarzutem, że wbrew poleceniu nie pilnował problemu stoczni. I najważniejsze; Platforma, po chwilowym wahnięciu, odzyskała swoje poparcie, a PiS nie zarobił. I dobrze. Cieszą się nawet koledzy z naszego Studio, którzy jeszcze niedawno ubolewali z powodu petryfikacji układu politycznego, zdominowanego przez Platformę i PiS. Ten drugi przypomniał o sobie, więc wielu zapachniało recydywą IV RP. I refleksja; wszystko byle nie to! 

Klasa polityczna sensu largo to ci, którzy starają się wpływać na sprawy publiczne i głosują. Ta klasa w ciągu minionych lat wypróbowała już wiele partii i opcji politycznych. Obecny poddział sceny politycznej na - głównie - PO i PiS odzwierciedla zasadniczy podział psychospołeczny w tej klasie. Kształtował się stopniowo, lecz od kilku lat jest już stabilny. Czas, w którym utrwala się system demokracji i gospodarki rynkowej, wraz ze zmianami natury demograficznej działa raczej na rzecz powiększenia się klienteli PO. Nie musi ona być wiecznym liderem, lecz jak na razie jest jedyną realną siłą gwarantującą stabilność systemu. Wszyscy widzą, że nie jest on idealny i że nie jest idealna ta siła, ani jej lider Donald Tusk, który robi, co może, a nie może wszystkiego. Wygląda na to, że większość owej głosującej klasy jest już zmęczona kolejnymi kandydatami na charyzmatycznych mężów opatrznościowych. Nie ma też za grosz zaufania do - koniecznie centrowych - pomysłodawców ”nowego otwarcia”, czyli kolejnej kanapy. 

Ernest Skalski

 

Tematy do dyskusji: Ernest Skalski: Business as usual

Zapraszamy do komentowania

Wyszukiwanie

O nas...

Promocja


Do redakcji można pisać

na adres studioopinii@gmail.com

 

Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Św. Tomasz z Akwinu

Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.

POLECAMY

Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie.

Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe!

Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój

Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera.

W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj!

Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca...

Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie

Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć!

Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to?
Obejrzyj! 

Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza

 

 

 

PONADTO...

Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić

Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie

Ernest Skalski o Gorbaczowie


Sławomir Popowski
pisze o innym Stalinie

 

Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię


 

Clicky Web Analytics