Michał Leszczyński: Dlaczego będę głosował na Andrzeja Olechowskiego (chyba)?
Bardzo nie podobała mi się odpowiedź premiera Donalda Tuska na list otwarty Andrzeja Olechowskiego. List ten zawierał szereg merytorycznych zarzutów. Odpowiedź DT brzmiała, że AO jest sfrustrowany i stąd Jego słowa krytyki pod adresem Platformy.
Premier zrobił spory błąd, bo sympatia ludzi na pstrym koniu jeździ i AO może stać się szybko kanadydatem nr 1 na prezydenta.
Cieszyłbym się z tego z następujących powodów:
i) posiadanie prezydenta, który jest liderem (nawet byłym) partii rządzącej, jest wyrzucaniem dużych publicznych pieniędzy w błoto. Po co komu taki prezydent, skoro jego rolą jest nadzorowanie, czy Rząd RP czegoś głupiego nie robi. Uważam, że zawsze na stanowisko prezydenta powinno się wybierać człowieka niezależnego.
ii) drugą funkcją prezydenta jest reprezentowanie honorowe Państwa. Do tej roli AO dużo lepiej pasuje od DT, bo jest dowcipniejszy, bardziej obyty w świecie, ma lepszą prezencję i znacznie lepszy akcent angielski.
iii) bardzo się boję, że po wyborze DT na prezydenta, PO pod wodzą Grzegorza Schetyny, Stefana Niesiołowskiego, czy Bronisława Komorowskiego, przerżnie wybory parlamentarne z PiS-em, bo obecni wyborcy tej partii w ogóle nie pójdą głosować,
iv) chciałbym, aby obecny Prezydent nie dostał się nawet do II tury, co będzie karą za upiorną ideę IV RP.
Dlatego, jak nie może być inaczej, to już niech raczej DT będzie dalej premierem, a AO niech zostanie prezydentem.
We wczorajszym liście AO niezwykle istotny był wątek o tym, że PO stała się partią władzy. Tak jest w istocie. Każda partia w Polsce po dojściu do władzy obdziela swoich członków najrozmaitszymi funkcjami w aparacie władzy, w najrozmitszych radach nadzorczych, agencjach, i innych organach, których główną funkcją jest dojenie podatnika.
Dlatego także PO nie zrobiło nic, aby dotrzymać obietnicy taniego państwa. Państwo nie może być tanie, bo członkowie partii nie po to zasuwają na rzecz zwycięstw wyborczych swoich liderów, żeby nic z tego nie mieć. Po wyborze na prezydenta DT wymieni kilkuset propisowych urzędników na proplatforersowych, i... tyle. A chodzi o to, aby urzędników w Kancelarii Prezydenta było 20, bo tylu maksimum potrzeba. Może jeszcze mieć 20 ekspertów z różnych dziedzin zatrudnionych na pół etatu, i koniec. Tylu potrzeba. Reszta to Bizancjum. Zresztą Prezydent doskonale zmieściłby się w Belwederze, a Pałac Prezydencki można sprzedać za sporą kasę.
Do AO jest sporo zarzutów:
- a to, że agent wywiadu PRL, co akurat ujmy nie przynosi, bo był to wywiad gospodarczy,
- a to że leniwy,
- a to że nie potrafi walczyć.
Nie znam osobiście AO, czytam tylko, co pisze i słucham, co mówi. Nie sprawia wrażenia rozlaźlucha, wręcz przeciwnie. Biedny też nie jest, więc jakoś w interesach potrafił się odnaleźć. Zamiast więc wynajdować Jego wady, raczej zastanawiajmy się nad jego słowami i prowadźmy dyskusje merytoryczne, a nie maglowe.
Wielu publicystów wyraża pogląd, że to Paweł Piskorski i SD wyniosą AO na fotel prezydenki. Nie mam nic do PP (oprócz tego, że wydaje mi się niezbyt sympatyczny), ale bardzo bym chciał, żeby AO nic nikomu nie zawdzięczał. Wtedy będzie mógł zrealizować punkt programu wyborczego zredukowania swojej Kancelarii do tych 30 etatów.
Czy Kandydat Niezależny ma szansę wygrać wybory prezydenckie w Polsce?
Jako fizyk, uwielbiam eksperymenty. Zróbmy więc takowy, i spowodujmy (my, wyborcy), że kamapania AO odbywać się będzie wyłacznie na poziomie merytorycznym. Bez durnych bilbordów, bez durnych haseł typu "dom, łazienka, zwierzęta". Niech wyborcy zastanawiają się nad programami, a nie nad tym, czy ktoś stoi tam, gdzie stało ZOMO.
A jeżeli eksperyment się nie uda? Cóż, nic nie stracimy. DT zostanie prezydentem, a my przekonamy się po raz kolejny, że tylko forsa w polityce jest ważna.
Michał Leszczyński
Tagi:
O nas...
Do redakcji można pisać
na adres studioopinii@gmail.com
Cytat, który obiecujemy brać pod rozwagę:
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Komunikat: Redakcja informuje uprzejmie, że w żaden sposób nie cenzuruje merytorycznie komentarzy do artykułów. Jedyna ingerencja może polegać wyłącznie na ewentualnym usunięciu słów powszechnie uznawanych za obelżywe lub nieprzyzwoite oraz "mowy nienawiści". System zarządzania witryną (niezależny od nas) jest jednakże skonstruowany w taki sposób, że niektóre wpisy pojawiają się niekiedy z opóźnieniem, czasami - z nieznanych nam przyczyn - znacznym. Choć nie ma w tym naszego działania - przepraszamy zirytowanych. Jednocześnie informujemy, że większość nowych tekstów ukazuje sią najpierw na górze strony głównej, w dziale OSTATNIO NADESŁANE, by nieco później - na ogół następnego dnia - trafić do właściwego działu merytorycznego. Komentarze wpisane do OSTATNIO NADESŁANYCH nie są ze względów technicznych przenoszone w nowe miejsce.
| POLECAMY | |
|
Dołączył do nas Jan Winiecki. Szukajcie jego felietonów w prawej szpalcie. Sławek Popowski: kapitalny esej o Gorbaczowie; arcyciekawe! Stefan Bratkowski zastanawia się: czy możemy zbudować solidny ustrój Na stronie KULTURA uruchamiamy rubrykę PRÓBY LITERACKIE. Czytajcie Mikołaja Fajfera. W witrynie pojawiło się Ilustrowane Radio Niny Nowakowskiej. Obejrzyj, posłuchaj! Chcesz zostać dziennikarzem? Nie wiesz, jak pisać? Poczytaj rady fachowca... Ważne przemyślenia George'a Friedmanna: prognoza na nasze stulecie Zajrzyj do działu CYWILIZACJA. Jest co poczytać i obejrzeć! Obejrzyj naszą telewizję (tak, tak - uruchomiliśmy własną). A w niej gościnnie EuroparTV! Nie wiesz co to? Ważny tekst dr Andrzeja Ehrlicha o (nie)sprawności zarządzania w Polsce. Są przykłady! Dr Ehrlich pisze także o pracy tłumacza
|
|
|
PONADTO... |
|
|
Stefan Bratkowski otworzył nowy cykl błyskotliwych porad dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić |
|
|
Jacek Pałasiński podejmuje gorący temat o gazie |
|
|
Ernest Skalski o Gorbaczowie
|
|
|
Sławomir Popowski |
|
|
Aleksander J. Wieczorkowski demoluje Telekomunikację Polską oraz Netię |
|



